| « | następny » |
Religie - Marcus Brigstocke (polskie napisy)
Brytyjski komik Marcus Brigstocke mówi co myśli o muzułmanach, chrześcijanach i żydach - sprawiedliwie dostanie się wszystkim.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















Co mnie irytuje w religiach: jak jakiś prostak z wykształceniem ledwie po podstawówce chwali się jaki to on lepszy ode mnie bo WIERZY w Boga, gdyż potrafi zrobić wszystko(litości), a on jego pokorny sługa nie musi tego rozumieć.
@barker_s Jeśli chodzi o Hitlera. No cóż jak na człowieka wierzącego dziwnie to wyrażał: "wiarę w Boga powinno się tracić tak jak pierwsze zębyâ To, ze częściowo wykorzystywał instrumentalnie religię do swoich celów jest jak najbardziej prawdą, lecz to nie ona była motywem jego działania ( a oto chodzi w tej dyskusji), tylko narzędziem. To tak jakby oskarżać nóż, a nie nożownika.
No cóżâŚ Twierdzenie, że tamci ateiści to byli żli ateiści, a teraz są dobrzy raczej mnie nie przekonuje. Tak samo zresztą jak to, że Ci żli ateiści to tak naprawdę nie byli ateiści tylko kryptowierzący⌠Choć jako politologowi z wykształcenia quazireligijna obrzędowość w niektórych ustrojach komunistycznych jest mi znana - jednak nie szata czyni z człowieka księdza tak samo obrzędowość nie tworzy jeszcze religii.
Nie obarczam wszystkich ateistów winami z zbrodnie innych. Żle zrozumiałeś mnie zrozumiałeś. Nie zgadzam się tylko z opinią, że to religie są jedynym żródłem mordowania się ludzi nawzajem i wynikającym z tego twierdzeniem, że ateizm jest panaecum na wszelkie zło.
Udowadniałem, że niestety nie jest...
Jestem pesymistą co do natury ludzkiej. Uważam (@behl - mogę się mylić) i spoglądając na historię ludzkości i czasy współczesne, że człowiek jest niestety słaby i skłonny do złego.
To oznacza, że bez względu jaki mamy światopogląd jesteśmy tacy sami, bo jesteśmy ludżmi. To sprawia, że świat będzie wyglądał tak jak wygląda.
Drodzy ateiści! Podziwiam Waszę wiarę, że świat bez religii to świat bez wojen. Świat ateistyczny to świat pokoju i powszechnej szczęśliwości.
No cóż, może i moja cokolwiek słaba wiara w Boga jest naiwna, ale sądzę, że w tym przypadku i wasza w ateistyczny pax mundi też... :)
Nie chcialbym burzyc Twojego swiatopogladu, ale Hitler byl raczej wierzacy (a przynajmniej wykorzystywal wiare do swoich celow). Watykan swego czasu nie ganil nazistow a nawet skrycie ich popieral. Poza tym "Got mit uns".
Stalin i inni komunisci to nie ten typ ateizmu ktory prezentuja ludzie wspolczesni. Obilo Ci sie o uszy takie stwierdzenie jak "kult jednostki"? Marsze, swieta, pochody, pomniki, mauzolea, portrety... Komunizm byl religia, tyle tylko, ze w komunizmie czczono istniejacych ludzi/bogow.
Przy okazji, obarczanie ateistow winami za zbrodnie komunistyczne ma taki sam sens jak wypominanie wszystkim wierzacym zamachow fundamentalistow islamskich. Jedyne co ich laczy to wiara/niewiara.
W innych religiach jest inaczej. Po drugie w katolicyżmie chodzi o instytucję kościoła, który ma monopol na interpretację.
Owszem może to wydawać się dziwne, paradoksalne, niezrozumiałe, ale taka to religia. Można to przyjąć i być katolikiem i odrzucić i nie być...
Taka to religia i takie są jej zasady... Co więcej jest to nawet logiczne. Jeśli chcemy zachować czystość doktryny, to musi być na straży instytucja (lub autorytety), która jej pilnuje, definiuje pojęcia, wskazuje interpretację. Reformacja przyniosła zniesienie monopolu Rzymu i warto zobaczyć co się stało z ruchem protestanckim, który rozbił się na setki gałęzi...
Paradoksalnie ateizm i jego ideologie również mają swoich kapłanów z którymi nie wypada się nie zgadzać... Jeżeli sie dobrze zastanowisz to szybko ich znajdziesz... :) Zresztą każda ideologia lub światopogląd ma... Ma czasem nawet swoje instytucje (np. partia komunistyczna)... To jest właśnie wielki paradoks! Moim zdaniem miedzy ateistami i wierzącymi nie ma tak wielkich różnic jak by się wydawało. Nawiasem mówiąc nie lubię sugerowania, że religijność oznacza ciemnotę, a ateizm szerokie horyzonty umysłowe. Takiej zależności nie ma. Ludzie bywają ciemni lub oświeceni bez względu na to, czy wierzą czy są ateistami.
Nietzsche kiedyś napisał : "Osioł gra na lirze, woły tańcują" i to dobrze obrazuje ten paradoks. :))
szatan szatan, sztan szatan ou jeeeee, ou jeeeeeee"
xD
chciałem napisać mądry komentarz, ale po przeczytaniu tych pod spodem stwierdziłem, ze nie mam ochoty być bluzgany ani przez "pomioty szatana" ani przez "posłańców niebieskich" że tak zironizuje ;)
Inna sprawa, po co ludzie wierzący oglądają takie skecze, skoro widzą po opisie, że będzie prześmiewczo o wierzeniach, a póżniej debatują w komentarzach "że religia to poważna rzecz". To nie portal liturgiczny tylko humorystyczny, więc miejcież litość...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą