Sprowadzimy ten świat do sprzeczności!
Z cyklu: Absurd ex Machina: Samsung SGH-X510
29 październik 2007 ·
Po dobrych sześciu latach użytkowania mojego starego telefonu komórkowego postanowiłem wymienić go, cytując pewną Panią, na nowszy model.
No i wymieniłem, cytując pewnego Pana, siekierkę na kijek.
Zapewne większość z was chciałoby (ale się łudzę...) wiedzieć, jaki do tej pory miałem telefon....
I tu muszę W.Państwa zasmucić, ponieważ nie mam bladego pojęcia, jaki to model.
Gdy ktoś się mnie pyta, odpowiadam: Czarna Nokia!.
Chcecie więcej szczegółów o tym aparacie? proszę bardzo: Bateria słabo trzyma, głośnik już nie głośni, a przycisk z niebieską linią odpada i zakleiłem go taśmą klejącą.
W ramach testu pt. "Sprawdź, czy reklamy mówią prawdę" (co samo w sobie jest antytezą) poszedłem do sklepu ze złotówką + Vat w kieszeni i - o dziwo - wyszedłem z nową komórką.
Mała, zgrabna, stylowa, nie lubię jej. Ale po kolei: wypakowałem ją z pudełka i otworzyłem (jest z klapką).
I to był mój błąd.
Od razu, niczym premier przez front, zostałem bezczelnie zaatakowany naraz przez wszystkie 65 536 kolorów, w 16 tonach i w całym zakresie od 900 do 1900 MHz. Pomijam fakt, że klawiatura (nazywam ją tak z braku lepszego określenia) wydaje wszystkie możliwe dźwięki, jeśli zrobię chociaż najmniejszy ruch. Pomijam, że wszystko się świeci, rusza, i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze.
Po chwili, gdy pierwsze wrażenie minęło, postanowiłem sprawdzić, jakie ów telefon ma funkcje. Zacząłem od aparatu fotograficznego.
Realistyczny test: podchodzę do przystanku autobusowego, robię zdjęcie rozkładu jazdy. Cyk, bułka z masłem, nawet zoom jest.
.
..
...
Tylko, co ja mam z tym teraz, u diabła rogatego, zrobić? Podglądu z powiększeniem nie ma (bo po co?). Hmm. może wysłać? jest taka opcja. "Nie można wysłać obrazka, gdyż jego rozmiar jest za duży".
No to może przez kartę pamięci? Pewnie tak, gdyby takową dało się włożyć. Przesłać E-mailem? nie da się. Przez kabel? Nie ma wtyczki. O, jest coś takiego jak IrDA. Fajnie, tylko że ja czegoś takiego w komputerze nie mam.
test: Failed
Okazało się, że mój telefon ma też funkcję mitycznego gwoździa, czyli ma dyktafon. Nazywa się toto "notatki głosowe". Ale sukcesu Ziobry nie powtórzę, bo mogę nagrać jednorazowo tylko 30 sekund. Chociaż "Mordo ty moja" mieści się w sam raz.
Jedyną użyteczną funkcją, jaką znalazłem była możliwość wyświetlania kalendarza na tapecie. W repertuarze budzika jest, co prawda, 16 tonów (ton?) dzwonków przypominających wszystko, tylko nie dzwonki, ale żaden mi nie pasuje.
Wróciłem do sklepu Plusa i kazałem zamienić karty Sim.
Aleksander Bell prawdopodobnie dwa razy by się zastanowił, gdyby wiedział co wyrośnie z niepozornej maszyny do porozumiewania się na odległość, dofinansowanej (jeśli mnie pamięć nie myli) przez National Geographic Soc.
Pod wieczór przybijałem nowy kalendarz na ścianę. I okazało się, że mój gwóźdź jest też całkiem niezłym młotem.
Autor
O blogu
- Reductio ad absurdum - metoda matematyczna polegająca na zaprzeczeniu pewnego twierdzenia, celem udowodnienia jego przeciwieństwa... jeśli to zrozumiałeś, nie wchodź...
- Informuj mnie o nowościach na blogu

Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty
Napędzana humorem dzięki
Joe Monsterowi
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą