| « | następny » |
Film z egzaminu na prawo jazdy
Ta pani odwołała się od swojego egzaminu twierdząc, że egzaminator ją obrażał... Czy jechała bardzo dobrze? Zobaczcie sami.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.

















Popełniła błąd na rondzie. Zgodnie z polskim prawem można jechać 20 / h w obszarze zabudowanym. Niestety egzaminator okazał się prawdziwym polakiem. Tylko emocje. Brak myślenia..."
Zgodnie z prawem nie możesz blokować ruchu. Egzaminator miał w 100% rację! Wyobraź sobię x10 samochodów za tym traktorem, to mamy korek w mieście przez jednego idiotę!
Zwrócił jej "w porządny" sposób uwagę na głupie wręcz debilne błędy. Nie mówię, że jestem mistrzem kierownicy, ale zanim zacząłem sam prowadzić samochód nauczyłem się nie popełniać głupstw i patrzyłem na znaki.
Teraz to już inna historia :)
A teraz tak trochę po ludzku... wiadomo, że egzaminowani się denerwują. Sam się srałem jak jasna cholera, że popełnię jakiś głupi błąd. Jednak jazda to nie tylko manualne czynności i mechanika poruszania, ale też zagadnienia teoretyczne na drodze. W zasadzie połączenie tych dwóch składników i wykorzystanie jako komplementarnych pozwala jeździć zgodnie z brd. Jeżeli ktoś czuje strach przed egzaminem to lepiej sobie wziąć kilka godzin dodatkowych i prosić o komentarze ;P A egzaminator nie maszyna, też człowiek, że nie jest hardcorem to słychać, więc należy mu się wybaczenie. Gdybym miał codziennie pracować i patrzeć na to, jak egzaminowani omal nie doprowadzają do wypadków, krzyczałbym z każdą okazją. Tym bardziej należy mu się szacunek, że jako osoba starsza i doświadczona w jeździe nie pozwala na to, by puściły mu nerwy. Niejedno z was zlałoby się w majty ze strachu przed stłuczką w chwili gdy taka dziewczyna siedzi za kierownicą...
Więcej takich.
A egzaminator baran bo gada głupoty, zamiast jej powiedzieć dokładnie co żle zrobiła. Z tym rondem przykładowo- przyczepił się że wjechała środkowym pasem-przecież może! A to, że zajechała komuś droge, co było faktycznie ważne, to praktycznie zdawkowa wzmianka była...
Co do prędkości- ja tam na egzaminie jechałem jakieś 40km/h i też mi zwracał na to uwage egzaminator- ale przecież to nie jest zakazane.
Btw. Jak miałem egzamin to przez ostatnie pół godziny dowiedziałem się że jestem idiotą, głupkiem, nie myśle, co ja tutaj robie, że myśle że znaki są po hebrajsku pisane ( naprawde nie wiem o co mu chodziło) itp... po czym.. zdałem. Tzn. Egzaminator mi nawet nie powiedział, że zdałem, tylko powiedział "dowidzenia".
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą