| « | następny » |
George Carlin - Aborcja
Tym razem stary pierdziel podzieli się swoimi poglądami na temat aborcji.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















http://grzessssiek.republika.pl/philip/opow14.html
Pozdrawiam pozbawionych wątpliwości.
Co do marginesu, to domyślam się, że jest wiele takich przypadków. Ale wg różnych badań (czego nie biorę za pewnik a jedynie sugestię, ponieważ statystyka zawsze pozostanie jedynie statystyką) 90% kobiet podobno ma większe lub mniejsze problemy na tle psychicznym po dokonaniu aborcji, czego potwierdzenie znalazłem u kilku osób obcujących z takimi kobietami.
dlaczego to Twoje poglądy maja być obowiązujące? Bo tak!!??
Z racji wykonywanego zawodu - nie, nie jestem księdzem - wysłu***ę często zwierzeń kobiet, które miały aborcję, czasem niejednokrotnie. Nie zauważyłem symptomów, o których piszesz, ale to tak na marginesie. I pomyśl może o tym, że "nie każdy wytrysk zasługuje na imię"
Pozdrawiam.
nic więcej nie napiszę, mam w d..upie gadanie ortodoksów
"Responsibility! You made the f***ing life, you are responsible for it till your f***ing death".
Period.
po pro stu nie ła piesz :>
ciekawe kto przeczyta twój komentarz :|
Poczytałem trochę komentarzy żeby się zorientowac w większości jakie jest dominujące przekonanie, oczywiście 'za aborcją' - co łatwo powiedzieć jak się już żyje, nie było się w takiej sytuacji i wszstko jest cacy, mama robi śniadanko a tatuś płaci za internet, albo kariera się cudownie rozwija.
Nie rozumiem dlaczego jest taki najazd na kościół skoro kościół konsekwentny jest w swoich dążeniach. Kościół nie ma nic przeciwko homoseksualistom (prócz adoptowania dzieci ale to z wiadomych względów, nie wyjdzie bowiem żadna osoba z szeregu bojowników która by chciała miec dwójke tatusiów), wręcz przeciwnie, są wprowadzane w życie instytucje z ramienia kościoła, które zajmują się wspieraniem takich ludzi i otaczaniem ich opieką.
Niestety media zawsze mówią o rzeczach złych i nie dziwię się, że widząc wszelkich fanatyków religijnych czy to zabijających za wiare, czy to mocherowe, czy też wspomnieni księża nie trzymający łap przy sobie, rodzi się taka awersja, tyle że nikt nie zadał sobie trudu aby przeanalizować skalę tych złych występków i tak naprawdę zadna osoba głosząca takie poglądy nie zetknęła się z tą właściwą wspólnotą chrześcijan, których wbrew wszystkiemu przybywa i dokłąda wszelkich starań do tego żeby między ludźmi było lepiej.
Jeden z 'oświeconych' napisał żeby mieć prawo do zabijania dzieci do 1 roku życia. Już widze jak każdy jeden zgadzających się z tym będzie w stanie to zrobić i potem zasnąć spokojnie.
Opuszczone kobiety przez facetów, którzy dezerterują po fakcie i poddają się sytuacji nie powinny się niczemu dziwić. Zauważyłem, że są to często osoby nie wierzące wielce manifestujące swoją krzywdę i negatywnie nastawione do kościoła. Ale domyślam się, że żadna z takich osób pod natłokiem ciężaru jaki na nie spadł w obliczu takiej sytuacji nie skorelowała sobie tego z nauką kościoła. Skąd bowiem taka nagonka przeciw kultowi ciała, sexu itd itp? A no właśnie aby uniknąć takich sytuacji! Dekalog mówi - nie cudzołóż - co zwiększa prawdopodobieństwo że taka kobieta związe się z facetem, który jest na tyle odpowiedzialny i dorosły aby trzeźwo zaplanować przyszłość, a jeśli przyczyni się do powstania życia - to weźmie za nie odpowiedzialność tak samo jak odpowiedzialność za niego wzięli rodzice, dzięki czemu teraz może korzystać z dobrodziejstw ziemskiego życia. Kościół konsekwentnie broni tego stanowiska niestety nie zawsze we właściwy sposób czego wynikiem jest właśnie takie podejście wielu ludzi. Wystarczy się trzymać tego i problem z głowy. Kobieta jest szczęśliwa, a dziecko narodzi się w zdrowej rodzinie a nie wyląduje na śmietniku.
Dla osób, które w rzeczywisty sposób interesują się tym tematem polecam rozmowe z jakimkolwiek księdzem, który często długie godziny spędza na spowiedzi indywidualnej z młodymi dziewczynami, które zdecydowały się na aborcje a teraz ich życie psychiczne całkowicie legło w gruzach. (co potwierdza powiedzenie - jak trwoga to do Boga).
W myśl konsekwencji kościoła na koniec powiem, że KAŻDY ma prawo do życia i KAŻDEGO człowieka należy szanować (w pełnym, nie skarykaturowanym tego słowa znaczeniu).
(żeby nie było, że nie lubię smęcić na temat aborcji) - płód to pasożyt, małe galaretowate coś, co dopiero kobiece uczucia mogą uczynić małym człowieczkiem czekającym na narodziny. Zależnie od uczuć - pasożyt lub człowieczek. Jeżeli kobieta nie czuje się przywiązana do płodu, niech nikt nie każe jej cierpieć męki porodu dla pasożyta...
P.S.
Żeby nie było, że sobie teoretyzuję: mam córkę i syna "w drodze", więc mam cień wiedzy na temat tego, co przynosi ciąża (że już nie wspomnę o porodzie - nie wszystkim kobietom dane jest zrobienie "chlup" i poród w 45 minut - duża część męczy się na oksytocynie przez ponad dobę ze wzmocnionymi bólami porodowymi)...
To jak kobietka zrobi mi "dobrze" ustami i wypluje to aborcja, a jak połknie to kanibalizm ?
Bojownicy ! Do poważnych dyskusji teologiczno - moralnych są inne strony !!!
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą