Te małe diabełki doprowadzają mnie na skraj nerwicy nieraz :D
ale kurde czasami można się pośmiać :C
Młody ( 3 lata ) jak zwykle wygłaszał jeden ze swoich dziesięciominutowych monologów

Niestety mówi tak szybko i mało wyraźnie ,że jak zwykle go nie zrozumiałam
Siedzi na kanapie

twardo gestykuluje obiema rączkami i nadaje ...
bla bla bla coś tam coś tam itd itp i tak nawija ostro z 10 minut dobrych.
jak zwykle na końcu gapi się na mnie oczekując na reakcję i tu akcja
po wygłoszonej mowie :
ja - tak tak masz rację (

)
młody - skoro taaaa , to powiec o cym mówilem !


młody - bla bla bla bla bla
ja - cooo ?
młody - nie mówi się co tylko słucham !
ja - no wiem
młody - nie mówi się no tylko tak
mama się go pyta :
- A co Magda dała Ci dziś na obiadek , co jadłeś ??
młody - kupę
zatkało mnie



Młody ma swojego Pana Misia ,którego nie zostawia nawet na chwilkę , wszędzie z nim chodzi.
Jednak jak czytaliśmy książeczkę Pan Misio przebywał w łazience ( suszył się tam

)
no więc czytamy książkę , przerywa nam mój chłop dzwoniąc do mnie, gadam z nim chwilkę i żegnam się słowami " no to papa misiu "
Młody - dzwonił Pan Miś ???
ja - tak
Młody - ale mój ??
ja - nie,mój
młody - ahaaaaaaaaaa
młody wymiata :D
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą