Czytając rozmaite posty na forum o edukacji i językach obcych, przypomniały mi się pewne wydarzenia z liceum i studiów. Jest to krótka nauczka, dlaczego nie należy mieć na pieńku z nauczycielami :D
Matura. Angielski. "Szanowna" komisja. Przewodnicząca - moja nauczycielka angielskiego. Dwie pozostałe osoby władają językiem rosyjskim, więc udają, że ze zrozumieniem kiwają głowami...
Z nauczycielką miałem ostro na pieńku. Powiedziałem jej kiedyś w twarz podczas lekcji przy całej klasie, że jej sposób nauczania języka jest bez sensu i nie będę wkuwał czytanek na pamięć.
Języka tego uczyłem się już 10 lat. Byłem u progu FCE owym czasie. Żeby było weselej – pracowałem jako wolontariusz z obcokrajowcami podczas Dnia Młodzieży i pielgrzymki Papieża w 1997 roku.
Na maturze dostałem 3...
Dziewczę (pupil nauczycielki), które zdawało przede mną i na moich oczach z głowy recytowało czytanki (wyobrażacie sobie, że takie mieliśmy pytania na maturze?), a na pytania, które wymagały prawdziwej znajomości języka odpowiadało „Me eat banana” dostało 5!
Pomyślałby ktoś, że nauczony doświadczeniem wyciągnąłem jakieś wnioski... Otóż nie. Nie jestem w tym przypadku potwierdzeniem powiedzenia "mądry Polak po szkodzie".
Studia. Angielski. Poziom "zaawansowany". Uczymy się, jak pisać list... "Dear Bob". Przez 2 lata na zajęciach się nie pokazywałem, uważając je za kompletną stratę czasu.
Egzamin z języka. Trzeba było przygotować się do rozmowy o jakimś ciekawym zagadnieniu biznesowym (studiowałem na akademii ekonomicznej). Uśmiechnięty od ucha do ucha przez 20 minut rozmawiam bez zająknienia o boomie internetowym. Temat szeroki jak rzeka. Czuję się nie do zagięcia... Nagle padło pytanie:
- A może powie mi pan jak jest faktura po angielsku?
Cisza… Autentycznie zapomniałem…
- No wie pan. Pan jest na studiach ekonomicznych. Pan musi wiedzieć jak jest faktura po angielsku.
Dostałem 3...
Do końca życia już nie zapomnę, że cholerna faktura to INVOICE :D
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą