<< >> wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Topless i inne działanie na zmysły

2008-11-26 15:57:34 · 2 komentarze
Jakiś czas temu czytałem o sprawie dwóch kobiet, które zostały ukarane za opalanie się topless. Cóż, osobiście nie karałbym za to akurat, ale kwestia wydaje mi się mało istotna z punktu widzenia przetrwania państwa. Istotniejsze jest, jak patrzeć na stanowienie prawa w podobnych kwestiach.

Kwestionowanie zasad moralnych

2008-11-24 13:32:51 · 10 komentarzy
Broniąc prawa ludzi do publicznego wygłaszania dowolnych poglądów - również skrajnie niepoprawnych politycznie, np. rasistowskich - często napotykam na ataki. Większość z nich to bluzgi pozbawione jakichkolwiek konkretów, ale zdarzają się sensowne rodzynki. Na przykład na Narzekalni zapytano mnie niedawno, czy zasady wynikające z prawa moralnego powinno się kwestionować. Odpowiadam na blogu, bo sprawa jest moim zdaniem istotna.

Śledztwa

2008-11-19 20:33:50 · 1 komentarz
Mimo sporego ostatnimi czasy zaangażowania w szachy część swoich mocy pakuję w dyskusje intelektualne. Jedną z nich na przykład ostatnio toczyłem na Narzekalni, spierając się z paroma osobami i - o dziwo! - zgadzając się w pełni z LordemKaftanem, z którym niezbyt często mamy wspólne zdanie. Skoro tak, to co jakiś czas będę blogował, żeby Państwo o mnie nie zapomnieli.

Jedno wyjaśnienie

2008-11-06 12:37:39 · 1 komentarz
Widzę, że niezrozumienie budzi mój upór przy vacatio legis i jako kontrprzykład podaje się prący błyskawicznie do przodu Internet. Otóż w celu uregulowania (minimalnego, ale jednak koniecznego) kwestii internetowych wcale nie trzeba wprowadzać nowego prawa - wystarczy stosować dotychczasowe proste i zwięzłe (co postuluję od początku) z zasadą, którą Mistrzyni_Gry nazywa "zasadą precedensu negatywnego" (dodałbym jeszcze "odroczonego"). Po cholerę wpisywać w kodeksy zakaz włamywania się do cudzych skrzynek e-mail, jeśli kodeksy te już zawierają ochronę tajemnicy korespondencji i rozgarnięty sędzia nawet skaże od razu na tej podstawie (tłumacząc, że zwykły zdrowy rozsądek powinien wystarczyć, aby człowiek pojął, że jeśli nie wolno czytać poczty zwykłej nieadresowanej do niego, to elektronicznej też nie), a mniej rozgarnięty sędzia po prostu uzna, że jest to czyn karalny z paragrafu o naruszenie tajemnicy korespondencji, ale obywatel miał prawo o tym nie wiedzieć, odstąpi od wymierzenia mu kary - ale da zielone światło do skazywania wszystkich, którzy po tej dacie włamią się do czyichś skrzynek?

Michael Crichton nie żyje

2008-11-06 10:32:53 · Skomentuj

Właśnie się dowiedziałem, że w wieku 66 lat zmarł jeden z moich ulubionych pisarzy, i jeden z najwybitniejszych przedstawicieli gatunku zwanego "technothriller". Z mojego punktu widzenia jest to największa strata dla literatury od czasu śmierci Sidneya Sheldona.

R.I.P.

Prezent

2008-11-06 08:33:06 · 2 komentarze
Zawiesiwszy pisanie bloga zawiesiłem również jego czytanie, i - prawdę pisząc - jakoś nie przyszło mi do głowy, że Czytelnicy mogą być zainteresowani prezentem, który dostałem, dopóki Żona mnie nie uświadomiła, że pojawiły się pytania.

Zawieszam blogowanie

2008-11-01 12:05:29 · 4 komentarze
Zawieszam blogowanie na czas nieokreślony. Prezent urodzinowy, który moja Żona do spółki z Przyjaciółmi mi sprawili, zmusi mnie, abym przez jakiś czas ładował swoją intelektualną parę w odrabianie prac domowych. Jestem prezentem zachwycony, jednak moja praca jest konieczna, aby nie został on zmarnowany. Nie wiem, kiedy wrócę.

Finansowanie znieczulenia okołoporodowego

2008-10-31 08:07:47 · 13 komentarzy
Jakiś czas temu Pani Ewa Kopacz powiedziała, że państwo nie będzie finansować znieczulenia okołoporodowego kobiet, bo ból przy rodzeniu wpisany jest w naturę, a państwa na to nie stać. Mnie się to bardzo podoba, tylko że Pani Kopacz ordynardnie kłamie!

Różności

2008-10-27 14:30:45 · 2 komentarze
Chory jestem nadal, jednakże nie w stopniu uniemożliwiającym mi pisanie bloga.

"Lżejszy" temat

2008-10-25 12:56:00 · 3 komentarze
Niestety, choruję - a jak choruję, to dość często nie czuję się na siłach zaprzęgać do pracy intelektu, co jest konieczne podczas dyskusji z Komentatorami. Ten brak intelektualnej pary działa jednak wybiórczo i wczoraj, gdzieś tak między 38 a 39 stopniem Celsjusza, przyszła mi do głowy pewna hipoteza matematyczna. Niematematyków uprzedzam: jest to raczej dość trudne. Do matematyków mam natomiast pytania: czy ktoś to kiedyś przede mną sformułował? Czy ma ktoś pomysł na dowód lub kontrprzykład?
Autor
  • RSS - blog pietshaq
  • Najnowsze posty
    Najpopularniejsze posty
    Linki
    Statsy bloga

    Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi