< >  wszystkie blogi

zaganiacz's absurdlog

Potwornie absurdalny blog

górska eskapada - etap planowania

1 lipiec 2008 ·

w tym miejscu będzie wrzucane, w formie reportażu swego rodzaju szykowana przez nas wyprawa w góry fogaraskie w rumuńskich karpatach. jeśli wystarczy mi ogarnięcia i determinacji, na miejscu będę prowadził dziennik, który póxniej zostanie tu przeklepany, by mógł się komuś kiedyś przydać, jeśli postanowi odwiedzić te okolice.


plan jest taki- pociągiem dojeżdżamy do przemyśla, skąd odchodzi bezpośredni pks do suczawy (przygranicznej miejscowości już w rumunii). trasa przebiega przez ukrainę, więc konieczne są paszporty. w związku z tym wymogiem spędziłem wczorajszy dzień na wątpliwej przyjemności przesiadywania w urzędzie wojewódzkim i użeraniem się z administracją centralną naszego kraju. no i mam nadzieję, że uwzględnią moje podanie o tryb przyspieszony, bo wyjazd już niedługo. co do wyprawy, to takie połączenie z rumunią jest korzystne z kilku powodów:

-nie ma przesiadek

-w porównaiu z jazdą przez słowację i węgry, mimo, że to schengen, jest szybciej

-jest sporo taniej

-ma się niepowtarzalną okazję na badanie zjawisk socjologicznych i kulturowych podczas samej podróży w bardzo zróżnicowanym towarzystwie.:D

do rumunii najlepiej zabrać się z namiotem, bo tam nie ma jako takich płatnych pól namiotowych-ergo, rozbijasz się gdzie chcesz, chyba, że jest to czyjas prywatna własność, albo jest to park narodowy-tam nie można akurat.

właśnie jesteśmy na etapie gromadzenia sprzętu do wyprawy. co do przewodników-w pascalu rumunia jest opisana turystycznie, ale same szlaki gównianie dosyć. polecam wydawnictwo bezdroża.

to tyle na początek;)

 

3 komentarze
catte
catte - Bojowniczka   |  rok i 8 miesięcy temu  |  
zacne to plany:)...no cóż nieobce mi teraz (bardzo niezdrowe uczucie zazdrości)
... mnie pofolgować przyjdzie być może dopiero w pażdzierniku...no a Koledze to teraz nóżkami tylko przebierać pozostaje...;)
zaganiacz
zaganiacz - Superbojownik   |  rok i 8 miesięcy temu  |  
mam nadzieję, że cała akcja wypali, bo jak zwykle jest to spontan. rok temu wybraliśmy się tak w bieszczady, żeby na dziko trochę poobcować z naturą z dala od tłumów, które nagminnie rozdeptują np. nasze tatry. naturalną konsekwencją tego jest tegoroczna wyprawa. trzeba sobie stawiac poprzeczkę coraz wyżej:)
catte
catte - Bojowniczka   |  rok i 8 miesięcy temu  |  
...błękitu, szmaragdu i pasji Tomaszu!...ech... przeklnąć Cię muszę: początek zapowiada się kurewsko dobrze;))

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi