Absurdalnym dźwiękiem obudził mnie dzisiaj budzik w komórce.
Absurdalny był napis na szybie kiosku: biletów i karnetów brak
Absurdalną drugą kawę włąśnie kończę pić
Absurdalnie nie chce mi się.
Zaraz pewnie wyjdę na ulicę i w absurdalny sposób złamię sobie nogę czy inną kończynę.
A to wszystko z durnym uśmiechem na twarzy. Bo po co się przejmować, po co męczyć.