| « | następny » |
Bartoszewski Chaccaron
Niezmordowany dziadek Władek musiał prawie wiek czekać na tak genialny remix z sobą samym, a gdyby ktoś mu powiedział podczas Powstania Warszawskiego, że będzie gwiazdą internetu to by tylko popukał się w czoło. A jeśli nie wierzysz, że sam się z tego będzie śmiał to zobacz jego zdjęcie z Lemem
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.
















I to chodziło - zlazłeś z cokołu i zacząłeś gadać po ludzku ;-)
Pozdrawiam
Siejesz kononowizm. Najlepiej zabanować wszystko, to nie będzie niczego.
Jeśli Ci szkodzi "drukowane" to nie czytaj.
Teraz to Ty się wykazałeś 'poczuciem humoru'.
Zapewniam Cię, że dla Adminów JM nie ma nic lepszego niż filmik, który (uogólniając) wzbudza kontrowersję i dyskusję.
Nikt nie każe Ci czytać komentarzy.
....Zbanować dla przykładu. LMAO.
Przypominam:
POWAGA ZABIJA POWOLI
Dlatego apeluję do administratora:
zabanuj dla przykładu za brak poczucia humoru i zaśmiecanie JM następujących "bojowników":
gooral2
dziwadelko
Ceandric666
vektor
Spajk19
del_s
jajnick
Leski
luCas_x
robcar
fidiasz
Darciatko
ewilecoyote
KUBAT
wslk
kolo_bolo
wielkot
W poniższym poście staram się uściślić, co prof. Bartoszewski âzrobiłâ, gdy w Knesecie Żydzi âobrażaliâ Polaków. Post bardzo długi, więc niezainteresowanym odradzam lekturę.
@fidiasz
Dużo milej czytało mi się Twoją kolejną wypowiedż. I z pewnością milej, niż oburzające dla mnie wypowiedzi tych, co nazywają prof. Bartoszewskiego zdrajcą itd.
Z Twoją krytyką jego konkretnych zachowań mogę najwyżej polemizować, ale już nie oburzać się. Za ten dialog szczerze dziękuję.
W kwestii tytułu âprofesorâ: nadal się nie zgadzam z tym, by mi zabraniano się tak do Bartoszewskiego odnosić. Nawet jeśli jest to tytuł honorowy, to nadal tytuł. Nie nakazuję Tobie dopisywać âprof.â. Pozostawiam też Twojej woli tytułowanie Leppera âdoktorâ.
Co do Knesetu: chyba (tu podkreślam, że nie jestem pewien) pomyliłeś dwie sprawy. Słowa âPolacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki" przypisuje się byłemu premierowi Izraela Icchakowi Szamirowi. Poniżej link do wywiadu z gościem. Wynika z niego, że przekłamany został âkwantyfikatorâ: to nie âPolacyâ wyssali, tylko âantysemici w Polsceâ wyssali. Trudno się kłócić, że są w Polsce antysemici. Skąd swój antysemityzm wyssali â to już inna dyskusja.
http://bernardo.salon24.pl/57444.html
Wywiad z byłym premierem Izraela Icchakiem Szafirem
[Icchak Szamir] Przede wszystkim dla ścisłości: nigdy takiego âoświadczenia" nie składałem. Przed kilku laty udzieliłem wywiadu dziennikarzowi z âJerusalem Post" na aktualne wtedy problemy polityczne, przed jakimi stał Izrael. Już po wywiadzie, niemal już âprzy drzwiach" rozmowa zeszła na jakiś antysemicki incydent, jaki miał miejsce w Polsce i wtedy rzuciłem jak gdyby mimochodem słowa, że trudno jest zrozumieć pobudki antysemitów w Polsce, bo przecież tam już nie ma prawie Żydów, ale oni chyba âwyssali to z mlekiem matki".
Wracając do zarzutu zaniechania sprzeciwu wobec antypolskich wystąpień deputowanych w Knesecie: antypolskie (i zgodzę się, że oburzające) opinie wygłosiło bodaj dwóch posłów: Reuven Rivlin oraz Josef Paricki. Mówili o tym, że fakt okupowania Polski nie zwalnia Polaków z odpowiedzialności za liczne zajścia, w których to również Polacy mordowali Żydów. Ich zdaniem Żydom należy się za to zadośćuczynienie ze strony Wolnej Polski.
Jakkolwiek, zdania te są bardzo niesprawiedliwe, to ich treść jest daleko łagodniejsza od tego, co podajesz.
Obie te opinie zostały wyrażone na tle wielu innych wypowiedzi, z których ogromna większość wychwalała bohaterskie dokonania Polaków ratujących Żydów w czasie wojny.
Atmosferę łagodził również szef izraelskiego MSZ â Szlomo Ben Ami, pięknie mówiąc o kluczowych zasługach Polski dla powstania narodu żydowskiego w Izraelu, o olbrzymim udziale Polaków w gronie Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata itd.
W tym kontekście polska reprezentacja (wraz z prof. Bartoszewskim) mogła poczuć się najzwyczajniej usatysfakcjonowana, że oburzające opinie kilku posłów są odosobnione â pozostali deputowani żydowscy wykazali głębokie zdystansowanie wobec tych opinii. Możliwe, że nasi dyplomaci poczuli, że nie ma o co kruszyć kopii.
Tak czy inaczej, żaden z nas nie był obecny wówczas w Knesecie, by mieć pełne zdanie. Relacje dziennikarskie rzadko opatrzone są kontekstem â kontekst łatwo może zabić tanią sensację.
Decyzja polskiej delegacji o przemilczeniu sprawy może być dyskusyjna. Jednak w przeciwieństwie do Ciebie, nie uważam, by nawet jeśli błędna, miała przekreślać jej dorobek dyplomatyczny.
Profesorem powinno się nazywać profesora, bez względu na rodzaj uczucia jakim go darzymy.
"Nieprofesora" nie należy nazywać profesorem, choćbyśmy darzyli go największym szacunkiem.
Inaczej po prostu przekłamujemy fakty.
I nie ma tu znaczenia orientacja polityczna, seksualna czy też inna.
Te same osoby tytułujące Bartoszewskiego profesorem, obrażały się śmiertelnie na tytułowanie Leppera doktorem, czy też Kwaśniewskiego magistrem.
A do Kaczyńskiego mówią "prezydencie" i nikt się nie rzuca.
Jeżeli chodzi o wystąpienia w Knesecie pdczas jego obecności, to faktycznie powinien zareagować i wyjść posiedzenia. Z drugiej strony Gabon w tej chwili też powinien protestować bo jacyś polscy politycy-posłowie sobie "buzię" ich krajem wycierają.
Przykro mi, ale rowniez z profesura to ja mialem racje. Bartoszewski nie ma tytulu profesora zwyczajnego (nazywanego u nas belwederskim - bo nadaje go Prezydent) ani nadzwyczajnego (czyli uczelnianego). Aby byc profesorem nadzwyczajnym trzeba najpierw zostac samodzielnym pracownikiem naukowym, czyli zrobic habilitacje (w Polsce) albo przynajmniej doktorat (w krajach bez habilitacji). Tytul profesora nadany Bartoszewskiemu przez wladze Bawarii byl takim panstwowym odpowiednikiem doktoratu honorowego (doctor honoris causa - doktor z zasluzonej przyczyny). To oczywiscie bardzo sympatyczne wyroznienie, ale nie uprawnia do uzywania tytulu profesora.
@ dziwadelko - oczywiscie masz racje, ze o to, by bohaterowie z roznych stron sceny politycznej trafili do powszechnej swiadomosci trzeba walczyc. Kiedys (lata 90-te) to bylo trudniejsze, bo media nie byly pluralistyczne, teraz jest jednak latwiej i pewne rzeczy trafiaja do mainstreamu.
Tym niemniej musisz zrozumiec, ze sytuacja w ktorej ten glowny nurt mediow promuje niektore osoby, skadinad o bardzo ladnym zyciorysie (przynajmniej w przewazajacej czesci - nie ma ludzi bez wad), a inne osoby, o podobnie pieknym zyciorysie albo sie przemilcza albo po prostu gnoi (przykladem niech tu bedzie wmawianie choroby psychicznej sp. Zbigniewowi Herbertowi przez Gazete Wyborcza) powoduje czasem nazbyt emocjonalna reakcje wobec autorytetow strony przeciwnej. Ja osobiscie Bartoszewskiego swego czasu bardzo lubilem, obecnie lubie troche mniej, ale nadal mam do niego sporo sympatii - mimo ze niejednokrotnie przegina.
A jeszcze inna sprawa to fakt, ze niektore "autorytety moralne" to w ogole nie zaslugiwaly na klake jaka ich otaczano - ale to temat na dluga dyskusje.
Pytales o sprawe z Knessetu - podczas jego wizyty w Izraelu pojechano w parlamencie takim antypolonizmem, ze az zeby bolaly. Generalnie wizja stosunkow polsko-zydowskich zostala nakreslona nastepujaco: zli Polacy przesladowali nas, byli gorsi od Niemcow, chcieli zaglady wszystkich Zydow, pomagali w obozach koncentracyjnych, i - tu coup de grace - wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Bylo tak ostro, ze nawet niektorzy Zydzi byli oburzeni, nawet izraelskie media nie kryly zdziwienia. A Bartoszewski przy calym swoim autorytecie bylego wieznia Auschwitz znosil wszystko godnie, nie prostowal, nawet sie do wiekszosci zarzutow przyznal (chwala Bogu nie do tego, zesmy zorganizowali Shoah) i podziekowal za cudna goscine.
Nie wyobrazam sobie innego panstwa, ktore taka akcje puscilo by bez echa, bez noty dyplomatycznej, czy nawet najmniejszej proby sprostowania.
"Misiu czy ty jestes tak głupi ze nie widzisz swiata poza czubkiem własnego nosa."
To dość charakterystyczne dla pewnego rodzaju ludzi, że kiedy podaje się im niewygodne fakty dotyczące jedynych słusznych autorytetów lansowanych przez Gazetę Wyborczą to reagują obelgami, wyzwiskami i opluwaniem rozmówców, którzy ośmielają się myśleć i nie wierzyć we wszystko co napisze gazeta- ta jedynie słuszna oczywiście. To w imię demokracji rzecz jasna.
Śmieszy mnie niezmiernie, że w momencie kiedy ktoś krytykuje, któregoś z tych jedynie słusznych bohaterów ( bo kogo obchodzą Ci niesłuszni, których Ci pierwsi ze swoimi kumplami wymazują z historii?) to zaraz widzimy jakies zarzuty o "nienawiści" i tak dalej... No ludzie, żyjemy w wolnym krjau, każdego wolno poddać krytyce i nie ma to nic wspólnego z jakowąś nienawiścią- przynajmniej w większości przypadków, bo skrajności zdarzają się wszędzie. No, ale cóż, kiedy brakuje argumentów na obronę "wielkości" owych jedynie słusznych autorytetów, to reakcje są właśnie takie jak możemy tutaj zaobserwować i o jakich wspomniałem wyżej.
"Misiu czy ty jestes tak głupi ze nie widzisz swiata poza czubkiem własnego nosa.""do wszystkich duszków PIS - czyli PISduszków:"
"stado PISanek wylewa żale i pomyje"
"Nie dyskutujcie prosze z oszolomstwem pseudo-narodowo-pisowskim..."
"Zakompleksione ludziki"
To mój pierwszy i ostatni post w tym miejscu. Nie zamierzam dyskutować z fanatykami.
Pozdrawiam.
Mogę stworzyć setki pytań w rodzaju:
1. Dlaczego, jak ktoś coś kiedyś złego powiedział, to Bartoszewski nie zareagował?
2. Dlaczego Bartoszewski nie reaguje, gdy dzieje się jakieś oczywiste zło, które sobie wydumałem?
Prof. Bartoszewski miałby cały czas reagować na to, że ktoś kogoś gdzieś obraził? lub też na to, że prof. Nowakowi się wydaje, że ktoś kogoś gdzieś obraził? Litości. Swoją drogą, gdzie i jak reagował w tym momencie prof. Nowak?
Zastanawia mnie tylko przyjęcie tego "Złotego Medalu Stresemanna". Powstrzymam się jednak od żądania wyjaśnień.
Powoływanie się na Stressenmanna może budzić kontrowersje.
Niemniej kontrowersyjna jest np. postać Napoleona - "Hitlera swoich czasów". Mimo to, ma tytuł Kawalera Orderu Orła Białego, a każdy dumny Polak oddaje mu cześć w hymnie.
Z magisterką mój błąd. Z tytułowaniem "profesor" Twój błąd - Bodyn Ci to wyjaśnił.
O jakiej "wtopie w Knessecie" mówisz? Także potępiam "antyżydowskich polskich ciemniaków". Nie tylko polskich, każdych. Potępiam też antypolskich ciemniaków, antykatolickich, antyniemieckich, antyislamskich, a nawet antyaustralijskich. Tylko ciemniaków jest bardzo dużo - niesposób reagować na wszystkie przejawy ciemniactwa ... jeszcze mi nogawki obszarpią...
O jednych bohaterach mówi się donioślej niż o innych. Tak może być. Czy to jednak powód, idioci opluwali tych, o których częściej się mówi? Chcesz chwały Apfelbauma? Zrób coś dla niego, załóż fundację, lub choćby stronę, cokolwiek. Ale zostaw mojego bohatera w spokoju. Nie rozdeptuj moich babek z piasku. Postaw obok swoje.
pomimo tego ze ten JRN jest oszolomem to jesli z tego linku przynajmniej polowa zarzutow jest prawdziwa to chyba musze zweryfikowac moje zdanie na temat Bartoszewskiego
Tylko co innego kiedy odbywa sie "pojedynek gigantów" miedzy Bartoszewskim, a innym niejednokrotnie równie zasłużonym politykiem, albo gdy dostanie sie od kogoś takiego bandzie przecietniaków, a co innego kiedy kogoś zasłużonego dla kraju próbują obsrywać muchy. Najpierw proponuje pokończyć studia i zrobić przynajmniej magisterki.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą