to wrzucam przepis na pizzę :) Biorę sobie trochę drożdży jak jest to opakowanie to tak mniejszą połowę biorę , rozpuszczam w mleku ciepłym tak na oko z 3/4 szklanki dodaję sól pieprz i cukier plus garść moja czyli dwie normalne garście mąki.no i to mieszam lekko i odstawiam na dopiero co wyłączony palnik. Sobie rośnie tam ta masa drożdżowa. Do drugiej miski sypię mąkę ( serio nie wiem ile może ze dwie czy 3 szklanki ) dodaję oleju też na czujka , mleka i wody. Ładuję tam jeszcze oregano i zioła prowansalskie no i bazylię.mieszam mieszam.Dodaje masę drożdżową i nadal mieszam aż będzie ładne jednolite ciasto.Zostawiam je tak na pół godziny w ciepłym miejscu. W tym czasie obieram pieczarki cebule papryczkę chili i kroję kiełbasę trę ser. Jak już mam wszystko pokrojone i starte idę luknąć na ciasto i krzyczę o kuuuuuuuuuuuuuurwaaaa ale wyrosło, po czym wbijam w nie palec i ono maleje. Wtedy kulam wielką kulę i rozkładamy to na blachę okrągłą tak żeby ciasto wychodziło poza blachę po brzegach.Tam wciskam ser później to zamykam i już brzegi są normalne.nakłuwam całe ciasto widelcem potem smaruję olejem i sosem pomidorowym wrzucam na to pieczarki cebulę kiełbanka i na jedną połowę papryczki chili. Na to starty ser - dużo sera później sypię to wszystko papryką taką w proszku i wsadzam do piekarnika na czas aż będzie dobre czyli tak z 30-40 minut. Sos czosnkowy - trochę śmietany do zup, ciapka mleka sól pieprz papryczka chili 3 ząbki czosnku wyciśnięte i czerwona cebilka posiekana.Troszkę bazyli. Mieszam mieszam nadal mieszam i zostawiam na 20 minut. Po czym wracam i przecedzam przez siteczko sos. i włalaaaaa
z reszty ciasta na pizzę kręcę długie paluchy i piekę 20 minut. Można je maczać w sosie Mam nadzieję ,że zrozumiany ten przepis bo ja tak pisze jak mam w głowie czyli bajzel
To ja może wrzucę swój przepis na zupkę na kaca :)
Przygotowujemy na dzień-dwa przed planowanym piciem. Bierzemy trzy spore marchewki, jedną pietruszkę, jeden mały seler. Ścieramy na tarce na małych oczkach. Zalewamy ok. 1,5-2,0 litrami wody, dodajemy kostki rosołowe, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy. Gotujemy warzywka jakieś trzy kwadranse. Dodajemy następnie ok. 0,5 kg przecieru pomidorowego, litr soku wielowarzywnego, starannie mieszamy, wystudzamy i do lodówki.
Tuż przed planowanym piciem ścieramy dodatkowo jedną marchewkę i odstawiamy do lodówki.
Jak już mamy kaca - wyciągamy gar z zupą, co jakiś czas przelewamy trochę do małego garczka, dodajemy trochę zmielonego imbiru (tyle, ile smakowo wytrzymamy), podgrzewamy, dodajemy śmietany 18% do smaku, trochę świeżej (tej osobno startej marchewki), mieszamy i ciepłą zupę zjadamy.
Wypróbowane osobiście, m.in. teraz reanimuję się tą zupą po wieczorze kawalerskim kolegi :)
Przygotowujemy na dzień-dwa przed planowanym piciem. Bierzemy trzy spore marchewki, jedną pietruszkę, jeden mały seler. Ścieramy na tarce na małych oczkach. Zalewamy ok. 1,5-2,0 litrami wody, dodajemy kostki rosołowe, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy. Gotujemy warzywka jakieś trzy kwadranse. Dodajemy następnie ok. 0,5 kg przecieru pomidorowego, litr soku wielowarzywnego, starannie mieszamy, wystudzamy i do lodówki.
Tuż przed planowanym piciem ścieramy dodatkowo jedną marchewkę i odstawiamy do lodówki.
Jak już mamy kaca - wyciągamy gar z zupą, co jakiś czas przelewamy trochę do małego garczka, dodajemy trochę zmielonego imbiru (tyle, ile smakowo wytrzymamy), podgrzewamy, dodajemy śmietany 18% do smaku, trochę świeżej (tej osobno startej marchewki), mieszamy i ciepłą zupę zjadamy.
Wypróbowane osobiście, m.in. teraz reanimuję się tą zupą po wieczorze kawalerskim kolegi :)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą