Bojownik Offline
Wiek:30
Pierwszy dzień: 17 czerwca 2003
Ostatnio widziany: 8 listopada 2009 08:11 Status uczelniany: luzak Imię/Nazwisko: krzysiek Płeć: facet Stan: wolny Miasto: bolesławiec Zainteresowania ekstremalne: boję się napisać
Moje miejsce na świecie
DATY
- Imieniny: 25 lipca
- Urodziny: 17 kwietnia
WAŻNE INFORMACJE O MNIE
- Mogę załatwić: butelkę jacka danielsa na krechę
- Jak długiego mam? sam nieeeeeeee wiem
- W przyszłości chcę zostać: dziadkiem tańczącym twista z własnymi prawnukami
- Ważne osoby, które znam: ważniaka ze smerfów
- Numer mojej karty kredytowej: wiele numerów mi zrobiła
- Jak wiele jestem w stanie: nie byłem jeszcze w usa
- Jak to lubię: przyjemnie
- Kiedy: "kiedy mnie najdzie ochota"
- Która godzina: 22.22, naprawdę
- Miseczka: plastikowa, niebieska, gładka
- Na pączka: z adwokatem
CO LUBIĘ
- Film: casino
- Książka: hrabia monte christo
- Komedia: vabank
- Kabaret: trudna decyzja
- Gra: river raid
- Pozycja: wygodna
- Jedzenie: pieczone ziemniaki z ogniska
- Seks: a owszem
- Alkohol: fajnie brzmi
Aktywność bojownicza
- Wystawionych okejek: 288
- Profil oglądany: 5824 x
|
Na co ja stawiałam? o_O
Otóż była kiedyś taka strona jak ogrish, gdzie można było podejrzeć nieco mało przyjemnych filmów. Facet nie założył pasa, miał za duży ciężar na sztandze i bum...Jelito mu wyszło, przyjechało pogotowie i wsadzili go w takiej pozycji do karetki, w jakiej był przed przyjazdem...skulony z jelitem na wierzchu...
Trudno uwierzyć w tego typu rzeczy?
pzdr
Akcja miała miejsce rok temu. Siedzieliśmy wieczorem/w nocy na plaży, śpiewaliśmy, piliśmy, grali na gitarce itp...
Przyszedł wielki byk w dresowych spodniach, od pasa do góry cały w tatuażach (na twarzy również). Dosiadł się do nas i zaczął pić (mimo tego, że już był nawalony).
Powiedział, że jest Serbem, ale po wojnie przeprowadził się do Niemiec, bo jego matka jest Niemką (dodam, że chwalił się, że na wojnie zabił 3 osoby, a później siedział 5 czy 6 lat w więzieniu w Serbii - po wyroku wyjechał do Niemiec). Po pijaku zaczęła się dyskusja z moimi znajomymi. Ja się nie wtrącałem, bo nie znam języka. Zaczął bić dwóch moich znajomych. Wziąłem butelkę wina, znajomym powiedziałem, żeby spieprzali, a ja go uspokoję, bo jestem Polakiem i trochę z nim pogadam i się napiję. Znajomi pobiegli, a Serb zapomniał już o tym, że się z nimi tłukł. Zacząłem z nim rozmawiać, po czym on wyciągnął nóż, przyłożył mi do gardła i powiedział, że w ten sposób zabijał chorwackie świnie i mnie też może zabić, bo jestem jedną z nich...
Nie ukrywam, że o mało się nie zesrałem...
A powodów do kłamania nie mam, bo po co miałbym to robić? Żeby zaimponować komuś?
jeśli jednak znajdzie się jakaś wspaniała istota to na pewno Ci napiszę. nawet chętnie się nim podzielę, bo pewnie sama jadłabym go przez rok ;-)
;)
Dziękuję uroczo, pozdrawiam ciepło;);)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą