<< >> wszystkie blogi

Bloga rytm naturalny...

"Ludzie o wiele częściej waliliby się młotkiem w palec, gdyby ból występował dopiero po roku" - N. Davila

Dotrzymywanie umów i kruczki prawne

2009-02-19 19:20:31 · 1 komentarz

Stoję na stanowisku, że umów należy dotrzymywać niezależnie od tego, jaka jest np. moralna ocena konkretnej sytuacji. Często jednak trafiają się umowy, których "dotrzymywanie" jest trudne do zdefiniowania z powodu mnóstwa kruczków i niezrozumiałych, czy też niejednoznacznych sformułowań zawartych na pierdylionie zadrukowanych drobnym maczkiem kartek. Mam następującą propozycję jako zasady, które mogłoby przyjąć w spornych sytuacjach sądownictwo:

1. W przypadku, gdy udaje się sądownie ustalić, że strona A umowy miała znacząco większy wpływ na jej ostateczną treść i formę, niż strona B umowy, każda niejednoznaczność jest interpretowana na korzyść strony B.

2. W przypadku, gdy pkt 1. nie doprowadzi do rozstrzygnięcia, ale strona A umowy jest znacząco silniejsza, niż strona B umowy (np. duża firma versus mała firma, firma versus osoba prywatna), każda niejednoznaczność jest interpretowana na korzyść strony B.

Strona silniejsza z reguły może bez problemu wymóc usunięcie niejednoznaczności, tym bardziej może to zrobić autor treści umowy - a jeśli nie potrafi, może kazać klientowi, aby sam napisał sobie np. umowę kredytową albo umowę z operatorem komórkowym. Nie chodzi mi o to, żeby umowa zawierała każdy detal, bo zapis typu "treść punktu 1. należy interpretować zgodnie ze zdrowym rozsądkiem" nie jest niejednoznaczny dla sądu opierającego się na zdrowym rozsądku. Nie - chodziło mi o zapisy na wskroś precyzyjne, ale wzajemnie sprzeczne, albo tak pogmatwane, że trzeba przeanalizować położenie pięćdziesięciu przecinków wstecz, żeby zorientować się, co właściwie mówi paragraf.

Niestety - dla tych, którzy uważają, że konkretny przypadek powinien mieć pierwszeństwo przed ogółem - powyższe zasady, aby odniosły skutek, powinny być nienaruszalne. Jeśli pojawi się jakakolwiek, choćby teoretyczna możliwość ich złamania w "jedynym", "wyjątkowym" przypadku, w którym okaże się to "moralnie słuszne" - to w mig zasada będzie regularnie łamana na korzyść strony, która ma lepszych prawników do udowadniania, że dany przypadek jest "jedyny", "wyjątkowy" i "moralnie słuszny"...

Cud Tuska

2009-02-19 18:23:16 · 1 komentarz
Nasz genialny premier właśnie wyskoczył z salomonową propozycją, nie pierwszą zresztą. Zaproponował, żeby państwo - za pośrednictwem kolejnego tworu finansowanego z podatków, którego nazwy nie pamiętam - spłacało przez rok kredyty za młodych ludzi, którzy stracili pracę.

Ciekawy blog

2009-02-17 22:02:07 · Skomentuj
Rozbudowując listę polecanych blogów nie wpadłem na to, że prawie nikt tam nie patrzy, więc od dziś będę informował o jej powiększeniu. Natrafiłem na blog Advanced Financial Solutions pisany przez Piotra Orłowskiego i Piotra Denderskiego. Na razie raczkuje, ale pojawiają się tam całkiem ciekawe wpisy. Polecam pod adresem: afs.blog.onet.pl

Naturalność

2009-02-17 21:51:41 · Skomentuj
Dopadł mnie Mistrzyni_Gry pytając, czy socjalizm jest naturalny, skoro jest dziełem człowieka wypracowanym na podstawie tego, co dała mu natura, a jednocześnie działa jej wbrew. Mamy tu trochę podobną antynomię kłamcy, co w sytuacji, gdy większość domaga się czegoś sprzecznego z demokracją - na przykład antysemickiego prawa - i musimy rozstrzygnąć, co jest demokratyczne: posłuchanie większości czy nie? Mógłbym co prawda próbować bronić tezy, że socjalizm i tak jest nienaturalny mimo przyjętych wcześniej przeze mnie założeń, ale byłaby to czysta erystyka bez grana merytoryki, więc się powstrzymam.

Koniec bitwy z myślami

2009-02-16 14:24:51 · Skomentuj
Zdecydowałem się skomentować decyzję P. Jacka Żakowskiego. Postaram się to zrobić w taki sposób, aby nie przekroczyć granicy, powyżej której mi jako uczestnikowi tego konkursu nie wypada komentować tej decyzji.

Bałwany, dowody i odpowiedzi

2009-02-16 11:37:09 · 2 komentarze
Z dowodami i ciężarem dowodowym trochę się zapędziłem. Może nie w ślepą uliczkę, ale przeskoczyłem parę istotnych punktów.

Rocznicowo

2009-02-14 19:50:00 · 2 komentarze

Bloga prowadzę już od roku. Socjaliści rozmaici wypowiadają się tu regularnie, a do tego spadło dziś sporo mokrego śniegu. W tych warunkach bałwany już dawno przestały na mnie robić wrażenie - takie jak hipotetyczny X, który powiedziałby mi:

"* X - Pietshaqu, sądzę, że jeśli staniesz się biedakiem, będziesz zarabiał pensję minimalną i stracisz mieszkanie, zmienisz poglądy zostaniesz socjalistą.
* Pietshaq - Nieprawda!
* X - Udowodnij więc i oddaj mieszkanie i gotówkę, oraz zacznij pracować za pensję minimalną, a zobaczymy.
* Pietshaq - Odmawiam!
* X - Rozumiem. A więc gdybyś stał się bezdomnym biedakiem, pracującym za pensję minimalną, zmieniłbyś poglądy na socjalistyczne (twierdzisz, że jest inaczej? proszę o dowód).
* Pietshaq - .....
"

Cały wywód X-a oparty jest na wewnętrznej sprzeczności. Kapitalizm to ustrój, w którym każdy decyduje, co zrobić ze swoim kapitałem. Jestem za tym ustrojem, z czego wynika, że jestem przeciwko sytuacjom, w których muszę ze swoim kapitałem zrobić coś, co narzuca mi ktoś z boku. Poddanie się takiemu przymusowi po to, żeby udowodnić, że jest się za kapitalizmem jest jak przemalowanie się na czarno, a następnie poderżnięcie sobie gardła, żeby udowodnić, że jest się rasistą. Tyle, że jeśli już ktoś przemalował się sam na czarno, to tym samym udowodnił, że rasistą nie jest. A ponadto: nie zależy mi na tym, żeby ktokolwiek był przekonany, że również w sytuacji opisanej w dialogu byłbym za kapitalizmem. Zależy mi tylko na tym, żeby w Polsce panował kapitalizm, nawet jeśli 99% najbiedniejszych będzie przeciw. Nie zależy mi - bo nie musi; z tego, czy byłbym za kapitalizmem w cytowanej sytuacji, czy nie, nie wynika nic wiążącego dla kogokolwiek trzeciego, więc nikt nie może ode mnie wymagać dowodu. Natomiast z tego, czy byłby kapitalizm, czy nie - owszem. Dlatego gdybym twierdził, że po moim zbiednieniu sytuacja, a nie moje poglądy byłaby taka czy inna, żądanie X-a byłoby nieco (nieco!) mniej absurdalne.

Ad rocznicum. Zacząłem bloga zadaniem kilku pytań. Ostatnio - i nie tylko ostatnio - trochę się działo, więc z okazji rocznicy parę innych pytań. Można je uznać za retoryczne.

Dzień jak co dzień

2009-02-13 13:08:00 · 2 komentarze
Dziś jest dobra okazja, żeby oświadczyć, że ja nie jestem przesądny i piątek trzynastego jest dla mnie dniem jak każdy inny. Może z wyjątkiem tego, że ludzie nieprzesądni mogą w tym dniu znacznie więcej, niż zwykle, zarobić na ludziach przesądnych, jeśli tylko dobrze się do tego zabiorą. Koniec wstępu, przechodzimy do odpowiedzi.

Wolność podróżowania

2009-02-11 15:56:38 · 3 komentarze
Fakt: rokrocznie w Polsce ginie kilka(naście) tysięcy osób w wypadkach drogowych. Kolejne fakty dotyczące zmian w czasie w ostatnich dwudziestu latach: (1) wysiłki zmierzające do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze i zmniejszenia liczby ofiar są coraz silniejsze; (2) samochodów po drogach jeździ coraz więcej; (3) ludzi w wypadkach ginie coraz więcej.

Cisza

2009-02-09 08:42:23 · 3 komentarze

Napisałem w piątek dwie notki prawie nie odnoszące się do gospodarki i od razu cisza jak makiem zasiał. Akurat w przypadku tych dwóch notek liczyłem na jakieś ciekawe komentarze (osobliwie w przypadku tej o ciężarnych i ZUS-ie na komentarze od tych, którzy zwykle się ze mną nie zgadzają). Podobnie, jak jakiś czas temu przy notce o komisji śledczej - a tam też głusza... Największy odzew jest tam, gdzie i tak mam co najmniej 50%-ową trafność, próbując ocenić mniej więcej treść komentarza na podstawie samej treści mojej notki oraz osoby Autora. Proszę Komentatorów o informację, dlaczego tak się dzieje.

Proszę już na mnie nie głosować w konkursie! Zostało raptem kilka godzin - dziś o 12.00 kończy się konkurs - a nie wiem, kiedy będę po raz kolejny mógł coś napisać; nie chcę, żeby Państwa SMS-y się zmarnowały nie idąc nawet na dzieci. Co więcej, nie mam już żadnych praktycznych szans na wysokie miejsce. Jeśli jednak ktoś dysponuje wolnym SMS-em, to proszę o poparcie dla blogu Waldemara Rajcy: http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/ - SMS C00050 pod numer 7144 za 1,22 zł z VAT.

Autor
  • RSS - blog pietshaq
  • Najnowsze posty
    Najpopularniejsze posty
    Linki
    Statsy bloga

    Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi