< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

"Lżejszy" temat

25 październik 2008 ·
Niestety, choruję - a jak choruję, to dość często nie czuję się na siłach zaprzęgać do pracy intelektu, co jest konieczne podczas dyskusji z Komentatorami. Ten brak intelektualnej pary działa jednak wybiórczo i wczoraj, gdzieś tak między 38 a 39 stopniem Celsjusza, przyszła mi do głowy pewna hipoteza matematyczna. Niematematyków uprzedzam: jest to raczej dość trudne. Do matematyków mam natomiast pytania: czy ktoś to kiedyś przede mną sformułował? Czy ma ktoś pomysł na dowód lub kontrprzykład?

Hipoteza brzmi: Każdą liczbę naturalną większą lub równą 1 można przedstawić jako sumę:

p(1)^n(1) + p(2)^n(2) + ... + p(k)^n(k)

Gdzie ^ to oczywiście znak potęgowania, p(1)...p(k) to wzajemnie różne liczby pierwsze, zaś n(1)...n(k) to również wzajemnie różne liczby całkowite nieujemne.

Ów wymóg wzajemnej różności powoduje problemy ze znajdowaniem rozkładu niektórych liczb (najczęściej dość trudno się znajduje całkowitą wielokrotność co najmniej drugiej potęgi liczby pierwszej, o ile oczywiście nie jest to wyższa potęga tejże liczby pierwszej), niemniej kontrprzykładu nie znalazłem.

Stawiam również hipotezę mocniejszą: Istnieje takie M, że dla każdej liczby naturalnej istnieje jej rozkład do postaci przedstawionej powyżej mający co najwyżej M składników.

Pole do popisu dla matematyków, zwłaszcza świeżych. Ja już mocno zardzewiałem.

 

3 komentarze
nathell
Nathell - Superbojownik   |  rok i 27 dni temu  |  
ym, right, nie doczytałem o wzajemnej różności wykładników.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
KoX - Superbojownik   |  rok i 27 dni temu  |  
:Nathell
Wykładniki mają być wzajemnie różne. W twierdzeniu Richerta sumuje się chyba tylko pierwsze potęgi; czy nie?
nathell
Nathell - Superbojownik   |  rok i 27 dni temu  |  
1 = 2^0, 2 = 2^1, 3 = 3^1, 4 = 2^0 3^1, 5 = 5^1, 6 = 2^0 5^1, a wyższe N dają się przedstawić na mocy twierdzenia Richerta w postaci sumy różnych liczb pierwszych.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi