Witam tego kto to czyta .
Muszę się gdzieś wygadać , przyjaciół nie mam a o rodzinie lepiej nie gadać. Może tu znajdę choć trochę otuchy i odrobiny chęci zrozumienia mnie. Ehh... Od czego by tu zacząć... Może od tego że od ponad 2 tyg. jestem sam , do dziś praktycznie nie mam pojęcia za co mnie to spotkało . Jak to możliwe że ktoś kogo uważałem za jedyną bliską mi osobę nagle okazuje się tym kto wbija mi nóż prosto w serce? Mało tego , mimo że wbije to jeszcze kręci nim w ruch wskazówek zegara, z każdą sekundą nóż znajduję się głębiej i głębiej aż niedługo całkowicie zniknie pod klatką piersiową. Jak to do CHOLERY możliwe że kończy się za każdym razem podobnie?! I za każdym razem strona raniąca mnie nie widzi tego co mi robi... Powoli zaczynam przekonywać się co do tego że zostałem sprowadzony na ten świat by zaznawać cierpienia z rąk płci pięknej. Dlaczego za pięknymi słowami kryją się ciernie róży? "Dotąd myślałam ze z Twoim wyglądem można mieć każdą : O" Tiaa... A może jestem tylko zwykłą zabawką dla znużonych kobiet które chcą pobawić się długowłosym kolorowym cudakiem znacznie różniącym się od szarej reszty? Nie wiem co mam o tym myśleć ,każda porażka przybliża mnie do końca...CDN . tzn jeśli mi się będzie chciało i nie zrazi Was moje pisanie oraz idiotyczne treści przekazywane w notce.
Dziękuję za uwagę.
Pozdrawiam.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą