Po pierwsze to nie jest żmija, gdyż jajożery należą do zupełnie innej rodziny węży, a po drugie mechanizm jest bardzo prosty. Wąż ma wypustki kostne, o której rozcina skorupkę jajka, zawartość trafia do żołądka, a reszta zostaje wypluta.
a to ciekawe, ze zgniotła jajko, a potem zwrociła skorupe pustą a co z resztą? spróbujcie jajo zgniesc na plasko-wymiesza sie z zawartością i nie ma jak tego oddzielic.. chyba że ten wąż czeka z wypluciem skorupy aż zawartośc sie tam gdzieś wchłonie??? biolog wężolog potrzebny na korepetycje ;)
u mnie na podworku zaskroniec wdupcał ropuche tak, potem sie nas przestraszył i ja wypluł a ta doszła do siebie zaczeła kumkac i jzu miała dac dyla ... ale ja znowu capnał i tym razem wchłonał cała :D
to nie żmija tylko Dasypeltis scabra...inaczej zwany jajożer yyy @choleryk wypluł dlatego że skorupka nie jest mu potrzebna do szczęścia ten waż żywi się tylko zawartością jajca
wypluła, bo została przestraszona.... pyton, lub anakonda mając choćby antylopę w brzuchu..... po przestraszeniu wypluwają, by szybciej uciekać.... wiem, nie nie ma logiki...
Wyciśnie, a i owszem, tylko że nie odda.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą