Po tygodniach zmagań z lekarzami i urzędnikami robiącymi wszystko, żebym nie dostał się na studia zasiadłem do ulubionego fragmentu jednej z moich ulubionych książek. I nagle wszystko stało się jasne....
Jaroslav Hašek, Przygody Dobrego Wojaka Szwejka
IV
Szwejk wypędzony z domu wariatów.
Gdy w czasach późniejszych Szwejk opowiadał o życiu w domu wariatów, nie znajdował słów na pochwałę tej instytucji.
- Doprawdy, że nie mogę zrozumieć, dlaczego wariaty gniewają się, że każą im tam siedzieć. Człowiek sobie może łazić nago po podłodze, wyć jak szakal, wściekać się i kąsać. (...) Taka tam panuje wolność, o jakiej się nawet specjalistom nie śniło. Można się tam podawać za Pana Boga albo za Przenajświętszą Panienkę, za papieża, za angielskiego króla, za najjaśniejszego Pana, czy za świętego Wacława, aczkolwiek ten ostatni bywał ciągle wiązany i musiał leżeć w izolatce. Był też jeden, co wykrzykiwał, że jest arcybiskupem, ale nic nie robił, tylko żarł, spał, i jeszcze z przeproszeniem robił coś, co by można łatwo zrymować(...). Jeden podawał się za świętego Cyryla i Metodego, żeby mu dawali podwójne porcje. Inny znowu był w ciąży i każdego zapraszał na chrzciny. Siedziało tam pod kluczem bardzo dużo szachistów, polityków, rybaków i skautów, zbieraczy marek i starych fotoamatorów. (...) Najbardziej opętany był jeden pan, który podawał się za szesnasty tom "Leksykonu Naukowego" Otty i prosił, by go otworzyć i odszukać hasło "kartonowa maszyna do szycia", bo inaczej zginie. (...) W ogóle, żyło się tam jak w raju. Można tam wrzeszczeć, ryczeć, śpiewać, płakać, pobekiwać, jęczeć, skakać, modlić się, fikać kozły, chodzić na czworakach, podskakiwać na jednej nodze, kręcić się w kółko, tańczyć, hopsać, siedzieć przez cały dzień w kucki i wdrapywać się na ściany. Nikt do nikogo nie podejdzie i nie powie "Tego robić nie wolno..." (...)
Nie ma co gadać, bardzo ładnie tam było i te kilka dni które spędziłem w domu wariatów, należą do najpiękniejszych chwil mego życia.
Czego sobie i państwu życzę
Uwaga! Na dzień dzisiejszy (24-05-09) powyższe linki nie prowadzą ( w większości do tych zwariowanych kont, które ponad rok temu znalazłem na NK. ("Maszyna do szycia" i Matka Boska ciągle są, lecz niektóre odnośniki prowadzą do stron całkiem niewinnych osób)
I na zakończenie, mała refleksja z NK. Porównajmy rysunki ludzi pierwotnych:

i naszoklasistów:
´´´´´´$$$$
´´$$$$$$$$$
´´$$$$$$$$$$
´´´´´´´$$$$$$
´´´´´´$$$$$$$
´´´´´$$$$$$$$
´´´´´$$$$$$$
´$$$$$$$$$$$$
$$$$$$$$$$$$$$$$
´$$$´´$$$$$$$$$$$$$$$
$$´$$$´$$$$$$$$$$$$$$$
´$$´$$´´´$$$$$$$$$$$$$$
´´´´´´´´´´´´´$$$$$$$$´$$
´´´´´´´´´´´´´´$$$$$$´´$$
´´´´´´´´´´´´´$$$$$´´´´$$
´´´´´´´´´´´´´´$$$$$´´´´$
´´´´´´´´´´´´´´´´$$$$´´´$
´´´´´´´´´´´´´´´$$´$$
´´´´´´´´´´´´´´´$´$
ps. Ale_Xandro! Wybacz! Dysk twardy mi się sp.....yy.... miał urlop zdrowotny!
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą