< >  wszystkie blogi

zaganiacz's absurdlog

Potwornie absurdalny blog

pokręcone nieudactwo, choć niektórzy twierdzą, że z pewnymi perspektywami;>

9 listopad 2009 ·
a działo się u mnie od ostatniego wpisu, oj działo...dwukrotne przeprowadzki, które tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że dom mój jest tam, gdzie kładę swój kapelusz. aktualnie kapelusz leży w chatce na malowniczym szczecińskim pogodnie. w międzyczasie stałem się modelowym zalążkiem starego kawalera, gdy pewna ważna dla mnie osoba dała mi do zrozumienia a także dość wyraźnie to wyartykułowała, że już wszystko pozamiatane...aaa, nie można też zapomnieć o mentalnym wydymaniu przez kogoś, kogo w przypływie dobrych emocji kiedyś mogłem zwać przyjacielem.
pozytywy sytuacji? mam teraz nieprawdopodobnie dużo czasu da siebie, który to czas krok po kroczku staram się sobie wypełniać. w robocie niby kariera przebiega bez zastrzeżeń, bez specjalnego spinania się, pojawiam się na coraz wyższych szczebelkach hermetycznego i dość groteskowego prawniczego światka. w dodatku, o dziwo, ma też to jakies tam odzwierciedlenie w zarobkach. w tym tygodniu wybieram się kupić swoją pierwszą elektryczną gitarę z całym osprzętem. może mieć to pewien wymiar symboliczny, odstawienie klasyka do kąta wygląda jak, być może tymczasowe, pożegnanie z poezją śpiewaną czy piosenką turystyczną. ale może być po prostu poszerzaniem muzycznych horyzontów, bez żadnych podtekstów. zapisuję się też, po kilkuletniej przerwie na karate, bo źle mi już ze samym sobą, że się tak kondycyjnie zapuściłem jak ostatni wyliniały piżmak. a poza tym, gdzie jak gdzie, ale w mojej robocie takie umiejętności niekiedy się przydają...
no i rozpocząłem już wstępne przygotowania do przyszłorocznej wyprawy. zgodnie z założeniem powziętym jeszcze przed ubiegłoroczną wyprawą w rumuńskie fogarasze, z każdym wyjazdem poprzeczka będzie coraz wyżej. tak więc pod koniec maja wyruszam do gruzji na wyprawę kulturoznawczą, ale też na mały trekking po kaukazie.jeśli ktoś czułby się na siłach i chciał liznąć troszkę przygody niech się śmiało odzywa. w kupie raźniej. z tym jednym zastrzeżeniem, że jako organizator to straszny ze mnie despota;P
i jeszcze się tylko pożalę, że znowu  pada, pi*rdolony klimat umiarkowany;/
 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Autor
O blogu
Najnowsze posty
Najpopularniejsze posty

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi