Bojowniczka Ukryty
Przepraszam, jestem bez makijażu! Podobno skromna aż do bólu. Bardzo też samokrytyczna. Nie pasuję do żadnej grupy ludzi. Mimo to, nie słyszałam jeszcze "nie lubię Cię". Może nie mają odwagi tego powiedzieć, a co mi po zdaniu kogoś, kto nie ma odwagi wypowiedzieć własnych myśli? Często słyszę, że jestem 'inna'. Nie sądzę, żeby było to wypowiadane w dobrym kontekście. Nie uzewnętrzniam się przed kimś na darmo. Czasem moja powaga odpycha ludzi. Czasem też ciężko jest się ze mną dogadać ze względu na wrodzoną skłonność do ironii. Oraz to, że mam swój pieprzony honor. Nie używam ich bez powodu. Buntuję się gdy czuję, że muszę, ale nie dla zasady. Agresywna z natury, pacyfistka z silnej woli. Nigdy nie robię czegoś wbrew samej sobie. Gdy ktoś mi mówi, że jestem ładna, zawsze wtedy myślę, że to z litości albo się ze mnie nabija. Potrafię tupnąć nogą. Nie wybaczam zdrady. Oh, jaki to ja straszny wizerunek sobie tu wykreowałam... I często ranię innych. Zbyt często. Cenię szczerą przyjaźń. A jeszcze bardziej miłość. Miłość musi zawierać w sobie przyjaźń. Potrafię się uśmiechać. Lubię zwierzęta i dzieci. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że to nie ubiór ma nas określać. Będę kochała metal będąc nawet w różowej spódniczce. Ale nie, różu nie znoszę. Nie można się zamykać. Uwielbiam dobrą muzykę. Pfk też jest dobra. A co jest dobre, nie jest złe. Nie operuję stereotypami, nie cierpię również generalizacji. Lubię poznawać nowych ludzi (więc nie ugryzę, a nawet ucieszę się, jeśli napiszesz), ale drażni mnie tłok w kawiarni. Kocham ciszę i spokój. Najbardziej irytujący jest śmiech i pisk słit dziewczynek rozpruwający przestrzeń, w której jestem. Wybija mnie z rytmu. Nienawidzę pytań optymistów typu "hehe i co tak stoisz i myślisz? uśmiechnij się", tak samo, jak nienawidzę sztucznych uśmiechów. I co kogo tak naprawdę obchodzi, o czym myślę? I tak by nie chcieli wiedzieć, więc nawet nie zaczynam sobie strzępić języka. Dobrze, że nie rozmawiam sama ze sobą, bo chyba musiałabym sobie strzelić w łeb. ;] Tolerancyjna. Dodać trzeba, rozumnie tolerancyjna. Ślepe akceptowanie i tolerowanie każdej inności podchodzi wg mnie pod ignorancję, która z kolei jest synonimem głupoty. Wiedząca, czego chce. Całkiem nie na czasie. "Serce i rozum, to wszystko co mam". Czy wierzę w boga, trudno stwierdzić. Jedno jest pewne, Kościołowi podziękuję. Można nie wierzyć i jednocześnie być dobrym człowiekiem. Szkoda, że tak niewielu ludzi zdaje sobie z tego sprawę. Pieprzeni pseudo katolicy chodzący do kościoła, bo co powie sąsiad. Pokłon w stronę wierzących z serca, a nie z przymusu, no ale ilu takich jest? Lubię kontakt z naturą. Cenię naturalność. Marzycielka. Wrażliwa. Nie łatwo zdobyć moje zaufanie, ale łatwo je stracić- a potem wręcz niemożliwe odzyskać. Zabija mnie monotonność. Lubię czasem poczuć, że żyję. Mam zawsze zapas sporego dystansu. Bez niego nie można normalnie funkcjonować. On pozwala nam odnaleźć złoty środek, bez paniki i zawładnięcia nami. Zrozumiałam to patrząc na innych. Dystans, to podstawa. Czasem mam wrażenie że cały czas gdy jakieś szczęście jest tuż obok, zaczynam biec szybciej, by je zgubić gdzieś po drodze. Nigdy marionetka. I nie, nie pisałam tego długo. Dlatego jest tak strasznie chaotyczny. Nie ma w nim co prawda rażących błędów, ale to mam we krwi. Idealistka yebana(na). I na koniec- wybacz, że nie napisałam na początku, że to jeden wielki przynudnawy monolog o dziewuszce imieniem Patrycja. Wybacz mi to, ale dziękuję, jeśli przeczytałeś całe. Smile! :) /// 13 lipca 2011: po półrocznej przerwie w dżomonsterowaniu stwierdzam, że już nie pamiętam o czym napisałam, zapewne zmieniłam się o przynajmniej 90, jak nie 180 stopni, ale opis niech zostanie- żeby nie było, że się wypieram. Smilex2! :) Wiek:102
Pierwszy dzień: 21 stycznia 2010
Status uczelniany: luzak Imię/Nazwisko: - Płeć: babeczka Stan: wolny Miasto: Wln. / Czarnków. Zajęcie: Kąpiel w dziewiczej krwi. ]:-> Zainteresowania ekstremalne: Lepiej o tym nie mówić. :x & taniec z dzidami!
Moje miejsce na świecie
DATY
WAŻNE INFORMACJE O MNIE
- Mogę załatwić: Swoje potrzeby. ]:->
- Jak długiego mam? Jak chuj...! i jeszcze trochę.
- W przyszłości chcę zostać: Mamą. :)
- Ważne osoby, które znam: Bukę z Muminków. I pana A-a-andrzeja spod żabki.
- Numer mojej karty kredytowej: Po tatusiu! :/
- Pin do mojej karty: 0690
- Jak wiele jestem w stanie: Pięć, może dziesięć.
- Jak to lubię: To nieistotne.
- Kiedy: To tym bardziej.
- Która godzina: Każda (jest) dobra.
- Miseczka: Naturalna D70. Bez mleka. Urośnie jeszcze...?
- Na pączka: Nie umiem.
CO LUBIĘ
- Książka: Nie potrafię się skupić i czytać.
- Piosenka: Codziennie inna, ale jest kilka ulubionych. Metal na-na-na-na-na.
- Kabaret: KMN & Łowcy.B
- Gra: Wstępna, obowiązkowa.
- Pozycja: Na boginię! Jak i 50 innych. No i Panda.
- Jedzenie: Wegetariańskie.
- Seks: :D podobno świetnie wyglądam z pejczem.
- Władza: Absolutna, nad samą sobą.
- Alkohol: Czerwone półsłodkie forever.
Aktywność bojownicza
- Wystawionych okejek: 72
- Profil oglądany: 5595 x
|
http://www.youtube.com/watch?v=dVRROSOeA98
A wstawka o optymistach przypomniała mi jedne z lepszych wakacji, gdzie to pytanie było bardzo często używane, tylko troszkę w zmienionej formie, także dziękuję za przypomnienie miłych wspomnień :)
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi ;)
Jakie teraz!
Ty się fochnęłaś chyba z kilka mięsięcy temu jak przestałaś mi tu pisać i odpisywać!
Niedobra :(
Tylko nie chce mi się -ałam na -ałem zmieniać :/
:P
O sobie? Urodziłem się i mniej więcej od tego czasu żyję, irytuję ludzi, za dużo klnę, biegam po lasach z karabinem, żyję cudzymi żywotami dzięki kinu, nienawidzę jednostajności, próbuję pogodzić co najmniej trzy osobowości w jedną spójną całość, przy której ucierpi możliwie najmniej zwierząt i żywej natury. Podnoszę się z gleby, gdy biurokracja podłoży nogę, wyrywam komarom skrzydła, kocham się namiętnie w muzyce wszelkiej maści. Prywatnie- dość niespokojna i irytująca dusza aktualnie studiująca we Wrocławiu. Pod okularami natomiast są moje ślepia, mroczne, chłodne i nikczemne, a i samo zdjęcie miało nadać mi podobieństwo do niejakiego Czaka N, ale to dłuuuga historia i póki co nie ma końca.
Zaiste lubisz czytać co ludzie napiszą? Powiedziałem Ci zatem właśnie totalnie nieskładne 0,2% wiedzy o sobie, to i odwdzięcz się tym samym, Krwawa Elisabeth, rzeknij słowo, o muzyce, w której dźwięczy Twój świat, o marzeniach i ideałach, bo pragnę usłyszeć coś, co rozświetli czarne chmury na niebie ;) !
Jak żeś mnie zła kobieto znalazła? :C
No ale nie dogaduję, bo zaraz będzie, że podrywam itp...(z czego osobiście się śmieję)
a cztery jest za to że "Oh, jaki to ja straszny wizerunek sobie tuI często ranię innych. Zbyt często. wykreowałam..." może się coś przestawiło, albo po prostu nie rozumiem o co chodzi. :P
się poprawi, będzie dobrze, pozdrawiam!
pozdrawiam!
Najdroższa.
Dlaczego mi to robisz Kwiecie mój?
Dlaczego tyleż każesz mi czekać?
Dlaczego tęsknotę mą chcesz znękać?
Dlaczego nie piszesz, mimo swych zapewnień?
Dlaczego nie zapobiegasz sprawom mych posmutnień?
Dlaczego pozwalasz bym tu tak z tęskony umierał?
Dlaczego chcesz, by mnie smutek zżerał?
Dlaczego milczysz, czyżbym Cię uraził?
Dlaczego cisza, mam nadzieję, żem Cię do siebie nie zraził?
Dlaczego codzień, gdy wchodzę na stronę...
Dlaczego właśnie wtedy, gdy niosę Twą koronę...
Dlaczego nie chcesz mego uśmiechu?
Dlaczego pozwalasz bym zastygał w półoddechu?
Dlaczego nie chcesz być mą Dulcyneą?
Pani?
Femme fatale!
Ja... oszalałem wściekle!
Przyznam, że już się powoli zaczynam gubić w naszych wielowątkowo-nieuporządkowanych wypowiedziach i nie jestem pewien względem czego zmieniłem zdanie, a ze względu na posiadanie innych spraw na głowie niespecjalnie chce mi się zagłębiać w analizę poprzednich wypowiedzi...
Jednego jestem pewien... Zapewne nie tyle zmieniam zdanie, ile po prostu w mojej głowie istnieją równolegle dwa podejścia do pewnej sprawy, choćby były zupełnie opozycyjne, zapewne są prawdziwe... To taki ja... ;)
Ja znam parę osób, które lekarzami są, bądź niedługo się staną... Bardzo sympatyczne osobniki... Byś może nowe pokolenie zwojuje coś w tym systemie chorób...
Jak byłem mały to chciałem być lekarzem... Teraz pracuję w kancelarii prawnej, a myślę o wstąpieniu do policji... Myślisz, że Twoi rodzice byliby ze mnie dumni? ;)
A cóż takiego planujesz zrobić?
Nie znam piosenki! Ale tekst ma ciekawy ;)
Chyba tak! Chciałem jak najszybciej wysłać, żebyś mi jeszcze odpisała ;) Ale za to się zestresowałem i wyszło tak krótko, bo chciałem drugą część napisać jak najszybciej po pierwszej ;)
Nie zaszkodzi, jak nie zaszkodzi, ale głupio tak... :P
Poza tym jestem pewien, że Twoją ideę można dopełnić bardziej... ;)
Nic się nie stanie iii.... udowodnię Ci to! ;3
To Ci jeszcze dorzucę na tą przewspaniałą kupę, że studiowałem mechatronikę, tak żeby dopełnić obrazu... ;)
Ale mi głupio xD Takie pierdoły pisać. To nie jest normalne tak się promować o.o
Jakoś nie planuję zdobywać. Może to dziwne, ale dobrze mi tak jak jest...
Konteksty się nie minęły, po prostu ja świruję, bo... bo tak.
Nic im się nie stanie! Szczególnie w niektórych dyscyplinach... Po to są ochraniacze i inne takie :>
A frajda jest nieziemska
A badaniach takich do pracy... Zabrali mi krew i powiedzieli, że jest trochę za gęsta, ale jak nie wpadli na to dlaczego, bo wszystkie przypuszczenia zdementowałem to stwierdzone zostało, że to nieważne i nie ma znaczenia ;p
Ja jak byłem mały to byłem wiecznie chory i wiecznie na antybiotykach, dlatego teraz jak jestem chory to prawie zawsze kończy się to antybiotykiem... Po prostu nic innego mnie już nie rusza :/ Strasznie tego nie lubię i staram się unikać lekarzy jak najdalej, ale nie zawsze się da...
Dokładnie! Tak z laseczką i pomarudzić jakim to się kiedyś było zwinnym, a nie to co teraz... Te stare kości ;3
Wszechstronności i idealnośc
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą