"Gdzie dwóch lub trzech Polaków się zbierze, tam potrzebna psychoterapia grupowa" - powiedział mój brat obserwując Polaków za granicą.
I święte to słowa! I u siebie i na obczyxnie jeszcze bardziej jesteśmy pełni jakowejś chorobliwej zazdrości, zawiści, często zupełnie bezinteresownej i bezpodstawnej. Jest to źródłem konfliktów, intryg i ostatecznie słabości wszelkich polskich społeczności.
Jak wiele energii tracimy w różnych chorych konfliktach, intrygach itp...
Jeśli choćby połowę tej energii zużylibyśmy na coś pożytecznego, to bylibyśmy potęgą!
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą