| « | następny » |
Wojsko Polskie - Bitwa o Karbalę 2004
Bitwa 17 batalionu zmechanizowanego z milicją Armii Mahdiego o kontrolę nad Irackim miastem Karbala w 2004 roku.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.
















"Ci co tam jeżdżą, robią to przede wszystkim dla pieniędzy."
Szczerze? Byłem żołnierzem zawodowym. Dość krótko co prawda bo tylko 1,5 roku - miałem wypadek ciężarówką i złamałem nogę. Razem z 3 kolegami cały czas staraliśmy się dostać na misję czy do Afganu czy Iraku. Nie myśleliśmy wtedy w ogóle o kasie. Nie po to wstąpiłem do wojska by zarabiać. Po prostu tam są nasi koledzy, a my siedzimy sobie w cieplutkiej jednostce gdzie na warty się już nawet nie chodzi bo od tego są firmy ochroniarskie. My to tak czuliśmy. Nie twierdze, że każdy z naszych żołnierzy tak samo myślał jadąc tam. Tych trzech kumpli pojechało. Wróciło dwóch. Powiedzieli, że wrócą tam za wszelką cenę, nic więcej. Czy jesteśmy najemnikami? Tak tu masz rację. Ale musimy nimi być. Chodzi mi o to, że nie wolno uogólniać motywów tych jak by nie było bardzo dzielnych i profesjonalnych ludzi. Ja przedstawiłem tylko nasze motywy polityczne wg powinności wobec członkostwa w NATO.
Ostatnio rozmawiałem z byłym, zawodowym żołnierzem korpusu medycznego (sanitariuszem wojskowym). Był na misjach w Kosowie, Iranie i Afganistanie. Uratował wielu ludzi i to nie tylko wojskowych, nieraz narażał życie. Co to gorączka / choroba misyjna wie doskonale. Wyjaśnił mi dlaczego musimy (Polska) brać udział w takich misjach. Otóż nie istnieje coś takiego jak stabilna sytuacja polityczna na świecie. Polska jako kraj słaby militarnie nie jest w stanie sam sobie zapewnić gwarancji suwerenności. Nie stać nas też aby takową sobie kupić jak choćby to czyni Szwajcaria. Musimy więc należeć do paktu militarnego którym jest NATO. Nikt nas jednak w takim pakcie nie będzie utrzymywał za samo Bóg zapłać więc musimy w ramach członkostwa uczestniczyć w misjach. Z tego wynika, że nasi żołnierze są tam dla obrony naszego państwa i tyle w tym temacie. Wspomnijcie sobie tylko jak wyglądały nasze stosunki dyplomatyczne z Rosją i innymi wschodnimi sąsiadami z przed wstąpienia do NATO. Byliśmy potulni bo nie mieliśmy jak podskoczyć. Gdyby nie członkostwo w NATO nie było9 by mowy o machaniu szabelką jak w ostatnich latach czy choćby o Gruzji wspominając.
Trochę czytałem o świcie islamskim, np czym są "honorowe morderstwa", co mówi werset miecza w Koranie, o tym jak Muzułmanie często traktują niewiernych, a także o organizacjach terrorystycznych (nie jestem rasistą-ksenofobem - do większości Muzułmanów nic nie mam, czepiam się tylko do niektórych z nich).
To są powody, dla których ja osobiście jako osoba prywatna popieram prowadzenie wojen w Iraku i Afganistanie
Co kierowało władzami państwowymi domyślam się tak samo jak Wy wszyscy, ale mało mnie to obchodzi. Powód, dla którego rządy podjęły taką decyzję, a powód, dla którego ja tę decyzję popieram to dwie różne sprawy.
PS: Rzadko przyjmuję za pewnik wszystko co mówią w telewizji, ale też to co mówi ogół.
jestesmy tam, bo lizemy dupe amerykanom. tak samo jak reszta nato. robimy to zeby zyskac przywileje, sympatie (?)... tylko niestety politycy nie potrafia zazadac niczego od amerykanow za nasza (symboliczna co prawda...) pomoc w niszczeniu, okupowaniu i przejmowaniu dobr naturalnych krajow ktore w przyszlosci moga im zagrodzic. dodatkowo amerykanie pod pozorem, POD POZOREM wali z terorystami tworza strefy buforowe wokolo rosji. amerykanie nie chca wygrac tych wojen(w iraku, afganistanie, niedlugo w iranie i tam gdzie tylko uda sie wkroczyc pod jakimkolwiek pretekstem) nie chca przegrac i to ich czyni zwyciezcami z powodow jakie podalem.
ani my ani amerykanie nie sa tam z powodu terrorystow, to tylko pretekst. amerykanie juz ktorys raz poswiecaja zycie ludzi dla takiego PRETEKSTU: bezbronny okret - niemcy 1 wojna swiatowa, pearl harbour - japonia, kolejny okret - wojna wietnamska, wierze wtc - swiat muzulmanski.
nie wierz we wszystko co mowia w telewizji
Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że politykom przyświecały mniej szczytne motywy do wysłania wojsk. Mimo to nasza obecność wojskowa jest w Iraku i Afganie niezbędna właśnie z powodu, który wymieniłem
Właśnie dlatego jesteśmy w Iraku i w Afganistanie.
Dlaczego? Dlatego,że jest to jedyny sposób,żeby zdobyć doświadczenie. Bez tego armia się zastaje,betonieje w dawnych ideach w śiwecie kóry sie ciągle zmienia i w efekcie przestaje być skuteczna.
Starożytni rzymianie mieli powiedzenie,że armia ,która nie była na wojnie przez 20 lat przestaje być armią. I w tej materii nic się nie zmieniło i nigdy się nie zmieni-jest to jedna z prawd odpornych na upływ czasu.
Myślę,że-zwłaszcza obecnie- jest całkiem sporo żołnierzy którzy wcale nie mają propagandowo wypranych mózgów-tak jak to opisałeś- tylko po prostu wybrali taki ZAWÓD, bo go lubią.
Na tym zasadniczo polega armia zawodowa- są to profesjonaliści którzy taką prace wybrali i wykonują ją fachowo.
Każda zawodowa armia to po prostu oddział najemników- tylko stworzony i wynajęty "na stałe" przez jednego klienta- państwo.
Ideologiczne pranie mózgu to wymysł 19-wieczny( a może 18 wieczny? nie jestem pewien) kiedy to zaczęto na szerszą skalę stosować armie poborowe- czyli zwykłych chłopów którzy wcale sobie takiego zawodu nie wybrali,zabijać ani być zabijanymi nie chcą i trzeba ich było jakoś umotywować.
Ogólnie na świecie ten 200 letni eksperyment z armiami z poboru się kończy i powraca się do normalności-czyli stanu trwającego od starożytności - i wraca sie powszechnie do armii zawodowych.
KAŻDY żołnierz jest JEDNOCZEŚNIE wrednym mordercą i okupantem jak i bojownikiem o wolność,wyzwolicielem i niosącym pokój ramieniem sprawiedliwości.
Wszystko zależy od tego KTO o nim mówi.
Dla większości polaków UPA to bandyci i mordercy-dla ukraińców to wyzwoliciele spod polskiego(i rosyjskiego) jarzma. Dla nas AK to bohaterowie-ale im tez zdarzało się np. ukraińskie wioski "likwidować"- nie mówiąc już o Niemcach dla których to byli wredni bandyci pozbawieni honoru.
A kim jest twoim zdaniem żołnierz?
Jakikolwiek żołnierz, jakiejlkolwiek armii,grupy powstańczej, rewolucyjnej czy każdej innej?
On jest właśnie mordercą- jego głównym zadaniem jest zabić wroga.
KIM ten wróg jest -to już czysta polityka i dla samego żołnierza tak naprawdę nic nie zmienia w jego pracy.
Ale nie sądzę, żeby Joemonster był odpowiednim serwisem na którym miałyby się pojawiać takie filmiki..
PEACE & LOVE
(and sex, drugs and rock'nroll;P)
;)
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą