W dobie masowej emigracji "za chlebem" postanowiłem spojrzeć na krainę funtem i euro płynącą z nieco innej perspektywy. Z pomocą przyszły mi dwa dzisiejsze artykuły z Onetu. Na początek oto taki:
Z przeprowadzonego ostatnio sondażu dla UKTV Gold wynika, że jedna czwarta Brytyjczyków uważa, iż premier Winston Churchill nigdy nie istniał – informuje serwis Foxnews.
Churchill został uznany za postać mityczną, fikcyjną, tak jak sir Walter Raleigh czy Florence Nightingale.
Również inne znane postaci ze świata polityki i historii, takie jak Mahatma Ghandi, Kleopatra czy książę Wellington zostały uznane przez respondentów za postacie z filmów i książek. Z sondażu wynika także, iż realną postacią był… Sherlock Holmes.
A może Curie-Skłodowska też?!?
No dobra. Nię będę się pastwił nad głupotą młodzieży brytyjskiej, bo u nas niekoniecznie jest dużo lepiej. Ale mniejsza z młodzieżą. Rząd brytyjski też się stara:
Brytyjski rząd zgłosił do publicznej konsultacji pomysł wręczania wszystkim imigrantom pakietów informacyjnych. Wyjaśniałyby one, jak należy, a jak nie należy zachowywać się w Wielkiej Brytanii.
Wśród proponowanych informacji znalazły się takie: nie prowadzić samochodu po spożyciu alkoholu, nie rzucać śmieci i nie pluć na ulicę, wystawiać pojemniki na śmieci w określonym dniu, posłać dzieci do szkoły, postarać się o licencję przed pójściem na ryby, przestrzegać prawa, szanować obyczaj stania w kolejce, nie dotykać obcych bez pozwolenia i nie grać głośno muzyki.
Przestrzegać prawa? Nie prowadzić pod wpływem? Przecież każdy szanujący się imigrant jedzie za granicę właśnie po to, żeby kraść, gwałcić, mordować, a na dokładkę upić się i wsiąść za kierownicę. Zwłaszcza w Wielkiej Brytanii.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą