< >  wszystkie blogi

Buractwo się szerzy

19 lipiec 2009 ·
pkp to już raj dla nich.


Dlaczego ja zawsze muszę trafić na taki dupny przedział. Ledwo co znaleźliśmy miejsca bo w pociągu mającym 5 wagonów 3 były zarezerwowane dla dzieciaków z koloni. W końcu znaleźliśmy dwa miejsca w przedziale gdzie siedziała babka z trzema dzieciakami w wieku od 6 do 14 lat ( tak na oko ). Na początku luzik. Ale po godzinie trafiała mnie kurwica. Buractwo się szerzy ! W przedziale zaczęło się coraz cieplej robić , konkretny zaduch i dosłowny brak powietrza. Otworzyłam lekko okno , baba zaraz je zamknęła a ledwo powietrze wlatywało , sytuacja powtarzała się około 5 razy. W końcu dałam sobie spokój ale lekko uchyliłam drzwi od przedziału co by coś tlenu wleciało, a ta zaraz zamknęła. Znów sytuacja powtórzyła się kilka razy. Patrzę ,że szykują się do spania – myślę będzie spokój, przestaną jeść te swoje śmierdzące bułeczki i czipsiki.

Kurwa widać ,że wsiane jechali , buty pozdejmowali i pchają na nas te swoje śmierdzące giry. Okno zamknięte , smród niemiłosierny. W przedziale na osiem osób my we dwójkę siedzieliśmy wciśnięci w kąt bo buraki sobie siestę urządzili a przez se co chwile ktoś mnie dotykał.

Nie płacę tyle kasy za bilet żeby się z burakami użerać. Jak robisz coś w pociągu a w przedziale nie siedzisz sam wypadało by zapytać czy można. Jak widziała,że chłop bierze fajki i wychodzi z przedziału od razu zaczęła burczeć ,że nie chce dymu czuć. Normalnie miałam ochotę z baśki tej wykutać , wygarnąć jej buractwo i brak umiejętności zachowania się przy ludziach.

9 godzin męczarni , zero snu i dwa hafty ze smrodu i co chwila wychodzenie na korytarz zaczerpnąć powietrza i uwolnić się od babcinych antygwałtek wywieszonych nieopodal mojej głowy.

Chłop chciał jej już coś wygarnąć ale kurde nie wypada bluzgać baby przy dzieciakach.

 

A jutro i po jutrze znów czeka mnie jazda pociągiem.

 

 

 

Skomentuj

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Napędzana humorem dzięki Joe Monsterowi