< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Przemyślenia autobusowe

3 styczeń 2009 ·
W krakowskim internacie, z którego właśnie piszę, Internet jest niesamowicie powolny, co nie zmienia faktu, że wąskim gardłem przetwarzania danych sieciowych jest mimo wszystko procesor. No nic, spróbuję jakoś umieścić notkę.

Jeżdżę do pracy często zatłoczonymi autobusami, a wracam bardzo zatłoczonymi - tak bardzo, że niekiedy jest problem z wejściem do środka. Rozmyślałem o tym w kontekście konwenansów: że młodsi powinni ustępować starszym, mężczyźni kobietom, zwłaszcza ciężarnym, zdrowi chorym... To wszystko ma, naturalnie, swoje uzasadnienie, natomiast brakuje mi jeszcze jednej zasady: chudsi powinni ustępować grubszym. W godzinach szczytu liczy się każdy centymetr kwadratowy. Bysio dwa na dwa metry, nie ustępując zgrzybiałej mikrostaruszce, jest wobec niej chamski, zgoda - jednakże ustępując jej jest chamski wobec wszystkich stojących współpasażerów. W mniejszym stopniu wobec każdego z nich z osobna - też zgoda. Dlatego, jak zawsze w przypadku konwenansów, należy wyważyć każdą sytuację indywidualnie, kierując się zdrowym rozsądkiem. Dodam, że nowa zasada powodowałaby, że ja prawie zawsze musiałbym ustępować miejsca.

Oprócz tego za chamstwo należałoby uznać - w każdym razie ja uznaję - sytuację, w której w takim autobusie ktoś, stojąc w pobliżu wolnego miejsca siedzącego, nie zajmuje go, mimo że nikt inny się do tego nie kwapi. Wówczas pierwsza lepsza osoba z otoczenia siedzenia powinna usiąść (najlepiej, oczywiście, nagrubsza). Inaczej mamy sytuację, w której ktoś grubszy ustępuje miejsca "zerowej", nieskończenie chudej osobie...

Konwenanse uważam w ogóle za dość płynne. Piszę tę notkę teraz, bo o temacie przypomniał mi Janusz Korwin-Mikke tutaj. Zwykle się z nim w większym lub mniejszym stopniu zgadzam, tutaj uważam, że nie ma racji kompletnie. Głównie jeśli chodzi o tezę, że konwenansów należy bezwzględnie przestrzegać, nawet jeśli są sztuczne. Twierdzę, że należy, jeśli są logiczne. Ustępowanie starszym, chorym i ciężarnym ma swoje uzasadnienie. Pierwszeństwo dla wychodzących też, i choć prawie równie dobrze można byłoby przyjąć, że pierwszeństwo mają wchodzący, to należy przyjąć coś - żeby przejść przez drzwi w sensownym czasie, gdy niewielkiej nawet grupie ludzi bez ustalonych zasad się to najczęściej nie uda. Natomiast zasady typu, że jakiś kolor nie pasuje do jakiegoś innego na ubiorze, są nielogiczne i można moim zdaniem spokojnie je łamać.

To przy okazji konkretne "kwiatki" z notki JKM:

"Krótko pisząc: gdy nie ma zasad, moja wolność wyboru jest ograniczona: nie mogę łamać zasad!"

Nieprawda: społeczeństwo może mieć dziś inne zasady, niż wpojono JKM. I w sytuacji konfliktu JKM - jako człowiek Zasad, tych, które mu wpojono - wybiera łamanie zasad obecnie obowiązujących. Nie tylko ma więc wolność, ale z niej korzysta.

Załóż pomarańczową bluzkę do buraczkowej spódnicy – Przecież to się gryzie! - Właśnie dlatego to jest fajne!

Ha! Pogrubione zdanie jasno mówi: to się gryzie, a nie: to się gryzło jeszcze ileś lat temu. Więc jest zasada? Jest! Jest wolność łamania zasady? Jest! No, to skoro jest, to niektórzy z niej korzystają i namawiają do tego innych. Co to za wolność, jeśli nie można (a nawet: jeśli jedynie nie należy) z niej skorzystać?

Zwracam tylko uwagę, gdyby ktoś chciał się zapędzić, że teza typu "no to w państwie socjalistycznym masz wolność łamania zasad sprawiedliwości społecznej poprzez niepłacenie podatków" nie jest poprawnym obaleniem rozumowania JKM. Nie mam tej wolności, bo cechą charakterystyczną norm kulturowych musi być to, że nieprzestrzeganie ich nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami prawnymi. Inaczej norma staje się prawna i rzeczywiście ogranicza wolność.

Zwracam też uwagę, że postęp jest możliwy tylko dzięki ludziom, którzy łamią jakieś dotychczasowe normy. Trzysta lat temu zdanie "jazda samochodem jest czymś kulturalnym" byłoby fałszywe...

 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi