"Bill Brama leżał w ciemności na stryszku i czekał. Z dołu dobiegały czasem zwykle końskie dźwięki, wydawane przez w Pimpusia - jakiś ruch, kłapnięcie zębami... Bill Brama. A więc miał już imię. Oczywiście, zawsze miał imię, ale został nazwany od tego, co uosabiał, nie od tego, kim był. Bill Brama... Bardzo poważnie to brzmiało. Pan Bill Brama. Obywatel Bill Brama. Billy B... nie. Nie Billy.(...)"
ale polecam całość radości http://www.pratchett.pl/terry-pratchett-cytaty.html
crenton, nie jestem święty, ale kłamstwo w takiej sprawie byłoby poniżej mojej godności. Jeśli myślisz, że kłamię, Twoja sprawa, ale nie jest to powód, dla którego zmieniłbym nick.
ale polecam całość radości
http://www.pratchett.pl/terry-pratchett-cytaty.html
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą