| « | następny » |
Witamy w Rumunii
Jak to w tej Rumunii jest? Kraj kolorowych kontrastów.
1445 |
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















dajcie ten sam filmik z podpisem "Witamy w Polsce"
brak różnic widze
Sentencja przekazana mi przez kumpla z Technikum Budownictwa
co ci przypomina
widok znajomy ten...
dlaczego rumunka raz w tygodniu wywleka majtki na druga strone?
-zeby robaki sie mogly wyrzygac
Przyjeżdża myśliwy z Niemiec na polowanie. idzie do gajowego po pozwolenie na strzelanie do jeleni.
- Panie, nie dam panu pozwolenia bo sezon już się skończył - mówi gajowy.
- Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 5 tysiecy złotych za jeden strzał, a pan wypisać mi pozwolenie.
- Nie ma mowy, nie mogę tego zrobić.
- Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 10 tysiecy złotych za jeden strzał, a pan wypisać mi pozwolenie.
- Nie. Nie rozumie pan, że teraz strzelanie do jeleni jest zabronione, bo może zachwiać ich populacją?
- Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 25 tysiecy złotych za jeden strzał, cała moja pieniądz. Pan musieć zrozumieć, jak ja wrócić do domu bez zdobyc, to wszyscy bedą się śmiać. Pan musieć wypisać mi pozwolenie. Na cokolwiek.
Gajowy zaczyna myśleć. W końcu 25 tysiecy piechotą nie chodzi...
- Na cokolwiek? - pyta się myśliwego.
- Tak.
- A Rumun może być?
- Może.
No to gajowy wypisał pozwolenie na zastrzelenie Rumuna. Niemiec, cały wesół, pojechał w miasto szukać zdobyczy.
W końcu zauważył w zaułku Rumuna grzebiącego w śmietniku. Sięgnął po sztucer, wypalił, trafił, Rumun pada martwy na ziemię. Myśliwy wypada z samochodzu i ciągnie zdobycz by przywiązać ją do maski samochodu.
Podjeżdża do niego patrol policji. Funkcjonariusze wysiadają z radiowozu i pytają:
- A co to?
- Jak to co? Rumun.
- Aha, no to będzie mandacik za zastrzelenie Rumuna.
- Jak to? Jak to? Ja mieć pozwolenie wypisane przez gajowy! - wykrzykuje myśliwy i wyciąga świstek papieru.
Policjant bierze go, czyta, po czym stwierdza:
- No tak, pozwolenie jest. Ale mandacik i tak będzie.
- Jak to, za co?!
- Za zastrzelenie Rumuna przy paśniku.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą