< >  wszystkie blogi

Bezsensowne chujstwo

Potwornie absurdalny blog

Pociąg relacji Wpierdol-Poznań

5 luty 2012 ·
 Mi miłośnikowi podróży koleją często zdarza się korzystać z "usług" PKP, pięknem tych wypraw jest to że każdy przejazd pociągiem jest niepowtarzalny, owe cuda techniki sprawiają tyle radości że ciężko wyrazić je słowami, piękna jest także różnorodność ludzi którzy wraz zemną dzielą trudy i radości korzystania z ofert polskich kolei. Teraz opowiem wam jedną z ciekawszych historii której byłem świadkiem a wręcz w niej uczestniczyłem. ODJAZD
 Wtorek godziny wieczorne, ja wraz z moim kumplem ruszamy w "podróż ;) " do Poznania aby korzystać z uroków studiowania na Polibudzie. Wsiadając do pociągu w oczy rzucają mi się ludzie w dość charakterystycznych nylonowych wdziankach których tego dnia było od zajebania, taki dzień pomyślałem. Po zajęciu miejsca zauważyłem że przede mną siedzi parka dresów, jak się domyśliłem kumpli. Po dwóch przystankach i burzliwych kłótniach o to "czy to jest nasz przystanek" dresy opuszczają pociąg, aha kłótnia wyglądała mniej więcej tak:
- Kurwa ty to jest nasz przystanek
- Nie pierdol u nas nie ma takich lamp- w tym czasie pociąg rusza
- KURWA nasz przystanek.
Pierwszy dres miał racje to był ich przystanek niestety nie zdążyli wysiąść i musieli przejechać jeszcze jeden odcinek. Po tym jak opuścili pociąg wpadł mi do głowy pewnie genialny pomysł "wyciągnę głośniki i puścimy sobie po cichu muzykę" kumpel z wielkim entuzjazmem przyjął moje idee. Jak pomyślałem tak zrobiłem, po 10 minutach delektowania się muzyką Aerosmith zauważyłem jak przez korytarz przemyka typek nie ciekawie wyglądający (nie jestem żadnym rasistą i mówiąc o wyglądzie nie chodzi mi o ubiór, aparycje czy tym podobne rzeczy). Za samą twarz dałbym mu z 10 lat pozbawienia. Koleś miał tak złowrogie rysy twarzy że można się było go przestraszyć. Tak sunąca się postać przyglądała się nam swym złowrogi spojrzeniem a szczególnym zainteresowaniem cieszył się mój telefon (który tak naprawdę nie był mój, pożyczyłem go gdyż mój był rozwalony) który nie należał do najtańszych, wracając ciągle przyglądał się komórce tyle że tym razem nie starał się nawet stwarzać pozorów. Ja czując że "tu się kurwa coś wydarzy" przygotowywałem się do sowitego mordo bicia. Po około 3 minutach ten sam koleś wraca i podchodzi do mnie, schyla się i wypowiada słowa:
- E kolego ja mam takie pytanie możemy się do was dosiąść 
- Tak- moja odpowiedź na pytanie musiała tak brzmieć ponieważ gdybym powiedział "Nie" to dostał bym w ryj i miałbym po telefonie a tak prawdopodobnie zaoszczędziłem na dentyście bo o tym że telefon pozostanie przy mnie nawet nie marzyłem.
- Dobra to zaraz bedziemy.
 Oczekując na nowo poznanego kumpla zacząłem się zastanawiać po kogo on do chuja poszedł, na "szczęście" nie musiałem się długo nad tym głowić bo zobaczyłem o kim mówił. Typ niższy od kolesia który zagajał ale z dwa razy bardziej wrogą miną i do tego dość mocno podchmielony. KURWA WESOŁY POCIĄG MI SIĘ TRAFIŁ, AKCJE CZAS ZACZĄĆ. Usiedli i oczekują na jakąś muzykę więc włączyłem hip-hop, po chwili słuchania ten bardziej otwarty zaczyna dialog:
- Poznaniacy ?
- Nie tylko studiujemy w Poznaniu- co najwidoczniej rozbawiło moich nowych kumpli.
- My też studenci do dziś.
(Zaciekawiony ostatnim zdaniem jak głupi brnę dalej w rozmowę)
- A co chłopaki studiowaliście?
- Resocjalizacje- i teraz już z szerokim uśmiechem na twarzy- Głównie to w Białołęce, Rawiczu a ostatnio w Czarnem.
I w tym momencie wiedziałem skąd te miny. W tej całej sytuacji widziałem także dobre strony miałem dwa kolokwia w owym tygodniu, być może jak mocną przyjebią to ogarnę jakiś zwolnienie- pomyślałem. Przez odbicie w szybie spoglądam na zachowanie współtowarzyszy podróży czy muzyka odpowiada itp. Pochodzę z pomorza i kojarzę co nieco teren a o więźniu w Czarnem to się dużo ciekawych rzeczy słyszało, i wiedziałem że za alimenty raczej tam nie trafili, za zabójstwo z premedytacją raczej też nie bo mieli ok 28 lat a za coś takiego to raczej ogarnia się ćwierćwiecze no chyba że zadźgali opiekunkę w żłobku. Raz kozie śmierć zagadam:
- Dyplomy są ?
- Co kurwa ?
- dyplomy są ?- tym razem ciszej
- E ziomek kolega ma do ciebie pytanie.
- Co ?
- dyplomy są ?
- Kurwa pocztą na prześlą.
I ponownie w ciszy wsłuchujemy się muzyce która najwidoczniej pasowała "studentom" aż do momentu gdy z głośników poleciał Eldo i jego "Warszawska jesień"
- Warszawiacy ?
- W żadnym wypadku my z pomorza jesteśmy
- To dlaczego słuchacie rapu warszawskiego ?
- Zmienić ?
- Niech już leci ale my to poznański rap słuchamy.
  Przyszła kolej na sprawdzanie biletów, konduktorka sprawdzająca bilety mało nie dostała po mordzie za to że kazała jednemu zdjęć buty z fotela, chodź trzeba przyznać że nie należała do osób szczególnie przyjemnych i zamiast poprosić, rozkazała w sposób średnio miły wyzywając przy tym i strojąc szopkę. Gdy tak oczekiwałem na dojazd do Poznania słyszałem jak rozmawiali o tym że wyjdzie po jednego z nich dziewczyna co mnie niezmiernie ucieszyło bo miałem nadzieje że przy dziewczynie mnie lać nie będą. Dojeżdżając do Dworca Głównego chcieli jeszcze pobić dziadka któremu nie odpowiadał język którym posługiwali się absolwenci, co dali do zrozumienia wypowiadając " Kurwa jak komuś się coś nie podoba to niech wypierdala z tego wagonu, w ogóle to ten wagon powinien być tylko dla nas". I tak właśnie skończyła się ta opowieść która spisana jest o wiele mniej ciekawa od tej opowiedzianej słowami ale że się trochę natrudziłem ze spisaniem tego wszystkiego postanowiłem że to zamieszczę. PKP kształci i bawi ja z tej historii wyciągnąłem jeden ważny wniosek nie zawsze ludzie są tacy jak ich widzimy. Nie zostałem pobity ani jeden włos mi z głowy nie spadł a i telefon pozostał w moich rękach. A studentów resocjalizacji z czarnego wspominam z uśmiechem na twarzy :)





 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi