| « | następny » |
1,5 metra dla pieszych
Bezkompromisowy happening zorganizowany przez studenta krakowskiej ASP, Łukasza Rotha. Po prostu nocą namalował farbą pomarańczową linię w odległości 1,5 m od ściany. To szerokość chodnika, która z zgodnie z prawem należy się dla pieszych. Poleciał także po samochodach... a filmik wrzucił do internetu.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.
















Ej no ten koleś troche przegina, w końcu to jak to oglądałem to widać że każde 5 cm go zbawi, bo czasami to już rantem wałka mazał po autach. Chory ten student.
Jak lubie takie walczenie o swoje tak ta akcja mi nie odpowiada.
:(
Albo robolom, którzy wyśmieli mojego brata, kiedy zwrócił im uwagę, że przeciskając się między ich samochodem z paką a ścianą rozdarł sobie kurtkę o jakąś wystającą z tegoż samochodu blachę?
Przykład?
Ulica Długie Ogrody w Gdańsku(plus rowerzyści jako bonus...).
Jak wszyscy zaczniemy sami wymierzać sprawiedliwość, to skończymy jako kraj 3-go świata.
I gwoli ścisłości: prawko mam dziewięć lat, a po Krakowie przemieszczam się głównie rowerem. Ale dzięki temu, że nad formalizmem stawiam rzeczywistość, najczęściej radzę sobie z autami zaparkowanymi niewłaściwie, ponieważ jeśli jest wolne miejsce poza, to potrafię przeciąć linię ciągłą. I jeszcze jedno: gdy jeszcze komuś przyszło nadinterpretować, jak to zrobił gherbid, dodam, że mam wykupione miejsce na szczerzonym.
Dziękuję za uwagę. ;]
To co tutaj widzimy to bezczelny akt wandalizmu i to na dość dużąÂ skalę. Facet powinien zostać z miejsca relegowany z uczelni (za powiązanie swojej osoby z Bogu ducha winną uczelnią), obciążony kosztami całkowitego przemalowania w/w samochodów, dodatkowo zmuszony do zapłacenia właścicielom rekompensaty za stracony czas oraz utratę wartości samochodu (przy sprzedaży jakakolwiek modyfikacja lakieru samochodu - objawiająca się zmianą jego grubości - wiąże się z automatycznym uznaniem samochodu za powypadkowy). Po spełnieniu w/w kryteriów rok w pierdlu na zachętę...
Gdybym zobaczył kretyna malującego mi po samochodzie, który znajduje się nie przepisowe 1,5 metra od ściany, a 1 metr i 30-40 cm (jak większość samochodów na filmiku) ... cóż, nie ręczę za siebie.
Cóż, raczej nie tędy droga.
Mnie się nie podoba.
Przepisy ruchu drogowego zostały stworzone dla bezpieczeństwa i wygody uczestników ruchu drogowego (aczkolwiek nie będę się rozwodził nad idiotyzmem niektórych z tych przepisów). Przez uczestników rozumiem tu zarówno kierowców, jak i pieszych.
Od karania za łamanie tych przepisów są odpowiednie służby, a nie idiota z pędzlem. Dlaczego? Bo idiota z pędzlem przyczepi się, że auto zaparkowane jest 5 cm za daleko ( na filmie 1:47) - przecież nikt w normalnych warunkach, nawet Ty drogi czyteniku nie zauważył byś takiego błędu ze strony kierowcy, a już na pewno byś go nie odczuł. Przeszkadza Ci źle zaparkowane auto? 986 - telefon na Straż Miejską.
Zbyt brutalne porównania? No niestety piesi bardzo często wykorzystują swoją przewagę jako 'tych narażonych' do wymuszania jakiś dziwnych zasad...
I na pożegnanie - wałek z farbą Wam między poślady... Smacznego :D
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą