Pomimo wielowiekowych wysiłków filozofów i teologów, kapłanów i obrazoburców, wierzących i ateistów, naukowców i zwykłych ludzi...nie udało się do tej pory znaleźć jakiegoś przekonywującego dowodu na istnienie bądź nieistnienie Boga.
Dlaczego nikomu nie udało się rozstrzygnąć tak istotnej kwestii? Myślę że sam Pan Bóg by na to nie pozwolił. Gdyby znaleźć pewny dowód na Jego istnienie, ludzie po prostu skalkulowaliby sobie, że opłaca się z Nim trzymać!
I co by sie zaczęło?! Straszliwe, ohydne, przerażające WAZELINIARSTWO!
Pan Bóg by tego nie wytrzymał!
-Syn Boży!
Bóg dał "znak", wierzysz w niego bądż nie. Jakby człowiek znalazł jego "dom" to wiara także byłaby potrzebna do tego aby to zaakceptować. Jakby człowiek znalazł inny przejaw istnienia Boga także potrzebna byłaby wiara do zaakceptowania go.
Wiara jest kluczem, nauka jest wiarą.
(All IMHO)
:)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą