| « | następny » |
Prawdziwi bohaterowie zawsze spieszą na pomoc
Wypadek kierowcy Tetsuya Oto. Służby porządkowe stały bezczynnie patrząc na płonący samochód. Jeden z kierowców zatrzymał się, ugasił bolid kolegi i dopiero wtedy pomogli mu wyciągnąć kierowcę.
1021 |
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















@SurfingPrey: nie, nie proponowałbym głównej. to nie codziennik katastroficzno-ojapiedole-aleafera-szokujący tylko portal satyryczny
Zajedwabista organizacja...
Tetsuya.Ma sie dobrze po rehabilitacji lecz juz nie jezdzi.
Piosenka: Chad Kroeger feat. Josey Scott - Hero
A może mi ktoś napisac jak się ta piosenka nazywa?
Tom Pryce i jeden technik na torze:
http://www.youtube.com/watch?v=73jmsTtMgjQ&feature=related
http://www.joemonster.org/filmy/16996/Prawdziwy_bohater_jest_jeden
przeciez on moze miec nogi polamane... kregoslup...
Filmik też warty do obejrzenia i genialny, widać jedność i poświęcenie. Proponował bym główną
a_obrona - dla tych facetów szacunek też się należy, własnym ciałem przed bykiem
Sama organizuję takie imprezy i wiem, jak to działa. Jeśli człowiek machający flagą wyskoczy i zacznie pomagać to po pierwsze spowoduje kolejny wypadek, a po drugie (wiem, że to trudne) on tam jest właśnie po to, żeby machać flagą i ostrzegać innych kierowców, że coś się dzieje, jak się ruszy z miejsca to tylko pogorszy sprawę
Samochód organizatora - oni nie siedzą w samochodzie i nie czekają przy wjeździe na tor, aż coś się wydarzy, cały czas są zajęci i jeśli coś się wydarzy to naprawdę szybko reagują, bo to oni odpowiadają za bezpieczeństwo, ale nie teleportują się do samochodu, tylko muszą do niego dobiec i dojechać na miejsce, co też wcale nie jest takie proste, bo muszą uważać, żeby nie zderzyć się z jakimś zawodnikiem.
Z założenia kierowca, który jest już w samochodzie, na danym torze i jedzie dość szybko w kierunku wypadku, znajdzie się na miejscu szybciej niż jakikolwiek organizator.
Bardziej mnie bulwersuje to, że tyle samochodów przejechało bez zatrzymania się.
jak widać tylko jeden z kilkunastu samochodów się zatrzymał, reszta wolała przejechać sobie wyścig zamiast uratować życie człowiekowi... Obsługa też przyjechała tak niechętnie jakby robili to z obowiązku a nie z chęci uratowania człowieka .
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą