Jaki dzisiaj dzień wszyscy wiemy.
Dla tych, którzy są nieświadomi.... Tak...Jest piątek 13. (tak...trzynastego).
Jest fenomenalnie, bo to już drugi miesiąc z rzędu, kiedy trzynasty wypada w piątek.
Chyba jeszcze w moim jakże krótkim życiu nie zdarzyło się, żebym miał takie combo.
Cóż...Bywa.
Szczęście czy nieszczęście?
Po tym co mnie spotkało, w teoretycznie, najszczęśliwszym okresie roku nie będę już niczym zaskoczony. Ale o tym może kiedyś napiszę.
W tej chwili raczej mi to już dynda i powiewa, chociaż przez ponad 6 lat mogłem zrobić wiele rzeczy, żeby do tego nie dopuścić.
Od dzisiaj "piątki trzynastego" będą moim prywatnym świętem.
Podobnie jak lubię krótką i ciętą ripostę dla przesądnych:
"Nie jestem przesądny bo to przynosi pecha."
:)
Tak samo jak czarne koty, za którymi potrafię ganiać na ulicy tylko po to, żeby przebiegły mi drogę.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą