| « | następny » |
Tiocyjanian rtęci
Spalanie niektórych związków chemicznych wygląda naprawdę interesująco.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.















A ja was nie rozumiem, ale patrzcie jak ten Tiocyjanian rtęci się zesrał ! Czy to nie jest piękne?
pewnym zmianom ale nie może być âzniszczonaâ tzn. doprowadzona do
stanu nicości .Zasada ta również działa odwrotnie: z nicości nie
może coś powstać. Można powiedzieć, że łączy się z zasada przyczynowości ponieważ nic nie zachodzi bez przyczyny. Tu jest materiał (tiocyjanian rteci) i przyczyna (ogień - spalanie). Tak mi się wydaje. :P
HAHAH, nieźle podsumowałeś:D
Bo to jest w Polsce. W tle słychać (zwłaszcza pod sam koniec), że ktoś mówi "I to już koniec przedstawienia?"
Jak otrzymać rodanek rtęci?
Zaczniemy od poważnego ostrzeżenia. Pracować teraz będziemy z substancjami szkodliwymi dla zdrowia. Dokładność i staranność są tu obowiązkowe, a samo âożywienieâ kamienia wolno wykonywać tylko na wolnej przestrzeni, z dala od zabudowań i ludzi.
Do sporządzenia rodanku rtęci potrzebne będą dwa surowce:
1. jakakolwiek rozpuszczalna w wodzie sól rtęci dwuwartościowej, a więc azotan rtęci â Hg(NO3)2 albo siarczan rtęci â HgSO4
2. jakikolwiek dobrze rozpuszczalny w wodzie rodanek, a więc np. rodanek amonu â NH4CNS czy rodanek potasu â KCNS.
Cały czas pamiętamy, że wszystkie sole rtęci są bardzo silnie trujące.
Z chwilą, gdy do wodnego roztworu rtęci dodamy rozpuszczony rodanek, zacznie się od razu wytrącać i opadać na dno naczynia biały, ciężki osad rodanku rtęci.
Hg(NO3)2 2KCNS âââ> Hg(CNS)2 2KNO3
Ilościowo będzie to 30 g Hg(NO3)2 i 22 g KCNS, co da około 35 g rodanku rtęci.
Gdyby trzeba było użyć azotanu rtęci, wtedy do wody, w której rozpuszczamy kryształy tego związku, dodajemy kilka kropel stężonego kwasu azotowego. Ten dodatek zapobiega hydrolizie, czyli rozkładowi azotanu i ułatwia jego rozpuszczanie w wodzie,
Związki rtęci nie są zbyt dobrze rozpuszczalne w wodzie, nie otrzymamy więc z nich roztworów stężonych. Radzimy 35 g siarczanu rtęci czy 30 g azotanu rtęci rozpuścić w około 300 cm3 ciepłej wody. Ilość wody nie jest tu bardzo istotna, chodzi jedynie o całkowite rozpuszczanie się soli rtęci, a jednocześnie, ze względu na póżniejsze sączenie, trzeba sporządzić tego roztworu jak najmniej.
W przeciwieństwie do soli rtęci, rodanki â potasu, sodu czy amonu â są w wodzie doskonale rozpuszczalne. Dlatego niezbędną ilość rodanku â 20 g â rozpuścimy całkowicie już w 60â70 cm3 wody. Tak więc przygotowujemy dwa roztwory â soli rtęci i rodanku. Teraz oba wykonane roztwory zlewamy do jednego dużego naczynia i mieszamy. Pozwalamy, żeby powstały biały osad rodanku rtęci opadł na dno i wtedy ostrożnie zlewamy klarowną ciecz znad osadu. Z kolei do naczynia wlewamy 250 cm3 czystej wody, całość starannie mieszamy, a gdy osad całkowicie opadnie na dno, klarowną ciecz zlewamy. Jest to tzw. przemywanie osadu przez dekantację. Czynność tę powtarzamy 4â5 razy, a na końcu odsączamy na dużym lejku z sączkiem z bibuły.
Właściwe przemywanie osadu można by przeprowadzić bezpośrednio na sączku, ale w naszym przypadku, gdy osadu jest sporo, o wiele szybciej jest przemywać go przez dekantację w zlewce.
Zdjęty z sączka mokry osad rodanku rtęci podsuszamy pomiędzy dwiema bibułami. Na drugi dzień możemy już przystąpić do prób z tym związkiem. Jednak pełni ciekawości co do wyników swej pracy, nie zapominajmy, że po naszykowaniu rodanku do suszenia trzeba starannie umyć naczynia, ręce i zrobić porządek w laboratorium.
Proszek podpalony zapałką też âożywaâ i rośnie. Najładniej jednak rosną bryłki wielkości orzecha laskowego. Dlatego z wilgotnej jeszcze masy formujemy bryłkę.
I jeszcze przepisy zastępcze
Ponieważ ciągle zdajemy sobie sprawę z trudności z kupowaniem odczynników, podamy jeszcze jeden prostszy sposób na mieszaninę o właściwościach podobnych do rodanku rtęci.
Osobno i kolejno â to ważne â trzeba utrzeć dokładnie w możdzierzu:
Dwuchromian potasu â K2Cr2O7 5 g
Azotan potasu (saletra) â KNO3 2,5 g
Cukier spożywczy 7 g
Wszystkie trzy proszki zsypujemy razem do parowniczki, starannie mieszamy i zarabiamy kilkoma kroplami denaturatu na ciastkowatą masę. Jeszcze mokrą masę kładziemy do wąskiej rynienki kartonowej. Po dokładnym wysuszeniu otrzymamy twarde beleczki.
Beleczka zapalona z jednego końca zapałką spala się powoli, tworząc duże ilości popiołu. Doświadczenie jest łatwe i jednocześnie efektowne.
Jak nie będziesz tego jadł, ani wdychał oparów to się nie otrujesz.
fajna zabawka tylko bardzo trująca.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą