< >  wszystkie blogi

seboss's blog

Potwornie absurdalny blog

Szkolnych wspomnień czar

30 kwiecień 2008 ·
Czytając rozmaite posty na forum o edukacji i językach obcych, przypomniały mi się pewne wydarzenia z liceum i studiów. Jest to krótka nauczka, dlaczego nie należy mieć na pieńku z nauczycielami :D

Matura. Angielski. "Szanowna" komisja. Przewodnicząca - moja nauczycielka angielskiego. Dwie pozostałe osoby władają językiem rosyjskim, więc udają, że ze zrozumieniem kiwają głowami...

Z nauczycielką miałem ostro na pieńku. Powiedziałem jej kiedyś w twarz podczas lekcji przy całej klasie, że jej sposób nauczania języka jest bez sensu i nie będę wkuwał czytanek na pamięć.
Języka tego uczyłem się już 10 lat. Byłem u progu FCE owym czasie. Żeby było weselej – pracowałem jako wolontariusz z obcokrajowcami podczas Dnia Młodzieży i pielgrzymki Papieża w 1997 roku.

Na maturze dostałem 3...

Dziewczę (pupil nauczycielki), które zdawało przede mną i na moich oczach z głowy recytowało czytanki (wyobrażacie sobie, że takie mieliśmy pytania na maturze?), a na pytania, które wymagały prawdziwej znajomości języka odpowiadało „Me eat banana” dostało 5!

Pomyślałby ktoś, że nauczony doświadczeniem wyciągnąłem jakieś wnioski... Otóż nie. Nie jestem w tym przypadku potwierdzeniem powiedzenia "mądry Polak po szkodzie".

Studia. Angielski. Poziom "zaawansowany". Uczymy się, jak pisać list... "Dear Bob". Przez 2 lata na zajęciach się nie pokazywałem, uważając je za kompletną stratę czasu.

Egzamin z języka. Trzeba było przygotować się do rozmowy o jakimś ciekawym zagadnieniu biznesowym (studiowałem na akademii ekonomicznej). Uśmiechnięty od ucha do ucha przez 20 minut rozmawiam bez zająknienia o boomie internetowym. Temat szeroki jak rzeka. Czuję się nie do zagięcia... Nagle padło pytanie:

- A może powie mi pan jak jest faktura po angielsku?

Cisza… Autentycznie zapomniałem…

- No wie pan. Pan jest na studiach ekonomicznych. Pan musi wiedzieć jak jest faktura po angielsku.

Dostałem 3...

Do końca życia już nie zapomnę, że cholerna faktura to INVOICE :D
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi