Śledztwa
2008-11-19 20:33:50 · 1 komentarz
Mimo sporego ostatnimi czasy zaangażowania w szachy część swoich mocy pakuję w dyskusje intelektualne. Jedną z nich na przykład ostatnio toczyłem na Narzekalni, spierając się z paroma osobami i - o dziwo! - zgadzając się w pełni z LordemKaftanem, z którym niezbyt często mamy wspólne zdanie. Skoro tak, to co jakiś czas będę blogował, żeby Państwo o mnie nie zapomnieli.
Jedno wyjaśnienie
2008-11-06 12:37:39 · 1 komentarz
Widzę, że niezrozumienie budzi mój upór przy vacatio legis i jako kontrprzykład podaje się prący błyskawicznie do przodu Internet. Otóż w celu uregulowania (minimalnego, ale jednak koniecznego) kwestii internetowych wcale nie trzeba wprowadzać nowego prawa - wystarczy stosować dotychczasowe proste i zwięzłe (co postuluję od początku) z zasadą, którą Mistrzyni_Gry nazywa "zasadą precedensu negatywnego" (dodałbym jeszcze "odroczonego"). Po cholerę wpisywać w kodeksy zakaz włamywania się do cudzych skrzynek e-mail, jeśli kodeksy te już zawierają ochronę tajemnicy korespondencji i rozgarnięty sędzia nawet skaże od razu na tej podstawie (tłumacząc, że zwykły zdrowy rozsądek powinien wystarczyć, aby człowiek pojął, że jeśli nie wolno czytać poczty zwykłej nieadresowanej do niego, to elektronicznej też nie), a mniej rozgarnięty sędzia po prostu uzna, że jest to czyn karalny z paragrafu o naruszenie tajemnicy korespondencji, ale obywatel miał prawo o tym nie wiedzieć, odstąpi od wymierzenia mu kary - ale da zielone światło do skazywania wszystkich, którzy po tej dacie włamią się do czyichś skrzynek?
Michael Crichton nie żyje
2008-11-06 10:32:53 · Skomentuj
Właśnie się dowiedziałem, że w wieku 66 lat zmarł jeden z moich ulubionych pisarzy, i jeden z najwybitniejszych przedstawicieli gatunku zwanego "technothriller". Z mojego punktu widzenia jest to największa strata dla literatury od czasu śmierci Sidneya Sheldona.
R.I.P.
Prezent
2008-11-06 08:33:06 · 2 komentarze
Zawiesiwszy pisanie bloga zawiesiłem również jego czytanie, i - prawdę pisząc - jakoś nie przyszło mi do głowy, że Czytelnicy mogą być zainteresowani prezentem, który dostałem, dopóki Żona mnie nie uświadomiła, że pojawiły się pytania.
Zawieszam blogowanie
2008-11-01 12:05:29 · 4 komentarze
Zawieszam blogowanie na czas nieokreślony. Prezent urodzinowy, który moja Żona do spółki z Przyjaciółmi mi sprawili, zmusi mnie, abym przez jakiś czas ładował swoją intelektualną parę w odrabianie prac domowych. Jestem prezentem zachwycony, jednak moja praca jest konieczna, aby nie został on zmarnowany. Nie wiem, kiedy wrócę.
Finansowanie znieczulenia okołoporodowego
2008-10-31 08:07:47 · 13 komentarzy
Jakiś czas temu Pani Ewa Kopacz powiedziała, że państwo nie będzie finansować znieczulenia okołoporodowego kobiet, bo ból przy rodzeniu wpisany jest w naturę, a państwa na to nie stać. Mnie się to bardzo podoba, tylko że Pani Kopacz ordynardnie kłamie!
Różności
2008-10-27 14:30:45 · 2 komentarze
Chory jestem nadal, jednakże nie w stopniu uniemożliwiającym mi pisanie bloga.
"Lżejszy" temat
2008-10-25 12:56:00 · 3 komentarze
Niestety, choruję - a jak choruję, to dość często nie czuję się na siłach zaprzęgać do pracy intelektu, co jest konieczne podczas dyskusji z Komentatorami. Ten brak intelektualnej pary działa jednak wybiórczo i wczoraj, gdzieś tak między 38 a 39 stopniem Celsjusza, przyszła mi do głowy pewna hipoteza matematyczna. Niematematyków uprzedzam: jest to raczej dość trudne. Do matematyków mam natomiast pytania: czy ktoś to kiedyś przede mną sformułował? Czy ma ktoś pomysł na dowód lub kontrprzykład?
Zostałem mocno zaskoczony!
2008-10-23 23:13:00 · 2 komentarze
Okazuje się, że LordKaftan polemizujący ze mną na wiele tematów, między innymi na temat bicia dzieci, ma w tej ostatniej sprawie podobne zdanie do mojego! "Chciałem też podkreślić, że jestem zwolennikiem "klapsów"-oczywiście w umiarkowanych ilościach i w naprawdę rozsądnych sytuacjach." - pisze Komentator i tutaj się z nim zgadzam. Uważam, że całkowity zakaz bicia dzieci przez rodziców jest gorszy, niż brak jakichkolwiek ograniczeń dla rodziców w tym zakresie - ale różnica jest minimalna, a taka alternatywa to wybór spośród dwóch dużych zeł. Jest to jeden z tych nielicznych przypadków, gdy rozwiązanie kompromisowe jest znacznie lepsze, niż którekolwiek ze skrajnych.
Czas odpowiedzi
2008-10-22 18:20:51 · 1 komentarz
Jakiś czas nie odpowiadałem, bo i nie bardzo było na co: komentarzy niewiele (choć w zamian drastycznie skoczyła ich średnia jakość), najwięcej ostatnio ilościowo to polemika LordaKaftana z Wohinem głównie na temat wolności słowa w demokracji - a w nią nie chce mi się wdawać; wystarczy mi, że widzę, iż z wolnością słowa w demokracji jest źle. Tragedii nie ma, bo nic nie grozi za samo publikowanie zdań fałszywych (np. że państwowa służba zdrowia jest bezpłatna), ale już za głoszenie niektórych poglądów politycznych można trafić za kratki i zapłacić grzywnę. Stuprocentowej pewności, jak byłoby w innym ustroju, nie mam: widzę tylko, że demokracja mi wolności słowa nie zapewnia...