| « | następny » |
Jesteś w stanie ogarnąć 10 wymiarów?
Pierwszy wymiar to prosta łącząca dwa punkty - jest długa, lecz nie ma grubości, drugi wymiar dodaje szerokość, trzeci głębię... i dalej robi się naprawdę skomplikowanie. Ciekawe wytłumaczenie największej zawiłości nowoczesnej fizyki.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















zgubiłem się przy 5-6.
Całość komplikuje fakt, że czas jako wymiar nie jest idealnie równoważny przestrzeni. Czas traktujemy w formie urojonej, a więc, gdy liczymy odległość dwóch punktów w czasoprzestrzeni, dodajemy do siebie kwadraty odległości i... odejmujemy odległość czasową.
Te słynne "10% mózgu", to miejska legenda i mit, który wziął się nie wiadomo skąd. Wywalenie 90% galarety z głowy niekoniecznie pozwoli Ci dalej funkcjonować, chyba że wyłącznie w rzekomym wymiarze "duchowym". Nie ma kawałków zbędnych. Chociaż, czasami jak czytam coś on teh internets, to się zastanawiam nad tym...
Żeby nie było, że się wyzłośliwiam tylko: powiedzenie, że "człowiek wykorzystuje tylko 10% _możliwości_ swojego mózgu" czy - częściej formułowane - "umysłu", jest może mniej mityczne. Ale za to absolutnie nieweryfikowalne :>
"@khadzad - nie zrozumiałeś. Z _każdego_punktu_ ma wychodzić wiele linii i wszystkie te linie (wychodzące ze wszystkich punktów) mają być rozłączne.
Taka figura nie zmieści się w żadnej skończonej liczbie wymiarów.
Nie jest to tak trudne do wyobrażenia. Zacznij od jednego punktu. Ma wychodzić z niego wachlarz linii - a więc potrzebujesz 2D. Teraz wokół tego punktu masz kilka punktów, z każdego musi wychodzić kolejny wachlarz, więc żeby się nie przecięły z dotychczasowymi, potrzebujesz 3D. Za chwilę i te linie musisz rozwinąć w rozłączne wachlarze, potrzebujesz więc 4D, potem 5D i tak dalej."
Ależ zrozumiałem;P tylko że ty ewidentnie nie;P wyobraż sobie kule z której może odchodzić nieskonczona ilość lini;P teraz wyobraż sobie że ta kula to zaledwie jeden punkt w czwartym wymiarze...teraz wyobraz sobie ze linia w czwartym wymiarze to poprostu wiele taki punktów czyli de facto kuli w 3 wymiarze z których dalej moga odchodzic nieskonczone linie:)
Ale ten filmik naprawdę mi poskładał sens tego wszystkiego
Taka figura nie zmieści się w żadnej skończonej liczbie wymiarów.
Nie jest to tak trudne do wyobrażenia. Zacznij od jednego punktu. Ma wychodzić z niego wachlarz linii - a więc potrzebujesz 2D. Teraz wokół tego punktu masz kilka punktów, z każdego musi wychodzić kolejny wachlarz, więc żeby się nie przecięły z dotychczasowymi, potrzebujesz 3D. Za chwilę i te linie musisz rozwinąć w rozłączne wachlarze, potrzebujesz więc 4D, potem 5D i tak dalej.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą