Niewielki dysk krzemowy ukryty w trzewiach potężnego komputera był jedynym dotychczasowym źródłem wiedzy, z jakiej bajki Wizualizator przybył na Wyspę Wynalazców.
Nie znaleziono bowiem takiej maszyny u Brzechwy, Tuwima, Andersena, Bachdaja, Niziurskiego, Alana Alexandra Milne’a (nawet wśród jego nonsensów), nie było go na żadnej z planet Układu Budyniowego, ani na żadnej z planet otaczającej asteroidę B-612.
Bibliotekarze z Wysp Szczęśliwych, które to (jak każde dziecko wie) podobne są do olbrzymiej krzyżówki, a na tamtejszych drzewach rosną wszystkie słowa, nie byli w stanie znaleźć książki, z której to Wizualizator mógłby przybyć.
Teraz stróż mógł ją zobaczyć na własne oczy.
Wydrukowane kartki wypadły mu z rąk, same ułożyły się w odpowiedniej kolejności, przetasowały, zbindowały i oprawiły w skórę z bajkonorki, po czym – już jako jedna książka – wróciły do rąk stróża.
Jako że czytanie nowych książek zajmowało większość jego czasu pracy (na Wyspie Wynalazców nie było złodziei), od razu zabrał się za wertowanie kolejnych stron księgi.
Książkę czytało się niezwykle łatwo, gdyż na każdej stronie wydrukowana była tylko jedna litera. Opisane w niej były kolejne funkcje Wizualizatora, a te przyćmiewały nawet najdoskonalsze wynalazki Arcymechanika: był on zaopatrzony w pionowo-poziomą lornetkę wielowymiarową, potrójno-poczwórną siekalnicę do ośmiornic, zbiornik z nadpowietrzem i odkurzacz kwantowy.
Najbardziej jednak zaciekawił stróża fakt włączania i wyłączania Wizualizatora. Odłożył więc książkę na bok, wstał, ukłonił się Wizualizatorowi i klasnął dwa razy w dłonie.
W jednej chwili przez projektor przepuszczona została wiązka światła z Zorzy Polarnej, wyświetlając przed stróżem wielobarwny ekran.
-
Witaj – powiedział Wizualizator
-
Witaj! – powiedział lekko zdziwiony stróż – Umiesz mówić?
-
Umiem mówić we wszystkich dialektach Oceanu Niespokojnego, posługuje się mową ptaków, ryb, gadów, płazów i ssaków. Znam też język Lunnów i psów z planety Syriusz. Obudziłem cię, by opowiedzieć ci historię, której byłem świadkiem, a która powinna znaleźć się w archiwum Wyspy Wynalazców. Dziś rano odwiedziłem Krzemową Planetę i opowiedziałem ją krzemowym ludziom, którzy niedługo odwiedzą nasz świat, by zobaczyć rzeczy, o których mówiłem. Zamknij oczy, byś mógł lepiej widzieć mój ekran.
Stróż przysiadł na krzesełku i wschłuchał się w nieco metaliczny głos komputera Wizualizator zaczął swoją opowieść.
*
==================
1. Historia Wizualizatora:
http://www.joemonster.org/blog/piotr_mil/970/
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą