| « | następny » |
'Bad romance' a capella
Mijają tygodnie, a chęć przerabiania piosenek Lady GaGi w narodzie (przynajmniej amerykańskim) nie gaśnie. A jeśli do tego dołożyć spektakularną choreografię i doskonale zgrany zespół a capella - sukces gwarantowany.
1642 |
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















Chętnie postawiłabym im po piwku, ale za te laczki japońskie dam tylko okejke.
I co, krytycy, może dalej Gaga nie ma talentu??
To nie jest moja muzyka. Jako muzyk z zamiłowania staram się wszędzie szukać inspiracji. Znaleźć coś nowego, zaskakującego, lub po prostu czegoś co mną w jakikolwiek sposób wstrząśnie. Odgrzewane rzeczy mnie nudzą. Prawda jest jednak taka, że kawałki Gagi są niezwykle przemyślane pod wieloma względami. Harmonia, melodia, skala, tempo, rytm itd. Tak aby jak największa liczba odbiorców mogła tą muzykę "zrozumieć". A przy tym są niezwykle dopieszczone aranżacyjnie, a koledzy ze studia momentami dokonują cudów w miksowaniu. Tutaj absolutnie nie ma się do czego przyczepić. Absolutna światowa czołówka i pełna profeska. To nie jest pseudogwiazdka typu Spearsówna czy Beyonce, które od czasu do czasu wpadają na pomysł: "a teraz pokażę swój talent i zrobię coś ambitnego!". Nie potrafią a próbują i pomimo współpracy z genialnymi muzykami w większości przypadków wychodzi coś karykaturalnego. Wystarczy popatrzeć na Madonnę. Od bądź co bądź skomplikowanych jak na muzykę pop kawałków przeszła do 3-akordowych rąbanek w klimacie disco. Muzycznie ludzie stają się coraz bardziej ograniczeni, dlatego proste przekazy są najbardziej trafne. Trzeba jednak oddzielić prostotę od kiczu. Gaga jest niezwykle świadoma muzycznie i na tyle utalentowana, że może bez ryzyka balansować na tej granicy. Kiczowaty jest jej wizerunek, nie muzyka.
Jej dominacja na rynku się skończy, to nieuchronne. Pytanie tylko jak długo potrwa. Zdziwię się, jeżeli 2010 rok również nie będzie należał do niej. Powinna sobie tylko darować duety, szczególnie jako ta druga. Nie wychodzą jej na zdrowie. "Videophone" - koszmar...
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą