Mysle, ze mamy szanse na jedna z lepszych :) Nie chodzi tu o sama ksywke, lecz jej pochodzenie :D
Znamy takiego kolesia, ktory zalazl nam za skore bardzo powaznie. Nazwalismy go wiec:
KOLANO
Co w tym smiesznego? Nazwalismy go tak, zeby **uja nie obrazac ;) Procedura "przywolywania" jego imienia jest nader zlozona - otoz najpierw mowimy "kolano" a potem symbolicznie spluwamy na podloge (prawie zawsze). Facet wiec moglby sie nazywac "kolano tfu".
Jest jeszcze drugi, zaprzyjazniony facet, ktory ma ksyfke:
Kulfa
Skad? Wszyscy maja beke, kiedy dorosly, rozzlosczony facet wpada w odwiedziny i klnie od progu, lecz z pewna wada wymowy ;)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą