< >  wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Rocznicowo

14 luty 2009 ·

Bloga prowadzę już od roku. Socjaliści rozmaici wypowiadają się tu regularnie, a do tego spadło dziś sporo mokrego śniegu. W tych warunkach bałwany już dawno przestały na mnie robić wrażenie - takie jak hipotetyczny X, który powiedziałby mi:

"* X - Pietshaqu, sądzę, że jeśli staniesz się biedakiem, będziesz zarabiał pensję minimalną i stracisz mieszkanie, zmienisz poglądy zostaniesz socjalistą.
* Pietshaq - Nieprawda!
* X - Udowodnij więc i oddaj mieszkanie i gotówkę, oraz zacznij pracować za pensję minimalną, a zobaczymy.
* Pietshaq - Odmawiam!
* X - Rozumiem. A więc gdybyś stał się bezdomnym biedakiem, pracującym za pensję minimalną, zmieniłbyś poglądy na socjalistyczne (twierdzisz, że jest inaczej? proszę o dowód).
* Pietshaq - .....
"

Cały wywód X-a oparty jest na wewnętrznej sprzeczności. Kapitalizm to ustrój, w którym każdy decyduje, co zrobić ze swoim kapitałem. Jestem za tym ustrojem, z czego wynika, że jestem przeciwko sytuacjom, w których muszę ze swoim kapitałem zrobić coś, co narzuca mi ktoś z boku. Poddanie się takiemu przymusowi po to, żeby udowodnić, że jest się za kapitalizmem jest jak przemalowanie się na czarno, a następnie poderżnięcie sobie gardła, żeby udowodnić, że jest się rasistą. Tyle, że jeśli już ktoś przemalował się sam na czarno, to tym samym udowodnił, że rasistą nie jest. A ponadto: nie zależy mi na tym, żeby ktokolwiek był przekonany, że również w sytuacji opisanej w dialogu byłbym za kapitalizmem. Zależy mi tylko na tym, żeby w Polsce panował kapitalizm, nawet jeśli 99% najbiedniejszych będzie przeciw. Nie zależy mi - bo nie musi; z tego, czy byłbym za kapitalizmem w cytowanej sytuacji, czy nie, nie wynika nic wiążącego dla kogokolwiek trzeciego, więc nikt nie może ode mnie wymagać dowodu. Natomiast z tego, czy byłby kapitalizm, czy nie - owszem. Dlatego gdybym twierdził, że po moim zbiednieniu sytuacja, a nie moje poglądy byłaby taka czy inna, żądanie X-a byłoby nieco (nieco!) mniej absurdalne.

Ad rocznicum. Zacząłem bloga zadaniem kilku pytań. Ostatnio - i nie tylko ostatnio - trochę się działo, więc z okazji rocznicy parę innych pytań. Można je uznać za retoryczne.


1. Ostatnio sporo ludzi żądało od Benedykta XVI, żeby Kościół Katolicki zmusił lefebrystę Williamsona do odwołania publicznej negacji holokaustu. Dlaczego ci sami ludzie bardzo często potępiają Kościół Katolicki za naciski wywierane na Galileusza?

2. Sporo ekologów o prosocjalnych poglądach argumentuje, że zagrożone gatunki należy chronić, bo przyczyniają się w swoich ekosystemach do zachowania równowagi dzięki selekcji naturalnej, a gdy wybije się wilki, to rozplenią się zające, bo tej selekcji nie będzie. I będzie źle. Dlaczego ci sami ludzie mają poglądy prosocjalne, czyli opowiadają się za ustrojem, który przeszkadza działać selekcji naturalnej wśród ludzi?

3. Dlaczego selekcja polegająca na tym, że wilk, wykorzystując wszystkie dostępne mu środki, usiłuje zabić zająca, jest bardziej naturalna od tej, która występuje, gdy zająca zastąpimy wilkiem, a wilka człowiekiem?

4. Jeśli ktoś mi mówi, że kobiety i mężczyźni są równi wobec prawa, i że właśnie dlatego z Kodeksu Pracy nie należy usuwać przepisów różnicujących kobiety i mężczyzn, to dlaczego ja mam tego kogoś traktować poważnie?

5. Dlaczego to, że w Wielkiej Brytanii - kraju, w którym edukacja seksualna jest obecna w szkołach - właśnie jakiś 13-latek został ojcem z powodu niewiedzy, co w Polsce (gdzie w szkołach prawie nie ma edukacji seksualnej) bardzo dawno się nie zdarzyło, jest przez dziennikarzy TVN przedstawiane jako argument za wprowadzeniem edukacji seksualnej w Polskich szkołach mimo przyznania przez tych dziennikarzy, że ojcostwo 13-latka to coś złego?

Wracam programować.

 

2 komentarze
niq
niq - Bojowniczka   |  9 miesięcy i 4 dni temu  |  
Z cyklu pytań rocznicowych:
1. W sprawie Williamsona i w sprawie Galileusza chodzi o jedno: o prawdę. Ci sami, co otrząsają się ze wstrętu na kłamstwa Williamsona żądają potępienia dla zmuszania Galileo do kłamstw. Proste?
2. Może dlatego, że zaburzenie równowagi ekosystemu zwierząt i roślin skończy się krachem ekologicznym całego środowiska/ekosystemu/planety - a wprowadzenie selekcji naturalnej wśród ludzi spowoduje krach systemu społecznego w którym zyjemy: przestanie być opłacalne tworzenie i budowanie oraz rozwój poparty wieloletnim kształceniem i rozwojem, a zacznie się opłacać wyścig zbrojeń.
3. Nie jest. Między innymi dlatego, że wilk i zając dysponują naturalnymi systemami obrony i ataku, a człowiek bronią.
4. Tu potrzeba mi bardziej konkretnych przykładów bym mogła sformułować swoją opinię.
5. Ponieważ to w Polsce mieliśmy ciążę 14-latki (wieku ojca media chyba nie podały), i nie była to jedyna taka ciąża w dekadzie. Ponieważ to w Polsce na infolinię dzwonią nastolatki z pytaniami w rodzaju: czy od pocałunku można zajść w ciążę. Ponieważ w Polsce panuje przekonanie że od ukrywania informacji o seksie problem nastolatków bzykających się bez zabezpieczeń zniknie, bo jak się w szkole nie dowiedzą, to nie dowiedzą się nigdy.
To, że jeden dzieciak wykazał, że hormonalnie jest znacznie starszy niż intelektualnie nie oznacza, że uświadamianie i edukowanie jest zbędne. To, że w Polsce kupa ludzi oblewa matematykę na maturze (ja bym dziś nie zdała matury na matematyce) nie jest przecież argumentem przeciwko matematyce w szkołach?
Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Mistrzyni_Gry - Bojownik   |  9 miesięcy i 5 dni temu  |  
Ech, czy logiczne myślenie jest dla kapitalistów naprawdę niemożliwe??

"Kapitalizm to ustrój, w którym każdy decyduje, co zrobić ze swoim kapitałem. Jestem za tym ustrojem, z czego wynika, że jestem przeciwko sytuacjom, w których muszę ze swoim kapitałem zrobić coś, co narzuca mi ktoś z boku. Poddanie się takiemu przymusowi..."

Skoro to do Ciebie należy DECYZJA, czy się poddać "przymusowi", to nie jest to przymus, prawda? Przecież konsekwencją niepoddania się nie jest ani śmierć, ani więzienie, ani nawet złotóweczka straty - a jedynie rezygnacja z najprostszej metody udowodnienia fałszywości pewnej tezy. A więc nie jest to przymus, tylko wolna decyzja kapitalisty, czy zamierza swój majątek poświęcić w celu udowodnienia/obalenia pewnej hipotezy, czy woli go zachować i (zgodnie z poprzednią notką) wziąć na siebie jej ciężar dowodowy.
Czyżby decyzja kapitalisty o wyrzeczeniu się swojego majątku itd. zgodnie z moim scenariuszem była dla niego niedozwolona? Czyżby wykraczała poza dozwolone przez Autora dysponowanie przez kapitalistę majątkiem i była wyobrażalna tylko w przypadku jakiegoś przymusu? No, ciekawe, ciekawe...

A jeśli jest naprawdę gdzieś się tu jeszcze wewnętrzna sprzeczność sprytnie zakamuflowała, to wynika ona bezpośrednio z Autorowego poglądu, że jeśli ktoś nie dopuszcza do zastosowania najprostszej metody dowodzenia, to bierze na siebie ciężar dowodowy - co jest rzecz jasna po prostu absurdalne.

Szkoda tylko, że frustracja Autora przerodziła się w obniżenie kultury jego wypowiedzi, bo jak inaczej nazwać smutne porównanie do bałwana?
Cóż, tak bywa, jeśli komuś brakuje elementarnej empatii wobec ludzi i uznania własnej omylności i niedoskonałości nie tylko w porównaniu do Boga.
Jeżeli wielu mądrych i inteligentnych ludzi twierdziłoby, że się mylę, że błądzę - cóż, mnie by to nawet przy braku argumentów merytorytcznych skłoniło przynajmniej do zastanowienia.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi