<< >> wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Litera Prawa vs. "common sense"

2008-10-12 20:52:05 · 1 komentarz
Są trzy koncepcje podchodzenia do prawa zapisanego w kodeksach państwowych. Pierwsze podejście polega na tym, że "sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie". Innymi słowy: kodeksy sobie, a władza robi, co uważa. Z tym spotykamy się na przykład w dzisiejszej Polsce (nie jest to reguła, ale się spotykamy), nie będę jednak szegółowo w tę metodę wnikał. Drugie podejście: wszystko, czego nie zakazuje litera prawa, jest dozwolone, natomiast to, czego zakazuje, musi być bezwzględnie karane. Na tej zasadzie opiera się w większości prawo rzymskie. Wreszcie trzeci system: zasada "common sense": prawo należy interpretować zgodnie ze zdrowym rozsądkiem i intencją ustawodawcy, nawet jeśli przeczy to literalnym zapisom. Ten model stosuje np. Wielka Brytania.

Odcienie szarości

2008-10-10 14:51:07 · Skomentuj
Systemy totalitarne mają tendencję do oceniania ludzi w kategoriach biały-czarny. W takim systemie jak ktoś jest zły - to jest zły i szlus! Pedofil automatycznie jest złym anglistą, beznadziejnym metodykiem, nie nadaje się na szachistę, a także nie zna się na grzybach. W rzeczywistości warto jednak dostrzec, że znakomita większość rzeczy jest mniej lub bardziej szara: ma swoje wady i zalety. Ja to dostrzegam, a moja poprzednia notka jest nieco żartobliwa w tonie (przyznaję: wszystko, co wymieniłem w tytule, ma dla mnie o wiele więcej i o wiele poważniejszych wad niż zalet, ale nie oznacza to, że zbiór zalet jest pusty).

Zalety podatku dochodowego, równouprawnienia, socjalu, demokracji i opiekuńczości państwa

2008-10-10 08:51:26 · 7 komentarzy

Pytanie do P.T. Kierowców

2008-10-09 09:28:04 · 1 komentarz
Trochę jeżdżę jako kierowca, niewiele jednak - częściej jako pasażer. Problemy kierowców nie są mi jednak całkiem obce, a jednym z nich jest synchronizacja świateł taka, aby zapewnić przepustowość wszystkich nitek skrzyżowania i nie trzymać kierowców bez sensu. Mam pewien pomysł na zmiany i chciałbym, aby Kierowcy się wypowiedzieli - bo może niemożebnie bredzę.

PZPN i Paulson

2008-10-08 10:24:56 · Skomentuj

Tak, państwo nie powinno odpowiadać za piłkarzy. Oni rzeczywiście z własnej woli grają np. w Lechu Poznań, ze wszystkimi tego konsekwencjami, przy czym nie powinno mieć znaczenia to, czy i w jakim stopniu te konsekwencje dawało się przewidzieć. Dokładnie tak samo, jak przedsiębiorca może upaść tylko dlatego, że jakiś jego duży kontrahent zbankrutuje (albo... klient z powodu bankructwa banku!), i wtedy trudno się mówi! Oczywiście, może i powinien dochodzić odszkodowania od kontrahenta lub banku - pytanie pozostaje o skuteczność.

Natomiast w ramach wypłacalności takiego kontrahenta - czy też, ogólniej: winowajcy - należy to odszkodowanie przyznać. Jeśli się okaże, że piłkarze są stratni, bo prawo łamał PZPN, to płacić powinien naturalnie PZPN, a nie państwo, które nagle udowodniło, że PZPN łamie prawo. Tyle, że w sensie finansowym to niewiele wnosi, bo tak czy owak zapłaci podatnik. Chyba, że uda się przerzucić odpowiedzialność na konkretnych ludzi.

Nie, klienci niekoniecznie zbiednieją, mogą całkiem upaść, przynajmniej gdybym to ja tworzył ten system. Wówczas klient mógłby wybrać, czy idzie do banku zrzeszonego w jakimś funduszu gwarancyjnym, czy do takiego, który jest niezrzeszony i w razie jego upadłości traci się wszystko, ale oferuje np. dwa razy wyższe oprocentowanie w zamian.

W totolotku nie mamy gwarancji, że wygramy, ale mamy gwarancję (np. w Multi-Lotku), że JEŚLI wygramy, to wypłaci się nam tyle a tyle. Jest to gwarancja tego samego typu, jaką daje bank mówiąc, że za rok zapłaci nam tyle a tyle za to, że trzymamy w nim pieniądze. Oczywiście, jedna i druga gwarancja opatrzona jest niedopowiedzianą klauzulą "o ile będzie z czego wypłacić", i oczywiście stuprocentowej gwarancji, że będzie z czego, nie ma. Zawsze może się zdarzyć, że każdy grający trafi 10 z 20 liczb i totolotek będzie musiał milionowi ludzi wypłacić po milion złotych. Najczęściej jednak jest z czego, bo tak się oblicza wysokości wypłat - a jeśli nie ma z czego, to firma (pechowa lub - częściej - źle licząca) bankrutuje, wypłaca ile może, zostaje z długami, i robi na rynku miejsce dla nowej firmy.

Gdyby banki i totolotki były równie wiarygodne, jeśli chodzi o stopy zwrotu, i tak mogłyby przeżyć długo i mieć inwestorów. Totolotek jest równie wiarygodny, co totolotek, jeśli chodzi o stopy zwrotu, a jednak żyje sobie bardzo długo (co ciekawe: jako jedna z nielicznych spółek państwowych nie musi celem tego przeżycia być przez państwo dotowana, a wręcz przeciwnie: płaci od swoich zysków dość wysokie podatki), a co zajrzę do kolektury (zdarza mi się raz na jakiś czas), widzę inwestora zostawiającego tam nie 10, ale między 100 a 200 złotych. Bank o podobnej wiarygodności i podobnej stopie zwrotu rzeczywiście by nie przeżył długo, ale nie ze względu na owe parametry, tylko dlatego, iż nie różniłby się wówczas niczym od totolotka - a biznes jest zbyt dochodowy, żeby pazerne państwo wypuściło monopol ze swoich łapsk.

Na szczęście banki są bardziej wiarygodne, za to maksymalna stopa zwrotu jest mniejsza. Na szczęście - bo dzięki temu mamy różnorodność, w której zarówno człowiek z dużą, jak i ten z małą skłonnością do ryzyka, znajdą coś dla siebie. Niemniej banki to też ryzyko. Jak ktoś chce mniejsze, to niech kupi obligacje, a jak jeszcze mniejsze, niech kupi za swoje oszczędności złoto i zakopie w sobie tylko znanym miejscu. Tylko proszę pamiętać, że bez ryzyka nie ma zysków - i nie domagać się od tych, co zaryzykowali i zyskali, żeby się podzielili z tchórzami.

Lenistwo umysłowe

2008-10-07 14:20:50 · 2 komentarze

Żyjemy w czasach, w których ludzie powtarzają (w znaczącej części: cudze) argumenty, w ogóle nie zastanawiając się nad ich implikacjami. Sądzę, że z lenistwa, ale to moja prywatna ocena. Oto zobaczyłem niedawno na jakimś forum dyskusję na temat zakazywania uczniom niektórych szkół posiadania przy sobie telefonów komórkowych i odtwarzaczy MP3 nawet tylko po to, żeby użyć ich na przerwach(!) - a otóż i argumentacja za: żeby nauczyciele mieli pewność, że nikt ich nie nagrywa. Było jeszcze Re: (niech nauczyciel pracuje tak, żeby nie wstydzić się, gdy ktoś go nagra) oraz Re: Re: (to nie ma znaczenia, ważny jest sam komfort pewności, że nikt nie nagrywa), ale bez większego znaczenia dla sprawy.

Porażające dla mnie jest to, że nikt nie napisał, iż gdyby ten argument miał być uznany za słuszny, to zakaz powinien dotyczyć wszystkich osób w szkole - nie tylko uczniów!

Plan Paulsona

2008-10-07 10:16:45 · 3 komentarze
Leży facet na łożu śmierci. Obok cała rodzina. Umierający otwiera oczy i mówi:
- Tobie, żono, chcę dać w spadku sto tysięcy złotych. Tobie, córko, osiemdziesiąt tysięcy, tyleż samo tobie, synu. Tobie, kochany wnuku, sześćdziesiąt tysięcy.
Wszyscy ze zdziwieniem spojrzeli na dziadka, a gdy po jakimś czasie zajęli się swoimi sprawami, dziadek mruknął:
- K***a, skąd ja wezmę tyle pieniędzy!?

FIFA, UEFA, PZPN i kurator

2008-10-06 11:25:50 · 2 komentarze
Do PZPN wprowadzony został przez Ministra Sportu kurator mający za zadanie zaprowadzić porządek w tym stowarzyszeniu. Powód? Stowarzyszenie działające na terenie Polski nie może łamać obowiązującego w Polsce prawa. To słowa bodajże Tadeusza Cymańskiego - pewien nie jestem ani Autora, ani dokładnego brzmienia, ale to nieistotne, bo w tym tonie wypowiada się prawie cały obecny sejm. O dziwo - zgadzam się z tą wypowiedzią i z ideologią, jaka przyświeca działaniom rządzących, mam jednak parę poważnych zastrzeżeń i postulatów co do realizacji.

Mówcie mi "Mistrzu Warszawy"...

2008-10-06 08:47:15 · Skomentuj
... to przekażę dalej, komu trzeba, bo niestety znowu nie wygrałem turnieju A...

Limeryki

2008-10-02 13:24:24 · 3 komentarze
Dla tych, którzy tęsknią za notkami, mam dwie informacje. Zła: nadal gram w szachy i o polityce wypowiadać mi się nie chce. Dobra: będzie notka, ale zupełnie inna, niż zwykle. Pozwalam sobie zaprezentować cztery limeryki mojego autorstwa.
Autor
  • RSS - blog pietshaq
  • Najnowsze posty
    Najpopularniejsze posty
    Linki
    Statsy bloga

    Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi