Moja wizytówka

28 kwiecień 2011 ·
Piszę sobie tego bloga, piszę... a zapomniałem się przedstawić. Myślę, że najlepszą wizytówką szachisty jest wybrana przezeń partia. No dobrze - wybrałem dwie partie. Pierwszą ze względu na to, że jest ona moim życiowym osiągnięciem, zarówno pod względem taktycznym, jak i rankingowym. Drugą zaś dlatego, iż jest ona niemal antytezą spokoju na szachownicy - spokoju, za którym raczej nie przepadam. Komentarze będą skąpe (wspomniałem już, że komentuję na poziomie ok. 1400?) i bardzo stronnicze. Oczywiście, bardziej rzeczowe komentarze zawsze mile widziane.

Wojciech Pietrzak - Julian Gralka
Wysowa-Zdrój 2007

1. e4 c5 2. c3 Nf6 3. e5 Nd5 4. g3 d6 5. exd6 e6 6. Bg2 Bxd6 7. Nf3 Nc6 8. d4 cxd4 9. cxd4 O-O 10. O-O b6 11. Nc3 Ba6 12. Re1 Nxc3 13. bxc3 Rc8 14. Nd2 Na5 15. Ne4 Be7 16. Bf4


Pozycja wydawała mi się nieco podejrzana, jednak pamiętam swoje lekkie zdziwienie, gdy komputer pokazywał tutaj sporą przewagę czarnych. Proponował on podkreślenie niepewnej pozycji białych lekkich figur w centrum przez odrzucenie ich ruchami pionów f i g. Na moje szczęście człowiek rzadko kiedy decyduje się na tego typu manewry tym bardziej, że był to mecz drużynowy, a mój przeciwnik górował nade mną rankingiem w stopniu uzasadniającym mniemanie, iż ogra mnie "zwyczajnie".

16. ... Bb7 17. Qd3 Bd5


Tu przyznam, że zanim wykonałem dobry skądinąd ruch, musiałem kilkakrotnie upewnić sam siebie, że jest on pozycyjnie uzasadnionym manewrem, a nie typowym dla mnie wariactwem, czy też "rzucaniem się". Uznałem w każdym razie, że mojemu skoczkowi i czarnopolowemu gońcowi przyda się trochę więcej pól, po których mogłyby się poruszać. Nie zaszkodzi też otwarcie drogi hetmanowi (lub, w przyszłości, wieży) na skrzydło królewskie. Stąd pomysł na:

18. g4! Qd7 19. Re3 Qb7


Jak się powiedziało "A", trzeba powiedzieć "Ą", tym bardziej, że groziło już 20. ... f5 z wygraniem figury.

20. g5! Nc4 21. Rh3 g6


Ostatni ruch czarnych miał na celu zapobieżenie oczywistej kombinacji 22. Nf6+. Jednak nie rozwiązuje on ich problemów. Pozycja była już przegrana. Mimo wszystko nie waham się postawić sobie dwóch wykrzykników za najbliższe posunięcie. Oczywiście nie powinienem być sędzią we własnej sprawie, ale niech się wypowiedzą inni szachiści. Mi wystarczy, że zostałem na sali gry osobiście pochwalony przez ukraińskiego mistrza międzynarodowego Pawła Shkapenkę.

Pozycja jest dość wyjątkowa. Z jednej strony, jeślibym widział ją w dziale "kombinacje" z podpisem "ruch białych", to bicie na h7 jest oczywiste, bo w pozycji nie ma po prostu innych kombinacji. Z drugiej strony przy szachownicy nie wiedziałem, czy kombinacja przechodzi. W dodatku jest to kombinacja, której nie widzą komputery (na ok. 30 sprawdzonych silników znalazły ją dwa, każdy potrzebował około kwadransa na stosunkowo szybkim procesorze). Podejrzewam, że głównym problemem dla komputerów jest fakt, iż w głównym wariancie 22. Rxh7 Kxh7 23. Qh3+ Kg8 24. Nf6+ Bxf6 25. gxf6 cokolwiek 26. Qh6 cokolwiek 27. Qg7# dwa razy występuje owo "cokolwiek", co strasznie poszerza komputerom drzewo. W dodatku jest to 8. i 10. półruch wariantu zaczynającego się od ofiary, stąd prawdopodobnie przed policzeniem tego komputer zwyczajnie "odcina" tę gałąź (a jak nie wtedy, to odcina ją wówczas, gdy "cokolwiekami" jest odpowiednio 25. ... Bxg2 i 26. ... Bh1 ze zdobyciem kolejnej figury i groźbą mata w 1). Po zabiciu na h7 komputery szybko pokazują, że kombinacja jest poprawna, oceniają pozycję na co najmniej +4 dla białych i są zgodne, że optymalną odpowiedzią jest 22. ... Ne3 :-)

22. Rxh7!! f5 23. Qh3 fxe4 24. Qh6 Rxf4 25. Qg7# 1-0






Oceniając poniższą partię proszę mieć na względzie zarówno fakt, iż obaj zawodnicy legitymowali się w momencie jej rozegrania "zaledwie" drugimi kategoriami, rankingiem krajowym 1800 oraz brakiem rankingu międzynarodowego, jak i stosunkowo niewielki czas do namysłu, jak na tak złożone pozycje: godzina na 20 ruchów oraz godzina na dokończenie.

Łukasz Wójcicki - Wojciech Pietrzak
Milanówek 2002
1. e4 c5 2. Nf3 d6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 g6 6. f4 Bg7 7. Bb5

Już ruch wcześniej było dla mnie oczywiste, co się kroi: ten sam wariant zagrałem dwie rundy wcześniej, wykazując się nieznajomością teorii. Postanowiłem nie dopuścić do wykazania się jej znajomością również rywala, wykonując dziwne, ale z pewnością nieteoretyczne ruchy. Kol. Michał R. zapytał mnie po tamtej partii, czy zdaję sobie sprawę, że żeby grać oryginalnie, to nie wystarczy grać słabo, po czym podsunął pomysł, że jak już koniecznie chciałem spróbować czegoś nieteoretycznego, to jest parę ciekawych idei związanych z rezygnacją z roszady. Łukasz Wójcicki najwyraźniej chciał mnie "złapać na wariant", co właściwie było jasne od pierwszego ruchu - on wówczas otwierał zwykle pionem hetmańskim. Cóż, postanowiłem, że sprawdzę, jak z czysto szachowym rozumieniem i liczeniem pozycji, tak u przeciwnika, jak i u mnie.



 

7. ... Kf8?! 8. O-O a6 9. Ba4 b5 10. Bb3 Bb7 11. e5 Ne4 12. f5 Bxe5 13. fxg6 hxg6!?


Sądząc z miny przeciwnika, dopiero teraz zorientował się, że "morderczy" szach na e6 nic w istocie nie daje z powodu groźby bicia na h2 i mata skoczkiem na g3.

14. Rxf7 Ke8 15. Nxe4 Bxh2 16. Kf1 Bxe4 17. Bg5 Ra7 18. Nxb5!?





Jeśli rywal chciał mnie zaskoczyć, to mu się to udało. Dopiero po zagraniu tego ruchu zorientowałem się, że skoczek zwolnił miejsce dla hetmana. Dlaczego więc postawiłem "!?" zamiast "!" po ruchu? Otóż pozycja po 17. ruchu czarnych była przedmiotem długich sporów w szachowym klubie warszawskiej YMCA. Pięciu szachistów, z których każdy górował nade mną o co najmniej 300 (w ekstremalnych przypadkach 600) oczek rankingowych, miało całą tę partię "na warsztacie" przez bite 8 godzin podczas dwóch poniedziałkowych spotkań. Pozycja sprzed 18. Nxb5 analizowana była bodaj najdłużej. Nie doszliśmy do niczego, co z czystym sumieniem mógłbym nazwać "konkluzją", w każdym razie za najbardziej prawdopodobne uznaliśmy, że po 18. Qg4 wskazanym przez Kol. Michała R. białe mają bardzo dużą przewagę, a czarne praktycznie nie mają co grać.

18. ... Qb6

Tutaj wstałem, żeby się przejść. Do dziś pamiętam mocno zdziwioną minę Kol. Pawła D., który do mnie podszedł, zagajając (cytuję in extenso z pamięci):
- Wojtek, co ty, k***a, za szachy grasz?
- Ale o co chodzi?
- Przecież nad tą pozą to ty już kompletnie nie masz kontroli.
Wzruszyłem ramionami, bo co mogłem odpowiedzieć? Paweł miał trochę racji, ale od samego martwienia się brakiem kontroli bym jej nie odzyskał. Powodu do zmartwienia jednak nie było - z całą pewnością mój przeciwnik nie kontrolował pozycji lepiej, niż ja sam. Bardzo różniły nas z Pawłem style gry, co zawarł on za chwilę w kolejnym "subtelnym" stwierdzeniu:
- Jak ja bym grał takie pozy, toby mi po godzinie łeb pier**lnął!
Na szczęście mój nie pier**lnął...

19. Qd4 Qxb5 20. Bc4


Pozycja do najprzyjemniejszych nie należy. Mam jedną figurę więcej, za to aż cztery pod biciem. Do wykonania kontrolne, dwudzieste posunięcie, a ponieważ uznałem, że jeszcze nie czas na uspokajanie pozycji, więc wybrałem:

20. ... Bxg2!? 21. Kf2 Qc5 22. Qxc5 dxc5 23. Kxg2 Bd6 24. Rh1 Rxh1 25. Kxh1 Nc6 26. Rh7



To już końcówka, a końcówek bez króla wygrywać się nie da. Mój król jest odcięty na ósmej linii. Przydałoby się przestawić go na nieco aktywniejszą pozycję. Proszę zobaczyć, jak okrężną drogę musiał przebyć, aby znaleźć się tam, gdzie jako skoczek mógłby pójść od razu:

26. Kd8 27. Bd2 Kc7 28. Bc3 Kb6 29. Kg2 Be5 30. Bxe5 Nxe5 31. Be2 Kc6 32. Bf3 Kd6 33. Rh6 Ke6 34. Be4 Kf6



35. Kg3 Rd7 36. Rh2 Rd4 37. Rf2 Kg5 38. Bf3 Rf4 39. Be2 Rxf2 40. Kxf2 a5 41. Kg3 Kf5 42. c3 Ke4 43. a3 Ke3 44. Bb5 Nd3 45. b4 cxb4 46. cxb4 Nxb4!?



Ostatnia dokładność. Prawdopodobnie niekonieczna, wydaje się, że i po biciu pionem czarne wygrywają, jednak wymaga to większego wysiłku, a na zegarze zostało nam już po ok. 3 minuty. Nie mając w perspektywie dodawanych sekund podjąłem dość oczywistą decyzję o jeszcze jednej ofierze w tej partii.

47. axb4 axb4 48. Be8 e5 49. Bxg6 e4 50. Bf7 Kd2 51. Bc4 e3 52. Kf3 b3 53. Bxb3 e2 54. Kf4 e1=Q 55. Bd5 Kd3 56. Kf5 Kd4 57. Be6 Qe5 0-1
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi