| « | następny » |
Tajna narada Microsoftu w sprawie polskich Xbox-ów
Wszystkie podobieństwa do osób i instytucji są jak najbardziej nieprzypadkowe. Więcej na stronie kontrakcja.pl.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.
















nie musisz nam pisać historii życia
wystarczy jak skomentujesz filmik
Na ustnym - im łatwiejszy temat weźmiesz, im mniej ocierający się o język, składnie, syntaktykę, tym lepiej oceniają. Nóż mi się krajał, jak niektórzy opracowywali pół roku temat na bazie języka i dostawali mniej procent niż delikwenci robiący na kolanie temat pokroju "dobro i zło w dzisiejszym świecie".
Prawo jazdy - ja zdawałem je w tamtym roku w październiku, więc mam bardzo świeże informacje i u mnie teoria zamiast zapowiedzianych 30 godzin trwała.. 4, na piątej mieliśmy egzamin wewnętrzny. Przy 18 pytaniach i zdrowej logice wystrzelasz, ale czy o to chodzi? Mam prawko, ale najszczerzej poczułem się przepchnięty na siłe i sam nie czuje, że mam dostateczne doświadczenie na trudne ulice, bez drugiego hamulca na siedzeniu obok i bez czujnego oka instruktora.
W kwestii studiów @freepickowi najprawdopodobniej (popraw mnie jeśli myślę źle) chodziło o to, że ludzie idąc po liceum na studia, kończąc je - zaczynają tak na prawdę od zera. Bez doświadczenia zawodowego nie mają co liczyć na wysokie stanowiska, nawet pomimo skorze wybranych (i w bólach ukończonych) studiów. Nie po to się idzie na trudne studia takie jak ekonomia czy finanse, żeby znaczyć na rynku tyle co magister pedagogiki dziecięcej czy resocjalizacji. A tymczasem przez te 5 lat ktoś po liceum (albo i nie ) potrafi niesamowicie dobrze się ustawić w życiu (nie mówiąc już o tym, że przez 5 lat nie musiał żyć z pensji rodziców i cieszył się o ile większą niezależnością, nie tylko finansową).
Facet mojej znajomej który ukończył podstawówkę zarabia średnio na miesiąc z trzy razy więcej niż ta sama znajoma po studiach administracyjnych, pracując w urzędzie. Coś nie tak.
"Nie stać mnie więc kradnę" - jeżeli to jest wasza dewiza to znaczy, że jesteście z marginesu, sorry.
Paranoja!
fail :
z reszta jak robią z połowa swoich gier ;]
Po namysle - niezla prowokacja ;)
ja gram na PC i kupuje oryginały z lenistwa bo nie chce mi się Craków szukać
a poza tym oryginał ładnie wygląda na półce :)
@Dharma
po 2) co z tego ze napierdzielaja po rusku? skoro scena z Hitlerem z Upadku jest z szwabskim akcentem i dodawanymi napisami niemajacymi nic wspolnego ze soba?
po 3) 1/5
Thank you captain Obvious
może i uważam nie do końca poprawnie, nie wiem, nie grałem nigdy na konsoli, ani nigdy o niej nie marzyłem, ale jednak myśl, że miałbym potem okradać swój legalnie zakupiony sprzęt nie jest za bardzo kusząca. Jedynie już widzę inaczej jest z graniem na pececie. Od tego w końcu komputer jest; wydatek co prawda sięgający czterokrotnej ceny konsoli, oczywiście na taki lepszy sprzęt podrasowany pod największe wymagania GTA4, i to wszystko, by odbierać takie same wrażenia co z grania na konsoli. Cena pojedynczej wartości gry konsolowej równa gadżetowi do grania na pececie; cena gry od jej półrocznej premiery na PC równa 1/4 wartości gry na konsolę z tego samego roku. Oczywiście w swoim dorobku nie znam pojęcia legalnej gry, wszystko co ściągam traktuję jako darowiznę, ewentualnie robię to, by popsuć dobre opinie panom z w/w filmiku; ale pytanie kto tego nie robi? Całkiem poważnie traktuję te pytanie. Jednak te różnice pomiędzy fanami pecetów a konsol zawsze będą; za największą uważam oczywiście kupno takiej konsoli, którą tylko wg nich warto przerobić i grać za friko. To czemu ją kupujecie? Skoro nawet uważacie, że samo piractwo jest kradzieżą, to czemu takiej konsoli nie wyniesienie prosto ze sklepu? W końcu ta po przeróbce nie będzie się zbytnio od takiego czynu różniła. Ktoś mógłby mnie się spytać czemu sam sobie nie ukradnę komputera. Ano dlatego, że komputer służy nie tylko do grania, traktuję go z szacunkiem za jego cenę i wartość, a granie zostawiam jako rozrywkę, w pełni otwartą na rynku, ogólnodostępną, łatwą, przyjemną i darmową. Nie mam żadnych stresów wywołanych obawą wydanych pieniędzy na częściową rozrywkę gry, bo korzystam z niej wtedy w pełni. Cenię pracę ludzi zaangażowanych w tworzenie i rozwój gier, jednakże dzięki biurokracji, która nimi rządzi mówię stanowczo nie!, dziękuję, dobranoc, nie ma takiego rządzenia.
Pozdrowienia dla wszystkich ćwierćinteligentów.
nie może być tajna siedziba skoro był szyld.
Też tak myślę :)
I jeszcze jedno. Nie kupuję oryginalnej muzyki, nie stać mnie. Bardzo chętnie kupowałbym na iTunes... gdyby było dostępne...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą