| « | następny » |
W rosyjskiej armii
Tam trzeba uważać co się mówi... nawet w wydawać by się mogło bezpiecznej sali lekcyjnej.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















moja szkoła :)
-samoloty spadają
-kałachy się zacinają
-tylko stołki działają
-co?
-krzesło!
To zależy od jednostki w której służyłeś.
Ja byłem też w dwóch. Pierwsza to była stalownia, a druga zaje.ista falownia. Picie u mnie w jednostce była baaardzo częste. Wystarczyła tylko stałka dla jednej osoby a ponad pół kompanii piło.
Jak ktoś wracał z pejotki to było to samo. Chamstwo było, ale tylko nie w swojej kompanii, lub plutonu. No i oczywiście nienawidzenie kadruchów.
Na początku było ciężko ale szybko się przyzwyczajało. Później więcej było radochy:) Nie podobało mi się to, że jak ktoś miał wyższy stopień to mógł cię jechać i nawet jak w ogóle nie miał racji to i tak zawsze "miał rację" i był najmądrzejszy. Nie mówię tu o stopniach typu kapral, a kapitan, tylko np. kapral, a starszy kapral. Wystarczał jeden stopień różnicy i już ludziom odwalało... Kazali nam się uczyć i odpytywali nas z regulaminów, których sami nie przestrzegali. Każdy dzień był niemal taki sam. W kółko to samo. Ogólnie czasu w wojsku nie uważam za stracony, trochę postrzelałem, powysadzałem, nabrałem kondycji, poznałem wielu fajnych ludzi.
Niestety rozczarowałem się trochę. Bieda, nuda, powtarzalność, CAŁKOWITE podporządkowanie wyższemu stopniu i kilka innych rzeczy sprawiły, że nie zdawałem do oficerki, a na normalne studia (już 5 roku:))
Natomiast powinno się tam wysyłać wszystkich facetów, którym matka w wieku 20 lat pierze skarpetki, sprząta za nimi, podsuwa kanapeczki pod nos i ogólnie, którzy nie doceniają tego co mają. Tam się wszystkiego nauczą i docenią:)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą