| « | następny » |
Krótkie wyjaśnienie, dlaczego Chiny są potęgą gospodarczą
Chińczycy się z nas śmieją. Trochę to przerażające.
Zauważcie, że wypowiada się członek KOMUNISTYCZNEGO rządu.
Zauważcie, że wypowiada się członek KOMUNISTYCZNEGO rządu.
Jeśli uważasz, że film już był wcześniej na Monster TV to podaj do niego link. Do oglądania filmów może być potrzebny najnowszy Flash Player. Zobacz najpopularniejsze tagi.




















I pomyśleć że jakby Truman posłuchał MacArthura to pewnie by Chiny dzisiaj inaczej wyglądały.
J.Korwin-Mikke by nam tu takie Chiny zrobił jakby był u władzy coś mi się wydaje .
elaborat :)
Ja tam wolę dentystę dla całego miasta niż jacht dla jednego kogoś.
Większe szanse że się załapię na to PKB co przypada na mnie.
Zgodzę się z tobą, że jakość życia jest wielkością totalnie niemierzalną, ale jak poczytałeś o ziemiach rzadkich to poczytaj też np o tym jak ci wspaniali chińscy biznesmeni załatwili w kraju epidemię HIV.
Wszystkim polecam "Rok Koguta" Sormana ale przeczytany ze zrozumieniem (sporo tam bredni i płytkich analiz).
Why?
mamy z nimi jakis pakt? bo jak tak to ja sie poddaje ;P
Wg mnie uznawanie braku różnic w bogactwie jako symbolu rozwoju cywilizacyjnego to głębokie, intelektualne nieporozumienie, będące skutkiem "heglowskiego ukąszenia". Ani brak zróżnicowania bogactwa, ani poczucie bezpieczeństwa nie mówią tak naprawdę nic nt. jakości życia.
Pewnie - można się powoływać na np. HDI - tyle tylko, że wskaźnik ten to dość nieudana próba obiektywnego zmierzenia czegoś co jest z definicji subiektywne.
Czy Ci się to podoba, czy też nie, Chiny stają się najważniejszym gospodarczo krajem na świecie. Tak się śmiesznie składa, że obecnie to trwa taki śmieszny transfer bogactwa ze świata do tych kilkudziesięciu milionów chińskich milionerów. Póki co jest to jeszcze jako-tako balansowane transferem technologii i know-how. Co się jednak stanie, gdy Chińczycy już będą mieli dość technologii i know-how, a do tego wykształcą dostatecznie duży popyt wewnętrzny?
Próbkę co mogą Chiny już mamy teraz - z metalami ziem rzadkich. Pomimo, że posiadają 1/3 zasobów to są producentami 97% metali. I co - chciało się dobrze i wyszło jak zwykle?
Fajnie jest czuć "wyższość cywilizacyjną" nad "prymitywnymi" Chinami. Ciekawym tylko jak będzie owa "wyższość cywilizacyjna" wyglądała jak w końcu gruchnie ten mit "gospodarki opartej o wiedzę" (bo to taki sam mit jak "new economy" z epoki dotcomów).
fajnie opowiadasz, szacun, ale cytowanie danych statystycznych, jak PPKB, w kraju, gdzie panuje dysproporcja między totalną nędzą a najbogatszymi, a klasy średniej w europejskim rozumowaniu tam praktycznie nie ma, jest nie na miejscu. więc te wszystkie ich miseczki ryżu dla mnie dalej są i będą gówno warte, bo ten kraj jest tak strasznie zadłużony, że jak się przewróci, a wraz z nim cała światowa gospodarka, to nie będzie się liczyło, kto ma więcej w miseczce - Fin czy Chińczyk.
Jak mnie drażni porównywanie tak prymitywnego kraju, jakim są Chiny, do Finlandii. W Finlandii nawet poczucie bezpieczeństwa jest dobrem o podstawowym znaczeniu.
Nie pracujesz - znacz srasz a brudasow nam nie trzeba.
Do piachu na 6 stop, tam se polezysz w spokoju.
Niech sie pochwali jak sprzedali swoich obywateli zagranicznym firmom typu Nike,Adidas.
Dobrze wiemy ze pracowicy maja z tego gowno a nawiecej kasy kosi ich komunistyczny rzad.
Buduja swoja potege na wyzysku własnych obywateli.
A to jest kurestwo.
@Wredna Dzi: Chiny są tak komunistyczne, jak Europa kapitalistyczna - zostały same fasady.
@iQuSadam: USA nie mogą ot tak sobie nagle "dorzucić cztery zera" bo są uzależnione od wykupu *nowych* obligacji.
Co do "za parenaście lat jeden chinol na dwójkę rodziców będzie zapylał" to mylisz się o tyle, że "jeden chinol" nie ma obowiązku "zapylać" (poza zwyczajem). Tym się różni ich system od naszego, że tam praca do śmierci nie jest niczym "dziwnym". U nas w sumie też, bo sporo ludzi (szczególnie mężczyzn) umiera przed przejściem na emeryturę. Tyle, że u nas, przez cały czas pracy zabiera im się *pod przymusem* pieniądze.
I o ile dobrze pamiętam, to już obecnie na jednego pracującego przypada dwóch pobierających zasiłki (emeryt/rencista).
A co do "miski ryżu" to PKB per capita w 2010 w Chinach był tylko odrobinę niższy niż w Bośni i Hercegowinie. Za to wyższy niż w Albanii i 2,5 raza wyższy niż w Indiach.
Jeżeli się weźmie pod uwagę, że w ciągu dwóch ostatnich lat wzrósł on o około 30% (w 2008 było to 5800 USD, obecnie 7500) to przy jego utrzymaniu za lat 10 ichnia miska ryżu będzie większa niż w Grecji, czy Nowej Zelandii za to będzie porównywalna z tymi we Francji, Finlandii, czy Japonii. Nasze miski ryżu zaś przestaną olśniewać już za jakieś 5 lat.
Należy pamiętać, że Chiny swój "boom gospodarczy" przeżywają raptem od 20 lat - od czasów Jiang Zemina. Wcześniej to było państwo mocno zacofane.
Dobra, dobra. Chwila. Chcesz oceniać i komentować pliki?
Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą