Nie, nie jest to rower. Zastanawiałem się zresztą, jakim cudem mógłby on wypalać mnie intelektualnie. Jedyne, co mi przyszło do głowy, to jakiś model z IKEI do samodzielnego skręcenia (a na następne urodziny miałbym obiecaną instrukcję owegoż skręcenia). Ale chyba nie o to chodziło Zgadującemu.
Moim prezentem jest cykl indywidualnych, prywatnych lekcji szachów, jakich udziela mi arcymistrz Bartosz Soćko - obecny lider polskiej listy rankingowej i aktualny mistrz Polski (a także, nawiasem pisząc, mąż aktualnej mistrzyni Polski, co też wystawia mu jakieś pozytywne świadectwo jako nauczycielowi). A efektem ubocznym dosyć sporo wymagających zadań domowych, na przykład w postaci kombinacji do rozwiązania. Dodatkowym zaleceniem jest, aby takie zadania robić codziennie.
Jeszcze raz dziękuję za ten prezent, wyjątkowo pomysłowy i dopasowany do mnie.
Miłej nauki. Może kiedyś strzelimy partyjkę szachów błyskawicznych ;)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą