Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas   English Version 
Joe Monster is watching you
...BO POWAGA ZABIJA POWOLI
   mmbad  O mnieSzaffaBlogOkejkiNadesłaneFaniKlubyKomentarzeSubskrypcjeCzesiek

Bojownik

hidden Ukryty
tanie dranie tanie dranie
Wiek:23
Pierwszy dzień: 16 lutego 2008
Uczelnia: Politechnika Częstochowska - luzak
Płeć: facet
Miasto: Zawiercie/Poznań
Zajęcie: student
Zainteresowania ekstremalne: i nikczemne
WWW: http://www.fcc.gov/cgb/consumerfacts/cipa.html

DATY

  • Imieniny: 11 listopada
  • Urodziny: 04 stycznia

CO LUBIĘ

  • Piosenka: Iggy Pop - The Passenger
  • Gra: m albo dwa;]
  • Seks: Sex
  • Władza: absolutna
  • Alkohol: oczywizm

Aktywność bojownicza

  • 1 artykułów
  • Wystawionych okejek: 8
  • Profil oglądany: 1448 x
3 komentarze
bat_country
Bat_Country - Bojowniczka   |  11 miesięcy i 21 dni temu  |  
We had:
two bags of grass
pellets of mescaline
five sheets of high powered blotter acid
a salt shaker half full of cocaine
a whole galaxy of multicolored|uppers
downers
screamers
laughers
Also a quart of tequila
a quart of rum
a case of beer a pint of raw ether
and two dozen amyls

..xD kultowy film^^
mmbad
mmbad - Bojownik   |  11 miesięcy i 23 dni temu  |  
ależ wcale mnie to nie bawi, choć przyznam że smutek nie leży w mej naturze. doskonale wiem i rozumiem co czujesz, a jeśli rozwój emocjonalny mierzysz jako czas od pierwszego zawodu miłosnego to jestem kilka lat przed Tobą ;) moje podejście wcale nie wyklucza miłości w związku i pozostałych emocji związanych z tym, jest po prostu inne, imo: zdrowsze, bez zbytecznego werteryzmu, dostarczające więcej radości z życia.
a czy Twoje złorzeczenie pod moim adresem nie ujawnia Twojego poziomu rozwoju emocjonalnego ? uważaj, jam lustro w którym się odbijasz.
Reprezentujesz odmienny tunel rzeczywistości, zbyt hermetyczny aby móc mnie zrozumieć.
a na koniec mądrość ludowa: "Kto przesadnie rozpacza szybko zapomina"
H.M. mmbad
dubaz
dubaz - Bojownik   |  11 miesięcy i 27 dni temu  |  
Nie wiem po co ten elaborat pod moją notką ale jest jedno adekwatne słowo, którego użyję aby opisać moje uczucia związane z Twoją wypowiedzią: nadinterpretacja. Primo. Nie jestem osobą wierzącą a moje odwołanie do boga katolickiego wynika z tego, że zostałem wychowany w tej wierze i jako obywatel Polski całe życie jestem przez tę religię otaczany. Przechodząc do drugiego punktu Twojej wypowiedzi to masz rację wyłącznie w stwierdzeniu, że chodzi o kobietę. Kobieta to nie dodatek. Jeśli naprawdę ją kochasz to staje się dla Ciebie całym światem, każdym uderzeniem serca ale widocznie nie doświadczyłeś jeszcze takiego uczucia. Nie zawsze jest tak, że facet zawini, chociaż przyznać muszę, że całkiem bez winy nie jestem. Mam prawo czuć się żle z zaistniałą sytuacją i to, że Cię to bawi świadczy wyłącznie o Twoim poziomie rozwoju emocjonalnego. Współczuję i życzę Ci abyś jak najszybciej poczuł się chociaż w połowie tak żle jak ja. Pozwoli Ci to wiele spraw zrozumieć i może zmienisz podejście do życia, uczuć i ludzi.

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą

Sygnatura forumowa:
"Mister rabbit says, 'A moment of realization is worth a thousand prayers.'" Mickey Knox