< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Zniżkowe przemyślenia

21 styczeń 2009 ·

Emeryci i renciści nie pracują. Ludzie pracy pracują. Emeryci i renciści mają więc mniej pieniędzy od ludzi pracy. Z tego tytułu w wielu miejscach uznaje się za słuszne, aby emeryci i renciści mieli zniżki w stosunku do ludzi pracy.

Ludzie pracy pracują, więc mają mniej wolnego czasu, niż emeryci i renciści. A czas to pieniądz. Zatem wszędzie tam, gdzie uważamy zniżki dla emerytów i rencistów za słuszne, powinniśmy uznać za słuszne - z tych samych powodów - bezwzględne pierwszeństwo obsługi ludzi pracy przed emerytami i rencistami.

Proszę w dalszym ciągu o głosy na mój blog (SMS: C00035, numer 7144, cena 1,22 zł z VAT). Pieniądze pozwolą dzieciom z porażeniem mózgowym wyjechać na turnus. Dzięki poparciu na blogu Janusza Korwin-Mikkego przesunąłem się w jedną noc z siódmej dziesiątki gdzieś do środka drugiej (co potwierdza moją tezę, gdzie zasadniczo rozstrzygnie się plebiscyt w kategorii "Polityka"), ale mocno lewicująca Joanna Senyszyn wciąż mnie wyprzedza. Nie dajmy się jej :)

Przypominam również o głosowaniu na blog Peppone. Treść SMS-a to H00534, reszta danych bez zmian. Peppone robi kawał dobrej roboty tłumacząc świetne rosyjskie dowcipy, a widzę, że dostał na razie nie więcej, niż 5 głosów. Ludzie! Odwdzięczmy mu się jakoś!



 

6 komentarzy
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Makavcio - Bojownik   |  9 miesięcy i 28 dni temu  |  
Koleżanka Akalino powinna jeszcze raz przerobić podstawowy kurs ekonomii ;] Po pierwsze: "elastyczność dochodową popytu" bo o to chyba chodzi. Po drugie: elastyczność jest cechą popytu konsumenta na dany towar (dobro) a nie samego emeryta/rencisty :]
Szukasz po dobrym wykresie ale nie na tą kreskę patrzysz - w ulgach chodzi o ograniczenie budżetowe a nie elastyczność. Elastyczność jest w praktyce wielkością krańcową a nie chodzi nam o zwiększenie liczby emerytokilometrów w tramwajach tylko o poziom zaspokojenia potrzeb transportowych emerytów/rencistów. Mimo to pełne wyrazy szacunku za metodologiczne podejście do sprawy. Otoczenie pełne dyrdymałów autora bloga zniechęca do korzystania z szarych komórek ;)

Ale nie o tym miałem pisać.
Ulgi nie są po to żeby komuś wyświadczyć przysługę ani nie są żadną akcją charytatywną jak postrzega to autor bloga. Zdrowy system UBEZPIECZEŃ (słowo klucz!) emerytalnych polega na korzystaniu ze środków przez siebie zgromadzonych w poprzednich okresach. Niestety pieniądze odkładane w systemie zostały przejedzone i w tym momencie zamiast korzystać z własnych środków, świadczeniobiorcy zmuszeni są do partycypacji w "pokoleniowej umowie społecznej" - ja pracuję na tatę a moje dzieci będą pracowały na mnie. System ulg został stworzony ze względu na ograniczoność wielkości wypłat z systemu emerytalnego. Ulgi mają zwiększyć dostępność dóbr (teoret.: towar i usługa), które arbitralnie zostały uznane za podstawowe dla uprawnionej grupy obywateli. I nie chodzi tu o to, że jeden czy drugi emeryt dostaje więcej niż ten czy tamten pracownik. Odwracając trochę słowa autora bloga - dlaczego ktoś kto 20 lat pracował jako dyrektor huty nie ma otrzymywać większych środków niż cieć z Biedronki, który właśnie zaczął drugi rok pracy? Kolega Pietshaq nie potrafi się zdecydować czy bliżej mu do Marksa i Lenina czy do radykalnych neoklasyków ;)
Ulga ma być elementem podstawowej "sprawiedliwości społecznej" i często takie zadanie spełnia. Problemy pojawiają się dlatego, że każda ingerencja polityka w obszary sprawiedliwości, etyki, moralności itp. powoduje opłakane skutki. Często przeciwskuteczne.

W przypadku przywołanych studentów sytuacja jest inna - społeczeństwo decyduje,że chce mieć wykształconych członków jak najwięcej. Dlatego postanawia zredukować bariery edukacyjne. Najlepszym przykładem jest ulga komunikacyjna. Mało kto wie,że obowiązuje ona tylko na trasie miejsce zamieszkania - uczelnia. W pksach można się czasami naciąć na kanara służbistę, który nie popuści. Obowiązywanie ulgi na innych trasach jest tylko i wyłącznie efektem dobrej woli przewożnika i/lub jego niechęci do drobiazgowej kontroli podróżnych.

Zniżki w kinach itp.
Dlaczego zniżki dla emerytów i studentów są np. od poniedziałku do czwartku albo na seanse do godziny 16.00? Powodem jest tego wspomniane już ograniczenie budżetowe (a nie żadne elastyczności...). W sobotę wieczorem kino i tak będzie pełne. Nie ma potrzeby nic kombinować. Za to w poniedziałek może być problem. Ludzie zapracowani w ten dzień nie przyjdą często nawet za darmo. Emeryt i student nie mieli pieniędzy w sobotę, nie mają ich i w poniedziałek. Właścicielom kina opłaca się nałożyć mniejszą marżę i sprzedać bilet bardziej niż nie sprzedać droższego.
Dlaczego nie obniżyć ceny na wszystkie seanse? Zapraszam do poczytania o teorii gier.

Inne kolejki dla emerytów.
Też o tym ktoś wspomniał. Tutaj mamy do czynienia bardziej z elementem kulturowym ale jest on także do wytłumaczenia z poziomu ekonomicznego. Nikt przy zdrowych zmysłach tego tak nie analizuje, ale można dokonać analizy użyteczności, a właściwie uciążliwości, z poziomu grupy.
Tak jak już Mistrzyni_Gry pisał(a) [damski nick a opis "bojownik"], uciążliwość emeryta z czekania, niezależnie czy na siedząco czy stojąco, jest wyższa niż trzydziestolatka. Rozsądna grupa działająca ekonomicznie stara się zminimalizować nakłady potrzebne do osiągnięcia założonego celu lub otrzymać jak najlepszy rezultat przy założonych nakładach. W tej sytuacji mamy założony cel, którym jest odczekanie wszystkich osób w kolejce. Mamy też nieokreślony wielkościowo nakład, którym jest uciążliwość czekania. Agregat będzie mniejszy jeśli pierwsi pójdą emeryci. W ten sposób społeczeństwo poniesie niższe koszty.

PS. Jeśli ktoś by chciał podjąć polemikę to proszę nie robić tego tutaj. Trafiłem tu przez przypadek (link na jm) i więcej tu nie wrócę. Empatia na poziomie "dowcipu" o inwalidach ,który pojawił się głównej jm niedawno a poziom przemyśleń taki, że proponuję przy następnej wizycie w laboratorium zastanowić się raczej nad biustami laborantek i nie tworzyć więcej tak przebojowych treści jak ta będąca powodem całego mojego wywodu. Przemyślenia o szpitalach też fenomenalne. Kolega z tych co w imię "walki z systemem" nosi koszulkę z Che Guevarą wyprodukowaną w Chinach przez ośmioletnie dzieci?
A tak w ogóle to stawiam dychę, że ten post to tylko zasłona dymna dla przypomnienia o głosowaniu. Głupio było tak sam numer do smsowania wpisać, co nie?

PPS. Na elastyczności radzę uważać. Status urban legend ma już opowieść o tym jak na konferencji o ruchu drogowym ktoś optował za ograniczeniem prędkości na terenie zabudowanym z 60 do 50 km/h. Popierał to badaniami mówiącymi, wg niego, że każde 10km/h mniej to 30% mniej zgonów. Wg. tej logiki, przy 20km/h możemy liczyć na liczne zmartwychwstania ofiar z lat poprzednich :]
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
akalino - Bojowniczka   |  9 miesięcy i 28 dni temu  |  
A zastanawialiście się kiedyś dlaczego nawet prywatne firmy stosują zniżki dla pewnych grup studentów? Nie chodzi tutaj o działalność charytatywną. Wydaje mi się, że chodzi tu bardziej o elastyczność popytu danej grupy. Zarówno emeryci jak i studenci charakteryzują się średnio większą elastycznością popytu niż ludzie pracujący. Oznacza to, że obniżenie ceny dla tych grupy w większym stopniu przyczyni się do wzrostu popytu niż obniżenie cen dla innych grup. Z tego powodu w kinie są zniżki dla studentów, a także zniżki na pokazy w środku tygodnia. Przyznanie zniżki emerytom czy studentom jest więc decyzją jak najbardziej uzasadnioną ekonomicznie. Oczywiście najlepsze byłoby różnicowanie cen dla każdego klienta indywidualnie.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mistrzyni_Gry - Bojownik   |  9 miesięcy i 29 dni temu  |  
A jak się ten wpis ma do:
- zniżek dla tych ze studentów, którzy zarabiają powyżej średniej krajowej
- zniżek/darmowych przejazdów dla małych dzieci, których rodzice są milionerami
?

Likwidacja zniżek jest oczywiście pewną opcją, ale nie o sensowności zniżek jako takich chyba jest ten wpis, tylko o tym, jakie komu.
Proponując rozwiązanie weż też pod uwagę, że dochody (zwłaszcza pracujących głównie dorywczo lub na zlecone studentów) są bardzo zmienne.
Moim zdaniem każdy (praktycznie wykonalny) rozkład zniżek kogoś krzywdzi, jeśli za kryterium krzywdy przyjąć proporcjonalność (lub nie) zniżek do dochodów.
Prostota też jest zaletą i niesie ze sobą określone korzyści. I czasem te korzyści przeważają nad nieuniknioną niesprawiedliwością uogólnień.
pietshaq
pietshaq - Szkielet Szachisty   |  9 miesięcy i 29 dni temu  |  
Odnośnie "bezwzględności", to twierdzę głównie, że nie powinna działać w jedną stronę. Najlepiej, jeśli nie działa wcale lub jeśli działa w obie strony. A jeszcze nie spotkałem systemu zniżek dla emerytów i rencistów, który uwzględniałby fakt, że NIEKTÓRE emerytury są wyższe, niż NIEKTÓRE pensje.
pietshaq
pietshaq - Szkielet Szachisty   |  9 miesięcy i 29 dni temu  |  
Wypadałoby - przyznaję. Przemyślenie przyszło mi do głowy po wizycie w laboratorium analitycznym w zakładzie opieki zdrowotnej, gdzie były dwa taryfikatory - jeden dla emerytów i rencistów, drugi dla pozostałych - a ja się spieszyłem czekając w kolejce, w której wszyscy SIEDZIELI.
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mistrzyni_Gry - Bojownik   |  9 miesięcy i 29 dni temu  |  
Ech...
Kolejny standardowy pietshaqizm nr 4.
Skoro jest jeden argument za jakąś tezą, to jest ona "bezwzględnie" słuszna, a wgłębianie się w temat i szukanie innych argumentów (lub kontrargumentów!) to strata czasu.
A przecież wystarczy chwilę się zastanowić, żeby zauważyć, że emeryci/renciści są na ogół fizycznie słabsi od ludzi pracy. Dla nich stanie w kolejce to na ogół znacznie większy problem, czasami wręcz fizyczny ból.
Niezależnie od tego, czy ktoś się z tym argumentem zgadza, czy nie, wypadałoby go chociaż zauważyć.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi