< >  wszystkie blogi

seboss's blog

Potwornie absurdalny blog

Krótki sklepowy autentyk nocny

10 marzec 2008 ·
Wspólnie z kolegą od godziny 20tej odgracaliśmy garaż. Zakładaliśmy, że zajmie to nam 2 godziny, więc kupiliśmy stosowną ilość browaru. Niestety piwo się skończyło "przed czasem". Postanowiliśmy więc pójść do sklepu po jeszcze jedno tylko, bo jak myśleliśmy - zaraz skończymy. Ponieważ był to sklep nocny, a robota nam się przeciągała, czynność tą powtarzaliśmy jednak wielokrotnie. O godzinie 1 odwiedziliśmy go po raz kolejny. Ochroniarz powitał nas z bananem na twarzy :D Sprzedawczyni wychodząc z zaplecza wymamrotała pod nosem:
- Pospać nie dadzą...
Podeszła do kasy. Zmierzyła nas wzrokiem i z pewnym wyrzutem zapytała:
- Panowie dzisiaj nie spią!?
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi