Warszawa. Praga. Park Skaryszewski. Siedzi sobie facet na ławeczce. Podchodzi do niego – o dziwo – dziewczyna i mówi:
- O, kurw*a, Mieczysław Fogg!
- Pomyłeczka, nie jestem Foggiem.
- Skromniś! Poznałam pana, panie Fogg!
- Dziewczyno, nie jestem Foggiem. On nie żyje.
Dziewczę klęka, rozpina mu rozporek i zaczyna robić laskę. Facet rozgląda się na lewo i prawo, gładzi dziewczynę po włosach i nuci:
- "To ostatnia niedziela, jutro się rozstaniemy... nana-nana-na..."
Synek pyta mamusię:
-Kak to jest,mamo,ty jesteś biała,tatuś jest biały,a ja jestem murzynkiem?
-Synku,ty się ciesz,że nie szczekasz...taka była impreza.
Pułkownik zagląda przez uchylone drzwi - żołnierze leżą już na pryczach.
- Spokojniej nocy, żołnierze!
Odwrócił się, żeby odejść, ale usłyszał ciche głosy rozmawiających żołnierzy. Z hałasem władował się przez drzwi, zapalił światło i krzyczy:
- Jeśli powiedziałem "spokojnej nocy", to znaczy "zamknąć mordy i iść spać"! Czy to jest jasne?
- Jasne, obywatelu pułkowniku! Spokojnej nocy.Siostra Jasia dostała pierwszej miesiączki i trochę spanikowała.pobiegła do matki,ale ona odesłała ją z tym problemem do ojca,bo była zajęta gotowaniem obiadu.ojciec zajęty był czytaniem gazety i odesłał ją do Jasia.a Jasiu , gdy przyjrzał się problemowi stwierdził:
-ja tam się za bardzo nie znam,ale na mój chłopski rozum,to ci jaja urwało...
Uważam, że seks jest jak golenie. Obojętnie jak dokładnie zrobiłeś to dzisiaj i tak musisz jutro to powtórzyć.
Dlaczego Gruzini noszą na szyjach grube, złote łańcuchy?
Żeby wiedzieli kiedy przestać się golić.
Jak to zwykle bywa, w kufer Merca 600 wjechał Zaporożec. Standardowo wysiadają "chłopaki", idą w kierunku dziadka i z daleka już zapowiadają:
- No, dziadku, jedziemy mieszkanie oglądać.
Dziadek wyciąga jeszcze wojenną pepeszę i ryczy:
- Ani mi się ważyć choć kroku postąpić!
Co robić, "chłopaki" stanęli.
- A teraz do dwóch odlicz, co drugi wystąp!
Wykonali.
- A teraz pierwsi zdejmują gacie, a drudzy - ssać!
- Dziadku, zwariowałeś!
Dziadek puszcza serię nad głowami:
- SSAĆ, POWIEDZIAŁEM!
Co robić, zabrali się za wykonanie polecenia. Dziadek tymczasem do Zaporożca i odjechał. Ci drudzy od razu:
- Dogonić, sk*rwiela, zabić starego kozła!
Na co ci pierwsi:
- Spokojnie, czego chcecie, równiacha z dziadka...
Dnia pierwszego września dziecię moje pomaszerowało po raz pierwszy do przedszkola

Dumna mamunia przyprowadziła córeczkę przed oblicze Pani Przedszkolanki. Dziecię udaje że jest grzeczne i zawstydzone (

) więc Pani schyla się nad nią i miło pyta:
-jak masz na imię?
-Madzia (wzrok niewinnej owieczki)
- a powiesz mi coś ciekawego?
Młoda z radosnym uśmiechem podnosi swoje małe kopyto pod nos Pani i rozdziera japę na cały regulator:
-wdepłam w gówno!!!