<< >> wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Zupełnie apolitycznie

2009-06-05 09:41:28 · Skomentuj
Szczerze mnie rozbawił efekt działania algorytmu proponowania podobnych słów na wikisłowniku:

Sprawa Kataryny

2009-05-30 19:02:18 · Skomentuj
Lektura "Angory" przypomniała mi, że chciałem w sprawie Kataryny się wypowiedzieć. Sprawa na tyle głośna, że nie podaję szczegółów; Państwo je znają, a ci, co nie znają, są w stanie błyskawicznie znaleźć w internecie.

Skrzynka odpowiedzi

2009-05-29 15:25:00 · 2 komentarze
Przez jakiś czas nie odpowiadałem, więc teraz będzie dość długi wpis. Piszę na raty, z góry przepraszam, gdyby coś dziwnego się działo z wyglądem notki, z datą publikacji, etc. Cytując Bojowników pozwalam sobie wyciąć nadmiarowe moim zdaniem entery i przenoszenia do nowej linii - i bardzo proszę o wytykanie mi, gdybym przy okazji tych zabiegów niechcący zmienił sens czyjejś wypowiedzi. Na wszelki wypadek podaję, że wypowiedzi Komentatorów wyróżniam kursywą.

Krótka zagadka

2009-05-24 11:47:09 · 3 komentarze
"Niezależna" TVN 24 publikuje na swojej stronie sondy - dla każdego okręgu jedną - w których pyta, na kogo odda się głos w wyborach 7 czerwca. Dla uproszczenia publikuje same "jedynki" z list. W Warszawie - z prawie wszystkich. Proszę zgadnąć, jedynki której listy brakuje :)

Stan faktyczny a stan prawny

2009-05-18 13:41:00 · 2 komentarze
Jest rzeczą wysoce pożądaną, aby stan faktyczny i stan prawny były identyczne. W praktyce: jak najbardziej zbliżone, ponieważ ideał identyczności jest nie do osiągnięcia (co, nie tylko w tym przypadku, nie powinno nikogo zrażać; podobnie jak fakt, że matematyczna płaszczyzna jest nieosiągalna w przyrodzie nie powinien zniechęcać producentów do tworzenia jak najbardziej płaskich kineskopów).

Dowodem opłacalności jest zgoda!

2009-05-12 09:38:00 · 2 komentarze
Kiedy piszę, że "chcącemu nie dzieje się krzywda", mam na myśli to, że człowiek, któremu pozwoli się działać, wybiera zawsze to, co jego zdaniem najbardziej mu się opłaca w konkretnej sytuacji, a twierdzenie, iż jest inaczej, wynika jedynie z tego, iż twierdzący i działający różnie oceniają sytuację. Po czym moi lewicowi oponenci często dodają "... chyba że człowiek postawiony jest w sytuacji przymusu ekonomicznego". Owo zastrzeżenie jest bzdurą - w sytuacji przymusu ekonomicznego człowiek, któremu pozwoli się działać, nadal robi to, co jego zdaniem mu się opłaca!

Dyskusja o "Pakiecie Internetowym"

2009-05-08 09:13:38 · Skomentuj
W Brukseli niedawno głosowano nad tym, czy dostawcy Internetu powinni mieć prawo w swoich umowach zawierać klauzule limitujące dostęp do niektórych stron lub uzależniające go od dodatkowych opłat. Posłowie zagłosowali na "nie", na co rzesza internautów wzniosła peany, że wolność w Internecie została obroniona. Tematem się nie zajmowałem, bo nie wydawał mi się szczególnie gorący, ale po namyśle stwierdzam, że parę słów skrobnę.

Co z tą szybą?

2009-05-05 11:34:00 · Skomentuj
Słyszałem od Żony o niedawnym przypadku, kiedy jakaś kobieta przy Universamie (rondo Wiatraczna, Warszawa) zostawiła w upale swoje 2-letnie dziecko w zamkniętym samochodzie. Ludzie to zauważyli, ktoś zawołał policję, policja wybiła szybę, wyciągnęła dziecko. Dziecko trochę pocierpiało, zapewne trwałego uszczerbku na zdrowiu nie poniesie. Matce grozi odebranie praw rodzicielskich, ale w praktyce skończy się moim zdaniem na jakiejś karze więzienia w zawiasach i grzywnie - całkiem słusznie zresztą. Natomiast odrębną kwestią, ale też zasługującą na poruszenie, jest: kto powinien zapłacić za wybitą szybę? Ponieważ nie słyszałem, żeby ktokolwiek ją poruszał publicznie, ja spróbuję.

Dłużnik, wciórności!

2009-05-04 22:33:28 · Skomentuj
Dzisiejsze "Metro" podało, że rząd znalazł bat nie tylko na tych wierzycieli, którzy zalegają ze spłatą należności firmom, ale i osobom prywatnym. Inne gazety (online i nie) pisały to samo, radio podchwyciło... Łącznie naliczyłem co najmniej sześć różnych mediów. Tym razem nie chodzi o pomysł, ale do cholery: wierzyciel to ten, któremu się kasę wisi, a nierzetelni, którzy jej nie spłacają, to dłużnicy! A wkurzam się nie dlatego, że jest to "psucie języka", bo to zapewne zwyczajna pomyłka; nie dlatego, że jest to gruba pomyłka, bo mylić się jest rzeczą ludzką; i nawet nie dlatego, że jest to pomyłka, której autorem zapewne jest człowiek słowem - w odróżnieniu ode mnie - zarabiający na chleb, i to raczej całkiem nieźle. Natomiast fakt, że tyle mediów to podało, świadczy o tym, że dziennikarzyna jeden z drugim prawdopodobnie nawet nie zastanowił się nad tekstem przed zrobieniem Ctrl+C i Ctrl+V. I że było ich aż tylu. Przecież niemożliwe jest, żeby tylu podobno znających nasz język ludzi to przeoczyło! Czego można oczekiwać po kraju, którego społeczeństwo edukowane jest za pomocą dziennikarstwa na takim poziomie?!

Trochę luźnych myśli o dyskryminacji

2009-04-29 13:56:33 · 3 komentarze
Przedwczoraj byłem z Żoną w Leroy Merlin w warszawskiej Arkadii. Robiąc zakupy i rozglądając się ogólnie wchodziliśmy do kilku działów. I rzuciła mi się w oczy jedna rzecz. O ile kasy były obsadzone i kobietami, i mężczyznami (kobiet było więcej), o tyle w pozostałych działach napotykałem i na kobiety, i na mężczyzn - ale w każdym dziale dominowała jedna płeć, a w większości z nich nie było reprezentantów drugiej. Na przykład w farbach spotkałem z obsługi wyłącznie facetów, a w materiałach krawieckich - wyłącznie kobiety. Zakładam, że to dlatego, iż ktoś uznał, że faceci lepiej się nadają do działu farb, a kobiety do działu krawieckiego.
Autor
  • RSS - blog pietshaq
  • Najnowsze posty
    Najpopularniejsze posty
    Linki
    Statsy bloga

    Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi