Dzisiejszą notkę zakończę dwoma zadaniami dla Czytelników. Mam nadzieję, że jakoś to rozrusza blog.
Extinction Chess to odmiana szachów wyjątkowa pod paroma względami. Po pierwsze: w bardzo niewielkim stopniu modyfikuje ruchy figur w stosunku do szachów tradycyjnych. Po drugie: jej stopień skomplikowania w dużym przybliżeniu przypomina zwykłe szachy (w odróżnieniu np. od "antyszachów", które z teoriogrowego punktu widzenia są grą o kilka klas prostszą obliczeniowo). Po trzecie wreszcie: cechy gry umożliwiają rozwój teorii debiutów oparty o ogólne wytyczne, które w części pokrywają się z tradycyjnymi szachami (aktywna gra, opanowanie centrum, etc).
Główną różnicą jest cel gry: partię wygrywa ten gracz, który doprowadzi do "wymarcia" (ang. "extinction") jakiegoś gatunku bierek przeciwnika w całości. Czyli, mówiąc prościej: zabije przeciwnikowi ostatniego piona, ostatniego gońca, ostatniego skoczka, ostatnią wieżę, ostatniego hetmana lub ostatniego króla. Można teoretycznie popełnić samobójstwo, promując ostatniego piona.
Wyjątek: gracz, który promując ostatniego piona zabije ostatnią figurę przeciwnika jakiegokolwiek typu, wygrywa partię mimo utraty ostatniego pionka.
Ruchy bierek, jak już wspomniałem, przypominają szachy.
Jedyna różnica to brak specjalnego traktowania króla, który:
1. Może stanąć pod szachem
2. Może nie zareagować na szacha
3. Może roszować przez szachowane pole
4. Może być figurą, na którą promowany zostanie pion
Aby rzecz ostatecznie wyjaśnić, odwołam się do znanego wszystkim mata szewskiego:
W powyższej pozycji białe na ruchu wygrywają, bijąc gońcem piona, ponieważ czarny nie może zapobiec utracie ostatniego króla w następnym ruchu. Jeśli jednak białe nieostrożnie zabiją piona hetmanem, to czarne mogą zabić hetmana królem i wygrać:
Partia zakończona, wygrały czarne, ponieważ białe straciły ostatniego hetmana.
Jeśli chodzi o strategię, to polecam Państwu samodzielne poszukiwania, zwłaszcza w pojedynkach ze znajomymi, dla których będzie to również nowa gra. Zdradzę może tylko jedną zasadę: absolutnie nie należy zaczynać partii od marszu pionami centralnymi d i e połączonego ze standardowym rozwinięciem skoczków na c3 i f3. Połączone związania gońcami na g4 i b4 stanowią mieszankę absolutnie zabójczą, od której w krótkim czasie giną oba skoczki lub - jeśli któryś odejdzie - jedyny król/hetman.
A teraz obiecane zadania. Mają one charakter otwarty, nie istnieje jedno, najlepsze rozwiązanie. Wybiorę najlepsze spośród przysłanych i opublikuję w jednym z kolejnych wydań bloga. Odpowiedzi proszę nadsyłać na
omnibus@omnibus.edu.pl lub publikować w komentarzach poniżej.
Nie zabieram się do oceny zadania, dopóki nie wpłynie przynajmniej 5 różnych propozycji autorstwa przynajmniej 3 osób.
Zadanie 1.Proszę zaproponować jak najlepsze tłumaczenie nazwy gry "Extinction Chess" na język polski. Proszę zwrócić uwagę, żeby nie tylko oddawało ideę gry, ale również fonetycznie broniło się jako nazwa (np. w zwrocie "Zagrasz w... ?").
Zadanie 2.
Proszę ułożyć pozycję w Extinction Chess, w której białe zaczynają i wygrywają w dwóch ruchach. Dodatkowy warunek: jedynym ruchem obalającym jedną ze złud musi być promocja czarnego piona na króla. Na wypadek niejasności wyjaśniam: "złuda" to taki ruch w zadaniu, który jest niepoprawnym rozwiązaniem, ale konstrukcja zadania była tak pomyślana, żeby ruch ten przyszedł do głowy jako potencjalne
złudne rozwiązanie. W dobrze skonstruowanym zadaniu każda złuda ma dokładnie jedno
obalenie, czyli ruch dowodzący, że nie jest ona poprawnym rozwiązaniem. Oczywiście nie da się wytyczyć precyzyjnej granicy między złudą a ruchem po prostu niepoprawnym, ale na ogół intuicyjnie wiadomo, na jakie ruchy autor chciał rozwiązującego naprowadzić.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą