Co jakiś czas wynikają nieporozumienia dotyczące używania podczas partii odwróconej wieży w charakterze hetmana. Na początek powiedzmy jasno:
jest to w świetle aktualnych przepisów absolutnie niedopuszczalne. Hetman - to hetman, wieża - to wieża, wieża stojąca na głowie - to też wieża, tyle że stojąca nieprawidłowo, podobnie jak wieża stojąca np. na granicy dwóch pól.
Osobiście zgadzam się z takim postawieniem sprawy. Przemawia do mnie argument: dlaczego ktoś w kluczowym momencie partii mówi do mnie, że "x" (tu: wieża) od tej pory oznacza "y" (tu: hetman) i dlaczego ja mam o tym pamiętać? W szachy gra się, a nie rozmawia z przeciwnikiem.
Post piszę jednak ze względu na cytowany przez
mm. Andrzeja Filipowicza argument autorstwa
ś.p. Bożydara Każicia, jaki padł, gdy FIdE dyskutowała na temat tego przepisu:
"Czy jeśli stanie Pan na głowie, to jest Pan inną osobą?"("Szachista" 3(111) Marzec 2000, str. 80)
Moim zdaniem jest to argument niezbyt trafiony. Jako wstęp do dyskusji na ten temat proponuję następującą odpowiedź na powyższe pytanie:
Nie, jestem tą samą osobą o innych możliwościach ruchu.A co Państwo o tym sądzą?
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą